sobota, 21 października 2017

11 Bieg Trzech Kopców - 1 października 2017 - życiówka!



Bieg Trzech Kopców to jedyny taki bieg górski w środku miasta. 13 km  pomiędzy trzema krakowskimi kopcami. Start na Kopcu Krakusa, przez Kopiec Kościuszki aż do mety przy Kopcu Piłsudskiego w Lasku Wolskim. Trzy Kopce to już taka krakowska tradycja biegowa. Jeden z najpopularniejszych i najbardziej obleganych biegów w tym mieście.

11 Bieg Trzech Kopców - 1 października 2017 - życiówka!

Już po raz trzeci brałam udział w Biegu Trzech Kopców spodziewając się najgorszego wyniku w swojej historii. Los, a może moje nogi, miał inne plany. Trzy Kopce 2017 zakończyły się życiówką, a ja nawet specjalnie się nie zmęczyłam.



Dzień zapowiadał się dość ładnie. Słoneczny, ale chłodny. Ja też byłam dobrej myśli, ale bez spiny. W ogóle nie zakładałam osiągnięcia jakiegokolwiek wyniku. Chciałam po prostu pobiec. To piękna trasa. Przez trzy krakowskie kopce, wzdłuż Wisły i Laskiem Wolskim. Sama przyjemność. Do tego zbiegi i podbiegi, więc jest ciekawie.

11 Bieg Trzech Kopców - 1 października 2017 - życiówka!

Jesień w pełni, więc piękne widoki uprzyjemniają trasę. Ja uwielbiam jesień. To najpiękniejsza pora roku. (No, dobra. Zawsze najpiękniejsza jest dla mnie ta, która akurat trwa ;)). Ale przyznajcie sami, że te kolorowe liście tworzą wspaniały krajobraz.

W Biegu Trzech Kopców po raz pierwszy wystartowałam trzy lata temu. Mój debiutancki 8 Bieg Trzech Kopców zakończyłam z czasem 1:17:58. Mniej więcej tak, jak sobie wtedy założyłam. Porównania nie miałam. Chyba byłam zadowolona. Za rok też pobiegłam, ale 9 Bieg Trzech Kopców przyniósł mi sporo gorszy wynik - 1:20:07. Rok temu nie startowałam, ale byłam kibicować z nowym. W tym roku znowu pobiegłam.


11 Bieg Trzech Kopców - relacja

Od samego początku biegło mi się bardzo dobrze. Obawiałam się, że zmarznę przed startem, ale na szczęście tak się nie stało. Szybko wyszło słoneczko. Pierwszy kilometr zaczęłam spokojnie, żeby później stopniowo przyspieszać. W ogóle nie czułam zmęczenia, nawet kiedy zaczęło się bieganie pod górkę. Zazwyczaj przy stromych podbiegach po prostu przechodzę do marszu. Zwłaszcza kiedy biegnę nie dla wyniku. Tym razem nawet nie miałam takiej potrzeby. Owszem, przeszłam kawałek, ale większość trasy przebiegłam. Ja wiem, że to nie jest jakiś wyczyn. Ale ja zawsze przy większych i dłuższych podbiegach musiałam przejść do marszu. Na Trzech Kopcach zawsze tego chodzenia było sporo. A tym razem o wiele mniej, więc dla mnie to osiągnięcie.




11 Bieg Trzech Kopców -wynik

Na metę wbiegłam z czasem 1:15:45 i dopiero następnego dnia sprawdziłam, że to był mój najlepszy wynik w tym biegu. Nie spodziewałam się, bo biegło mi się dobrze i wydawało mi się, że biegnę na luzie. Poprzednie edycje bardziej mnie zmęczyły. 






Na mecie czekali moi kibice. Otrzymałam piękny medal i skorzystałam z możliwości wygrawerowania sobie czasu. Teraz tak rzadko biorę udział w biegach, że każdy z nich jest dla mnie wyjątkowy i chciałam mieć taką pamiątkę.

Bieg Trzech Kopców to taka biegowa krakowska tradycja i za rok z chęcią też pobiegnę. Jeszcze nie wiem, czy na luzie czy z aspiracją na życiówkę. Ale to nie ważne. Tak czy inaczej, zawsze jest fajnie. Trzy Kopce niezmiennie są dla mnie biegiem, gdzie zawsze na mecie ktoś na mnie czeka. Dlatego te zawody są dla mnie wyjątkowe. 

3 komentarze:

  1. Ja nie biegam, ale za to podziwiam biegających. Za silną wolę i upór. Myślę też ze bieganie trzeba po prostu lubić. Tak, jak Ty 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje!:D Od zawsze podziwiam ludzi, którzy biegają z takim zapałem!

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...