"Niewinna krew" (Phyllis Dorothy James) - recenzja książki

"Niewinna krew" autorstwa P.D. James to bardzo ciekawa i niebanalna historia. Ukazane są w niej zawiłości ludzkiej psychiki. Główna bohaterka od początku budziła we mnie coś, co można określić jedynie jako połączenie fascynacji i sympatii z lekką niechęcią. I wbrew pozorom to jest bardzo dobra mieszanka. Przynajmniej w książce. 



Philippa została adoptowana i po osiągnięciu pełnoletności próbuje odnaleźć swoją biologiczną matkę. Jak się dowiaduje, kobieta właśnie kończy odsiadywać wyrok za zabójstwo dziewczynki, która mogłaby być siostrą Philippy. Gdyby oczywiście żyła. Na wyjście zabójczyni czeka ktoś jeszcze.

"Niewinna krew" to kryminał w starym stylu. Porównanie do Agathy Christie na okładce jest całkiem zasłużone. Oprócz wątku kryminalnego mamy też ten rodzinny. Skomplikowane relacje Philippy z jej adopcyjnymi rodzicami oraz te z biologiczną matką.

Ostatecznie ktoś umiera, nie ma jednak zagadki i tropienia mordercy, jak to zwykle bywa. Ale i tak jest ciekawie. Co prawda wolę chyba bardziej nowoczesną twórczość, ale "Niewinna krew" też nie była zła.

Zobacz też:

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...