środa, 27 lutego 2019

Dwie świetne odżywki do włosów bez spłukiwania. Skuteczne i niedrogie

Odżywka do włosów bez spłukiwania to mój absolutny must have. Wybieram te, które oprócz pielęgnacji włosów pełnią dodatkowe funkcje: ochronną i stylizującą. To znaczy, że kosmetyk powinien nie tylko odżywiać włosy, ale też zabezpieczać je przed uszkodzeniami i ułatwiać odżywianie.


Warunki te spełniają odżywki do włosów z Ziaji, które wypróbowałam i bardzo polubiłam. Chodzi konkretnie o wygładzającą odżywkę w kremie kuracja olejkami arganowym i tsubaki oraz dwufazową odżywkę w spray'u kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym.

Obydwa kosmetyki wyjątkowo polubiły się z moimi włosami i często stosuję je w duecie. Najpierw nakładam na wilgotne włosy wygładzającą odżywkę w kremie, rozczesuję je i pozwalam wyschnąć. Suszarki używam bardzo rzadko. Tylko kiedy naprawdę się spieszę. Suche włosy natomiast spryskuję jeszcze odżywką w spray'u i ponownie czeszę.

Ziaja, Kuracja olejkami arganowym i tsubaki, wygładzająca odżywka w kremie idealnie wygładza włosy i dyscyplinuje. Oprócz tego skutecznie zabezpiecza końcówki i dodatkowo je nawilża. Ułatwia też rozczesywanie. Ma bogatą konsystencję, ale nie skleja włosów ani nie powoduje, że wyglądają nieświeżo. 

Ziaja, Kuracja kaszmirowa z olejkiem z amarantusowym, dwufazowa odżywka w sprayu wzmacniająca służy mi do wykańczania fryzury. Łączy w sobie funkcje mgiełki ochronnej i kosmetyku utrwalającego. Częstą psikam nią włosy rano, jeżeli podczas snu trochę się pogniotły odkształciły. 



Efekt? Włosy są zabezpieczone przed uszkodzeniami mechanicznymi. Do tego wygładzone i zdyscyplinowane. I pięknie pachną. Czegóż chcieć więcej? A najlepsze jest to, że jeszcze nigdy nie udało mi się przesadzić z ilością. Przy tych odżywkach moje włosy nigdy nie wyglądają na tłuste czy nieświeże. Nawet kiedy nie pożałuję im produktu. Dla mnie to ważne, bo czasem mnie ponosi ;)


A co mamy w składzie tych odżywek? Głównie silikony. Są na samej górze listy. Oprócz tego wspomniane w nazwie olejki i keratynę. Niby nic specjalnego, ale ja jestem zadowolona. Za opakowanie mające pojemność 125 ml zapłacimy kilkanaście złotych (w zależności od sklepu). Uważam, że to przystępna cena. A wydajność produktu jest naprawdę dobra.

Zobacz też:

poniedziałek, 25 lutego 2019

Wiosenna depresja - świat się budzi do życia, a ja jestem smutna

Boję się wiosny. Wtedy zawsze działy się złe rzeczy. Od dawna na wiosnę jestem smutna. Kiedyś nie wiedziałam dlaczego. To się po prostu działo. Przychodziła wiosna, robiło się cieplej, dzień był dłuższy, świeciło słońce, a ja łapałam doła. Na początku nawet nie wiedziałam, że to wtedy. Dopiero po pewnym czasie połączyłam nadejście wiosny z pogorszeniem mojego nastroju. 



I tak co roku. Zawsze. Po pewnym czasie stworzyłam sobie teorię dlaczego. Chodziło o kontrast pomiędzy moim samopoczuciem, a tym co dzieje się na zewnątrz. Coś w tym stylu, że nie ma sensu podróżować w kierunku przeciwnym do stanu psychiki. To zawsze kończy się złym samopoczuciem. Pisałam o tym trzy lata temu - wiosenna depresja odbierała mi wiele radości z życia. Bo tak poza tym to ja naprawdę bardzo lubiłam i lubię tę porę roku. Budzącą się do życia przyrodę i zrzucanie grubych swetrów. 

Niestety wiosna zawsze była smutna. Wtedy jeszcze nic się nie działo. Po prostu czułam się źle. Bez konkretnego powodu. To było jedynie moje odczucie. Oczywiście całkowicie realne i bolesne, ale nie mające żadnego specjalnego faktycznego powodu. Poza tą moją teorią o kontraście pomiędzy wewnętrznym smutkiem, a zewnętrzną radością. Jesienią bycie smutnym wydaje się jakieś takie łatwiejsze i przyjemniejsze. To samo zimą. Jest bardziej akceptowalne, niekiedy wręcz oczekiwane. Ale wiosną mieć doła? No weź się ogarnij! Przecież są sposoby na doła. Tak, dla mnie najlepszym było nadejście jesieni.

