środa, 2 sierpnia 2017

Przedłużanie paznokci w praktyce

Przedłużyłam sobie paznokcie. Zrobiłam żele, hybrydy i mam teraz szpony tak długie, jak nigdy dotąd. To był prezent imieninowy. Bardzo fajny, bo sama z siebie pewnie bym się nie zdecydowała, chociaż zrobienie sobie paznokci żelowych to nie jest jednak tatuaż. Paznokcie żelowe, paznokcie hybrydowe czy warto i jak to jest?

Przedłużanie paznokci w praktyce

Paznokcie żelowe kontra paznokcie hybrydowe. Co kiedy wybrać? Jak długo trwa zabieg? I jak w praktyce wygląda życie z przedłużonymi paznokciami?



Paznokcie żelowe kontra paznokcie hybrydowe
Wytłumaczę to tak prosto, jak mnie wytłumaczono ;) Jeżeli masz swoje paznokcie ładne i długie to wtedy robimy hybrydę, czyli po prostu kładziemy lakier, który będzie znacznie trwalszy niż zwykły. Jeżeli natomiast masz paznokcie, słabe, krótkie, brzydkie robimy żele, czyli przedłużamy, budujemy paznokieć i na to dopiero nakładamy hybrydę. Ja ze względu na to, jakie mam paznokcie zdecydowałam się na opcję numer dwa.

Przedłużanie paznokci – ile trwa zabieg
Zależy. U mnie chyba zeszło około 2 godzin, ale nie jest to uciążliwe. Można sobie w tym czasie pogadać albo posłuchać muzyki czy obejrzeć telewizję, jak ktoś jest z gatunku tych bardziej mrukliwych.

Paznokcie żelowe w praktyce


Paznokcie żelowe – cena
Ceny za zrobienie paznokci są bardzo różne wahają się od 50 zł do 150 zł w zależności co robisz i u kogo. Zakładając, że jest to wydatek raz na 3 tygodnie, to tragedii nie ma. Myślę, że jeżeli komuś to poprawia nastrój czy ułatwia życie, nie ma się nad czym zastanawiać. Komfort, przyjemność i radość zdecydowanie są tego warte. I nie dajcie sobie wmówić, że paznokcie to głupota i rzecz płytka. Gdyby człowiek chciał robić same rzeczy głębokie, to szybko by utonął. W rozpaczy.

Przedłużone paznokcie w praktyce
Ja praktycznie przez cale swoje życie nosiłam krótkie paznokcie. Najpierw obgryzałam, a później same zaczęły się łamać. Wybrałam sobie długość numer 2 na takie specjalnej skali. Wyszły dłuższe, niż się spodziewałam. W pierwszej chwili ciężko było mi się przyzwyczaić do samego wyglądu. Zdecydowanie przedłużone paznokcie zmieniają dłoń.  Mam wrażenie, że wygląda ona szczuplej i… doroślej ;) Nie do końca jestem pewna, czy akurat to do mnie pasuje.

Manicure hybrydowy czy warto?


Jeżeli paznokcie nagle wydłużają się o kilka dobry milimetrów, zmienia się wszystko. Inaczej obsługujesz telefon, inaczej zapinasz spodnie, inaczej zdejmujesz kolczyki. Wszystko sprawia problem, chociaż ze wszystkim poradziłam sobie bez pomocy osób trzecich. W klawiaturę stukam czubkiem paznokcia, chociaż dopuszczam możliwość, że da się palcem. Normalne czynności zajmują mi znacznie więcej czasu. Strach dłubać w nosie, bo te żele takie długie i twarde ;) Jeszcze do mózgu się człowiek dobije i wyskrobie.

Przedłużyłam sobie paznokcie


Myślę o przedłużonych paznokciach prawie cały czas i co chwilę na nie patrzę. Zdecydowanie moje dłonie wyglądają teraz lepiej. Za to żyje mi się mniej wygodne, ale może to kwestia przyzwyczajenie. Dziewczyna, która robiła mi te paznokcie powiedziała, że ona z krótkimi nie potrafi nic zrobić ;) Trochę jednak myślę, że mogłam pozostać przy swojej standardowej długości czyli ledwo ponad opuszek. Ale mam teraz etap zmian, wychodzenia ze strefy komfortu i próbuję nowych rzeczy. Właściwie można powiedzieć, że zaczynam nowy etap w życiu, a nowe paznokcie to dobry pierwszy krok. Bo na fryzjera cały czas boję się zdecydować. Po każdej wizycie żałowałam ;)

5 komentarzy:

  1. Ja bym się dziwnie czuła w dłuższych paznokciach :) I praca mi na to nie pozwala, dlatego zawsze tylko podziwiam u kogoś na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na swoich paznokciach miałam raz w życiu żele i chyba 3 razy hybrydy. Mimo, że mi się podobają to nie lubię tego odrostu i uczucia piłowania płytki, dlatego chyba jestem zwolenniczką zwykłych lakierów mimo, że trzymają się krócej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana! Przerzuć się na hybrydkę, jeśli trochę dziwne się czujesz z długimi szponami. Po pierwsze: hybrydy mniej niszczą pazy niż żele. Po drugie: hybrydy równie fajnie wyglądają na krótkich paznokciach (ja mam zawsze krótkie,możesz na insta popatrzeć). Po trzecie: usztywniają płytkę tak, że łatwiej Ci zapuscic pazy na kolejna wizytę u kosmetyczki. Pierwszy raz zrobisz na krótkich, przyjdziesz z odrostem i myk: kolejne już o ten odrost są dłuższe. (Ja zawsze jednak chcę spiłować). Po czwarte: warstwa hybrydki jest cieńsza niż żelu. Odrobinę grubsza od normalnego lakieru. Po piąte: zdjęcie i założenie nowej hybrydy trwa (w zależności od zdobień) nawet krócej niż godzinę. Po szóste: hybrydy są tańsze :) Wiem, wiem- wymądrzam się, ale od 2 lat noszę hybrydy. Na żele nigdy bym się nie zdecydowała, wystarczy że miałam na ślubie i dziękuję, postoję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również zawsze przedłużałam, jednak aktualnie od kiedy urodził się synek, mam swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie miałam żeli noszę hybrydy, a jak któryś paznokieć się złamie to przedłużam troszkę hardem semilaca

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...