Kobiety mafii 2 - czy warto iść do kina na nowy film Patryka Vegi?

"Kobiety mafii 2" - czy warto iść do kina? Nowy film Patryka Vegi, podobnie jak poprzednie, budzi wiele emocji. Tego reżysera i jego dzieła się kocha albo nienawidzi. Albo nie zna i ma gdzieś. Tak też można. Ale wracając do "Kobiet mafii 2" to czekałam na nie z niecierpliwością, odkąd przeczytałam, że powstają. Nawet sobie uroiłam, że wejdą do kin dwa tygodnie wcześniej, niż rzeczywiście miały. Muszę przyznać, że jestem fanką filmów Patryka Vegi. Uwielbiam w nich wszystko to, co jest najmocniej hejtowane. "Kobiety mafii 2" nie odbiegają od poprzednich produkcji reżysera.




W "Kobietach mafii 2" Patryka Vegi spotkamy się z dobrze już znanymi nam z poprzedniej części aktorami. (I z jego poprzednich innych filmów też. Czemu on cały czas zatrudnia te same osoby? O czymkolwiek by nie było u Vegi zawsze ta sama obsada.) Na ekranie pojawią się Agnieszka Dygant, Aleksandra Popławska i Katarzyna Warnke. Z mężczyzn ostał się chyba tylko Janusz Chabior i Sobota. Jest też kilka nowych postaci. Tzn. bohaterów granych przez aktorów, których u Vegi jeszcze nie było. Mnie najbardziej się podobała Aleksandra Grabowska czyli Stella. W scenie ze ślubem. Bo w pozostałych mnie wkurzała, chociaż też fascynowała. Bardzo ciekawa rola i bardzo ciekawa twarz. Na pewno nie umknie waszej uwadze podczas seansu "Kobiet mafii 2".



Idąc do kina na drugą część tego hitu trzeba się przygotować na mocne i dosłowne wrażenia. Jest dużo wulgaryzmów, golizny i bardzo brutalne sceny. Reżyser zadbał, żeby widz niczego już nie musiał sobie wyobrażać. Wszystko jest pokazane wyraźnie i z bliska. Zamykać oczu to może aż nie, ale kilka razy musiałam złapać za rękę towarzysza.

Jak to u Vegi w "Kobietach mafii 2" dzieje się dużo i szybko. Aż za dużo i za szybko. Fabuła jest niesamowicie bogata i dynamiczna. Można się pogubić kto jest kim i co tu się w ogóle dzieje, po co i jakim cudem. Ale to nic nie szkodzi. Ja się pogubiłam, ale w niczym to nie przeszkadza. Widz musi zrozumieć, że nigdy nie nadąży za geniuszem reżysera i go nie ogarnie. Nie powinien nawet próbować. Lepiej zakupić sobie duży popcorn oraz napój i dać porwać najnowszej produkcji Patryka Vegi. To ostra jazda bez trzymanki podczas której można zgubić buty albo zjedzony wcześniej obiad. To u co wrażliwszych osobników.


Ci gruboskórni mogą się pośmiać, a także popatrzyć na ładne dziewczyny i piękne samochody. I te i te są szybkie, chociaż film trwa dość długo - 138 minut. A jak sobie jeszcze do tego doliczysz reklamy przed rozpoczęciem seansu to spokojnie spędzisz w kinie ze trzy godziny. Ale warto. O ile oczywiście lubisz twórczość Vegi. Reżyser zadbał, żeby nie dać widzom ani chwili wytchnienia. Lepiej nie wychodzić do toalety, bo stracisz bardzo wiele. Nawet jak się uwiniesz w 3 minuty. Patryk Vega w trzech minutach potrafi pokazać naprawdę dużo.

Nie ma też sensu doszukiwać się w "Kobietach mafii 2" błędów i niewiarygodności. One oczywiście są, ale co z tego? Przecież i tak wszyscy wiemy że jesteśmy w kinie i to tylko film. Czepianiem się i doszukiwaniem potknięć możemy tylko zepsuć sobie zabawę. No chyba, że dla kogoś zabawą jest właśnie odkrywanie co jest nie tak z "Kobietami mafii 3". Pewnie całkiem sporo. Ale to w niczym nie przeszkadza. 9/10. Vega w formie jak zawsze. (Moim zdaniem lepiej od jedynki - tu recenzja pierwszej części "Kobiet mafii")...

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...