I tak sobie żyłam męcząc się każdej wiosny. A później to było już tylko gorzej. Bo zaczęły się na wiosnę faktycznie dziać złe rzeczy. Bardzo złe i smutne. Dlatego teraz boję się wiosny. Z lękiem spoglądam w kalendarz i za okno. Nawet nie wiem kiedy wiosenna depresja przestała być jedynie moim subiektywnym odczuciem, a stała się realną katastrofą. Zawsze na wiosnę dzieją się złe rzeczy. 

Czy jest jakiś sposób na wiosenną depresję? Ja znam tylko ten: trzeba przeczekać. Przetrwać. To minie. Nie wszystko mija, ale wiosna i lato akurat tak. A później przychodzi jesień i już jest lepiej. Czasami trochę smutno, że znowu zmarnowane najpiękniejsze miesiące. Ale ten smutek to i tak nic przy wiosennej depresji. Byle do jesieni. 

Zobacz też:

sobota, 23 lutego 2019

Hummus z czarnuszką - prosty przepis na pyszną pastę

Hummus z czarnuszką jest pyszny i zdrowy. Można stosować go jako smarowidło do chleba, ale też super smakuje jedzony samodzielnie. Ma sporo białka, potasu, nieco wapnia i magnezu. Wyróżnia się ciekawym smakiem i naprawdę łatwo go przygotować.



Hummus to pasta z ciecierzycy. Ona jest naszym głównym składnikiem. Oprócz tego mamy jeszcze tytułową czarnuszkę oraz przyprawy, które dodajemy według własnego smaku. A jeszcze blender. Przyda się blender, żeby nasz hummus szybko uzyskał pożądaną konsystencję.


czwartek, 21 lutego 2019

"Planeta singli 3" - czy warto wybrać się do kina na tę komedię romantyczną?

"Planeta singli 3" to kolejna część historii miłosnej Ani i Tomka. Po romantycznych początkach i trudach codzienności jako para przyszedł czas na ślub. I tutaj dopiero zaczynają się schody. Wesele na wsi u rodziny pana młodego całkowicie wymyka się spod kontroli. 



W rolach głównych zobaczymy znanych już z poprzednich części "Planety singli" aktorów: Wystąpią Agnieszka Więdłocha, Maciej Stuhr, Danuta Stenka, Weronika Książkiewicz, Tomasz Karolak, Piotr Głowacki i Joanna Jarmołowicz. Nie zabraknie jednak nowych postaci. Do obsady trzeciej części "Planety singli" dołączyli Bogusław Linda, Maria Pakulnis i Borys Szyc. 


wtorek, 19 lutego 2019

Dlaczego mi nie odpisuje?

Dlaczego on/ona nie odpisuje na moje wiadomości? Piszesz i nie dostajesz odpowiedzi. O czym to może świadczyć? O wielu rzeczach. Brak odpowiedzi nie jest przyjemny i niesie ze sobą sporo pytań i podejrzeń. Dlaczego on/ona nie odpisuje i co zrobić, kiedy nie dostajemy odpowiedzi na swoje wiadomości i pytania.



Dlaczego on mi nie odpisuje?

Chyba każdy z nas zetknął się z taką sytuacją. Wysyła wiadomość do ważnej dla siebie osoby i... No właśnie. I nic. Zero odpowiedzi. Co robić? Czekać, bo może jeszcze napisze? Wysłać ponownie, bo może nie dotarła? A może olać i zapomnieć, skoro ktoś już wcześniej zrobił to z nami?

Czasami brak odpowiedzi może być zupełnie niewinną i niezamierzoną reakcją i nie świadczyć o niczym złym. Niekiedy jednak to ważny sygnał ostrzegawczy. Kiedy zacząć się martwić? Myślę, że wtedy, kiedy sytuacja powtarza się nagminnie. Każdemu może się zdarzyć czasami zapomnieć czy nawet olać wiadomość. I to jeszcze o niczym strasznym nie świadczy. Jeżeli jednak nasze smsy czy maile regularnie pozostają bez odpowiedzi, to coś jest nie tak. 

