poniedziałek, 25 lutego 2019

Wiosenna depresja - świat się budzi do życia, a ja jestem smutna

Boję się wiosny. Wtedy zawsze działy się złe rzeczy. Od dawna na wiosnę jestem smutna. Kiedyś nie wiedziałam dlaczego. To się po prostu działo. Przychodziła wiosna, robiło się cieplej, dzień był dłuższy, świeciło słońce, a ja łapałam doła. Na początku nawet nie wiedziałam, że to wtedy. Dopiero po pewnym czasie połączyłam nadejście wiosny z pogorszeniem mojego nastroju. 



I tak co roku. Zawsze. Po pewnym czasie stworzyłam sobie teorię dlaczego. Chodziło o kontrast pomiędzy moim samopoczuciem, a tym co dzieje się na zewnątrz. Coś w tym stylu, że nie ma sensu podróżować w kierunku przeciwnym do stanu psychiki. To zawsze kończy się złym samopoczuciem. Pisałam o tym trzy lata temu - wiosenna depresja odbierała mi wiele radości z życia. Bo tak poza tym to ja naprawdę bardzo lubiłam i lubię tę porę roku. Budzącą się do życia przyrodę i zrzucanie grubych swetrów. 

Niestety wiosna zawsze była smutna. Wtedy jeszcze nic się nie działo. Po prostu czułam się źle. Bez konkretnego powodu. To było jedynie moje odczucie. Oczywiście całkowicie realne i bolesne, ale nie mające żadnego specjalnego faktycznego powodu. Poza tą moją teorią o kontraście pomiędzy wewnętrznym smutkiem, a zewnętrzną radością. Jesienią bycie smutnym wydaje się jakieś takie łatwiejsze i przyjemniejsze. To samo zimą. Jest bardziej akceptowalne, niekiedy wręcz oczekiwane. Ale wiosną mieć doła? No weź się ogarnij! Przecież są sposoby na doła. Tak, dla mnie najlepszym było nadejście jesieni.

I tak sobie żyłam męcząc się każdej wiosny. A później to było już tylko gorzej. Bo zaczęły się na wiosnę faktycznie dziać złe rzeczy. Bardzo złe i smutne. Dlatego teraz boję się wiosny. Z lękiem spoglądam w kalendarz i za okno. Nawet nie wiem kiedy wiosenna depresja przestała być jedynie moim subiektywnym odczuciem, a stała się realną katastrofą. Zawsze na wiosnę dzieją się złe rzeczy. 

Czy jest jakiś sposób na wiosenną depresję? Ja znam tylko ten: trzeba przeczekać. Przetrwać. To minie. Nie wszystko mija, ale wiosna i lato akurat tak. A później przychodzi jesień i już jest lepiej. Czasami trochę smutno, że znowu zmarnowane najpiękniejsze miesiące. Ale ten smutek to i tak nic przy wiosennej depresji. Byle do jesieni. 

Zobacz też:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...