Kartka z pamiętnika z czasów początku zarazy

Koronawirus w Polsce z tematu egzotycznego stał się powszechny. Wielu osób już nie przeraża, nie emocjonuje ani nawet nie interesuje. Przyznam szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatnio sprawdzałam liczbę chorych i zmarłych na COVID-19. A na początku robiłam to po kilka razy dziennie. Serio. Każdy zgon mnie ruszał. Teraz już nie. Myślę, że wiele osób ma podobnie. Są na to nawet teorie naukowe, czemu tak jest. Ale nie o tym miało być.



Koronawirus w Polsce. Kartka z pamiętnika z czasów początku zarazy


Przeglądałam swoje stare wpisy i trafiłam na ten sprzed kilku dobrych tygodni. Przeczytałam i sama się zdziwiłam, jak bardzo wszystko się zmieniło. I moje podejście i stanowisko rządzących. Teraz jesteśmy na etapie luzowanie obostrzeń i odmrażania gospodarki. Poniższy tekst powstał w czasie pojawiania się kolejnych, coraz większych restrykcji. 



Gdyby mi ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że tak będzie - nie uwierzyłabym. Właściwie dalej nie wierzę, nie do końca jeszcze to wszystko do mnie dotarło. Że jak to? Zaraz z Chin przeniosła się do Europy i rozprzestrzenia po Polsce.

Zamknięto szkoły i przedszkola, a także instytucje kulturalne. Rząd apeluje do ludzi, żeby nie wychodzili z domów i nie spotykali się z innymi. Do apteki wchodzi się pojedynczo. W sklepie może być maksymalnie 10 osób na sali. Należy zachować odległość co najmniej metr od innych klientów. Kasjerki pracują w rękawiczkach. Kurierzy też. Kierowcy autobusów i tramwajów są oddzieli taśmą od pasażerów. Właściwie to prawie nikt już nie jeździ komunikacją miejską. Większość wizyt lekarskich zostaje odwołana. Jeżeli coś ci dolega nie idziesz do przychodni, dzwonisz.

Nie spodziewałabym się, że doczekam takiego świata. I cały czas jeszcze nie wiem, czym naprawdę jest ten świat. Życie w czasach zarazy.

Jeszcze kilka dni temu myślałam, że to przesada. Teraz sama zaczynam się bać coraz mocniej. Każde kaszlnięcie wywołuje ukłucie paniki. A co jeśli to koronawirus?

Zaczęło się od tego, że ludzie wykupili środki dezynfekujące. Później chusteczki, papier toaletowy i mydło. To jeszcze było śmieszne. Następnie rzucili się na jedzenie. Półki sklepowe opustoszały.Brakowało makaronów, ryżu, mięsa, mrożonek - takich podstawowych produktów pierwszej potrzeby. A w sklepach panowały ogromne kolejki. Ludzie robili wielkie zapasy. Na czarną godzinę.

Później wszystko opustoszało.

Panika napędza panikę. Czytam wiadomości w mediach i się boję. Boję się, jak świat będzie wyglądał PO. A jeszcze bardziej się boję, że to PO nigdy nie nastąpi.

Duszę się siedząc w domu, ale coraz bardziej boję się z niego wyjść.



Zobacz też inne wpisy na temat koronawirusa:




Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w planach przeprowadzka. Słyszałam, że firma przeprowadzkowa gdynia ma bardzo dobrą oferte i chyba z niej skorzystamy. mamy dość mieszkania z teściami i postanowiliśmy znaleźć mieszkanie na wynajem a później pomyslimy o czymś własnym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się słabo robi jak pomyslę o początkach pandemii. Teraz nie jest aż tak strasznie jak wtedy. Chociaż nie raz zastanawiam się co to będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny blog! będe częściej tu zaglądać

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu. Komentarze uznane za spam zostaną usunięte.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...