Poniżej zebrałam kilka prawdopodobnych powodów, dlaczego on ci nie odpisuje na wiadomości.

niedziela, 17 lutego 2019

Czy warto przeczytać "Niemy strach" Grahama Mastertona? Trochę się rozczarowałam

"Niemy strach" autorstwa Grahama Mastertona to ksiażka, która opowiada historię niesłyszącej kobiety. Dzięki doskonale opanowanej umiejętności czytania z ruchu warg, jest ona nieocenionym współpracownikiem policji. Pracuje też w opiece społecznej. Nic dziwnego, że w końcu ściąga na siebie poważne kłopoty. Jej działalność i zdolności wielu osobom są bardzo nie na rękę.



Jak to często bywa u Mastertona wątki kryminalne i polityczne mieszają się z tematyką ludowych wierzeń, przesądów i krwawych rytuałów. Są niewyjaśnione zjawiska i groza rodem z horrorów oraz zupełnie rzeczywista masakra typowa dla złych ludzi.


piątek, 15 lutego 2019

Warto kupować używane ciuchy. 6 powodów

Używane ciuchy już dawno przestały być symbolem biedy czy obciachu. Teraz kupowanie ubrań w lumpeksach, czy bardziej po zagranicznemu mówiąc w seconhandach, jest... normalne. A jeszcze do niedawna było super modne. Boom na buszowanie w ciucholandach już upadł ustępując modzie na świadome i rozsądne nabywanie. Nie zmienia to faktu, że kiedy faktycznie potrzebujemy jakiegoś ubrania, warto w rozważyć kupienie używanych ciuchów w tzw. szmateksie.


Kupowanie używanych ubrań ma wiele zalet. O części z nich być może nie mieliście pojęcia. Wszędzie się trąbi, że warto odwiedzać second handy, bo tanio i oryginalnie, a przy tym ekologicznie. To prawda. Ale to jeszcze nie wszystko. Zakupy w lumpeksach mają jeszcze kilka innych, mniej oczywistych zalet. 


środa, 13 lutego 2019

Dlaczego nie mam marzeń?

Kiedy ktoś mnie pyta, jakie mam marzenia, to nie umiem odpowiedzieć. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że... właściwie to ja nie mam marzeń. Serio. Jak to? Niemożliwe! Każdy ma jakieś marzenia. Czyżby? Bo ja nie. Nie ma nic, co mogłabym nazwać swoim marzeniem. 



Co nie znaczy, że nic nie chcę, na niczym mi nie zależy i do niczego nie dążę. Nie jest tak absolutnie. Po prostu nie mam marzeń. I moje życie wcale nie jest z tego powodu smutne ani bezsensowne. Nie jest również idealne, skoro nie ma już o czym marzyć. Jak to jest nie mieć marzeń? 


poniedziałek, 11 lutego 2019

Czekoladowy krem z batatów (pyszny, prosty i zdrowy przepis)

Czekoladowy krem z batatów to prosty i smaczny przepis na zdrowe śniadanie, kolację lub przekąskę. Przygotowanie go jest banalne. Smakuje słodko i czekoladowo, czyli to co lubimy najbardziej. W dodatku jest zdrowy i naprawdę można sobie nim pojeść. Polecam!



Przepis na czekoladowy krem z batatów to była całkowita improwizacja. O ile można użyć tak mocnego słowa w przypadku posiłku, którego bazę stanowią zaledwie dwa składniki. Ja dodałam jeszcze dwa opcjonalne, co daje nam szalone cztery. Było tak, że kupiłam batata. No i trzeba było coś z nim zrobić. A że lubię słodycze, to postanowiłam stworzyć słodki krem o smaku czekoladowym. 


sobota, 9 lutego 2019

"Underdog" recenzja. To nie jest film dla fanów mordobicia (ani Khalidowa)

"Underdog" pojawił się w kinach jakoś miesiąc temu. I tyle czasu było mi trzeba, żeby się wybrać na ten film. Szczerze mówiąc dopiero niedawno w ogóle rozważyłam obejrzenie go. "Pierwszy polski film o MMA" jakoś tak przeszedł obok mnie bez większego echa. Czy słusznie? Czy warto iść do kina na "Underdoga"? Tym razem w recenzji trochę się rozpisałam i dodałam sporo od siebie. Bo coś tam mi ta produkcja poruszyła. 


