Czy warto przeczytać "Niemy strach" Grahama Mastertona? Trochę się rozczarowałam

"Niemy strach" autorstwa Grahama Mastertona to ksiażka, która opowiada historię niesłyszącej kobiety. Dzięki doskonale opanowanej umiejętności czytania z ruchu warg, jest ona nieocenionym współpracownikiem policji. Pracuje też w opiece społecznej. Nic dziwnego, że w końcu ściąga na siebie poważne kłopoty. Jej działalność i zdolności wielu osobom są bardzo nie na rękę.



Jak to często bywa u Mastertona wątki kryminalne i polityczne mieszają się z tematyką ludowych wierzeń, przesądów i krwawych rytuałów. Są niewyjaśnione zjawiska i groza rodem z horrorów oraz zupełnie rzeczywista masakra typowa dla złych ludzi.




"Niemy strach" to niedługa i dość prosta (jak na Mastertona) historia, która jednak potrafi zmrozić krew w żyłach i wywołać gęsią skórkę. Trzeba tylko przebrnąć przez kilkadziesiąt pierwszych stron, które są dość nudnawe. Na początku tej książki byłam bardzo zawiedziona, bo wszystkie dzieła Mastertona, które do tej pory czytałam, wciągały mnie na maksa. W "Niemym strachu" ciekawie zaczyna być od 87 strony. Warto było dać tej historii szansę. Rozkręca się w naprawdę niespodziewany sposób.

Niestety kończy stanowczo zbyt szybko. Ciekawy wątek zostaje zabity. Czegoś tu brakuje. Rozwinięcia. Pociągnęłabym to dalej. Można odnieść wrażenie, że autor zaczął pisać po czym stracił chęci i wenę, więc postanowił szybko skończyć. Ja czułam ogromny niedosyt. Dużo się działo, ale te wydarzenia okazały się do niczego nie prowadzić. Były tylko ciekawym i trzymającym w napięciu tłem. Trochę się poczułam, jakby ktoś sobie ze mnie zażartował. Spodziewałam się o wiele więcej.



"Niemy strach" Grahama Mastertona to książka, którą można pochłonąć za jednym razem. Wciąga i stanowczo za szybko się kończy. Ale warto dla tych kilku momentów grozy. Moja ocena to jednak tylko 6/10. Wiem, że tego autora stać na wiele więcej. A tu jest bardzo prosto i szybko. Aż za. Niedosyt jest ogromny.

Zobacz też:

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...