"Underdog" to dramat sportowy w reżyserii Macieja Kawulskiego. Główną rolę gra w nim Eryk Lubos, który wciela się w postać Borysa "Kosy" Kosińskiego. W filmie występuje też Mamed Khalidow. Oprócz tego na ekranie zobaczymy takich aktorów jak Aleksandra Popławska czy Janusz Chabior. Film inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami. "Underdog - kochaj, szanuj, walcz". 


czwartek, 7 lutego 2019

Miałam iść pobiegać jutro

Miałam iść pobiegać jutro, ale uświadomiłam sobie, że jutra może nie być. I najlepszy czas na wszystko to właśnie teraz. Ba, nie tylko najlepszy, ale i jedyny możliwy. I wyszłam dzisiaj.



Rozpoczynanie pracy w połowie dnia ma swoje zalety. Chociaż pewnie więcej wad, dlatego intuicyjnie jesteśmy wrogo nastawieni do tego pomysłu. Ale jak mus to mus. A ja zawsze lubię wyszukiwać pozytywnych stron i skupiać się na tym, co dobre. Skoro pracuję od 12 to rano mogę sobie przecież pobiegać. Wieczorem też mogę, ale jest już późno, zimno, ciemno a ja jestem zmęczona po całym dniu. Rano natomiast mam spokój i skoro nie jestem w pracy, mogę ten czas wykorzystać i zrobić coś dla siebie.

Postanowiłam więc, że pójdę dzisiaj pobiegać. Ale wyszłam z domu i tak jakoś zimno. Zrobiłam zakupy i tak sobie myślę, że może bym jednak sobie odpuściła ten trening. Jutro pobiegam. Może będzie cieplej. I w sumie trochę jestem chora bo mam katar. I takie tam wymówki i nakręcanie się. A dzisiaj bym mogła jeszcze raz pójść na zakupy albo poczytać książkę. I tak sobie myślę, kminię, analizuję. No i jednak poszłam pobiegać dzisiaj.


Zdecydowałam, że lepiej będzie, jak pobiegam dzisiaj. Bo jutra przecież zawsze może nie być. No może. Przeżyliśmy już sporo końców świata, ale nigdy nie wiadomo, kiedy faktycznie nastąpi finał. Każdy dzień jest wielkim darem i szansą. I liczy się przede wszystkim to, co teraz. Bo tylko to jest realne. Przeszłość już minęła, przyszłość jeszcze nie nadeszła. Jest tylko dzisiaj. Tylko teraz. A poza tym teraz to jest najlepszy czas na wszystko. Jedyny możliwy. Planowanie planowaniem, ale robić możemy tylko teraz.



10 km spokojnego truchciku. Pogoda piękna. Okazało się, że wcale nie jest aż tak zimno. W dodatku słoneczko wyszło. Naprawdę fajnie. Napisałabym, że nogi aż się same rwały, ale to akurat nie była prawda ;) Lubię biegać, ale jak każdy mam lepsze dni i te trochę mniej dobre. Te totalnie beznadziejne również. Życie. Ale cieszę się, że się zmotywowałam. I nie chodzi o to, żeby się zmuszać. Bardziej o to, żeby nie odkładać życia i go nie przespać.

Zobacz też:

wtorek, 5 lutego 2019

Ważna rzecz, którą musisz wiedzieć o tatuażu, zanim go zrobisz

Tatuaże są coraz popularniejsze i budzą coraz mniej negatywnych uczuć. Dlatego ludzie coraz odważniej decydują się na dziary. Ale jest jedna ważna rzecz, którą warto wiedzieć. W przeciwnym wypadku możesz być mocno rozczarowany i zawiedziony. Dla starych tatuatorskich wyjadaczy to oczywistość, ale ktoś nowy w temacie może zupełnie nie zdawać sobie z tego sprawy.



Co warto wiedzieć, zanim zrobisz sobie tatuaż? Ta informacja może zaoszczędzić ci sporo rozczarowania.


piątek, 1 lutego 2019

Dwie rzeczy, dzięki którym moja cera nabrała blasku w dwa tygodnie

Olejek pod krem i sok marchwiowy - dzięki tym dwóm rzeczom moja cera w dwa tygodnie nabrała blasku i zyskała zdrowy wygląd. Różnica jest naprawdę spora, a wysiłek lub koszt raczej niski. Dwie drobne zmiany sprawiły, że moja skóra na twarzy odżyła. Teraz prezentuje się sto razy lepiej i zdrowiej.

Cera nabrała blasku w dwa tygodnie


Czasami drobne zmiany potrafią dać niesamowicie dobry efekt. Tak jest również w tym przypadku. Nie sądziłam, że drobna modyfikacja rytuału pielęgnacyjnego i wprowadzenie jednego warzywa do diety może tyle zmienić. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...