czwartek, 20 lipca 2017

Siłownie plenerowe zewnętrzne - czy warto, moja opinia

Siłownie na świeżym powietrzu są coraz popularniejsze. Ja dość długo zwlekałam, zanim postanowiłam spróbować tego rodzaju aktywności fizycznej. Jakość ciężko mi się było przekonać, że to cokolwiek daje, troszeczkę się wstydziłam i bałam, że nie będę wiedziała jak korzystać z poszczególnych urządzeń. A później już poszło z górki :) Tzw. siłownia plenerowa czy zewnętrzna to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Oczywiście siłownie outdoorowe mają swoje wady i zalety, ale ja jestem zadowolona i cieszę się, że w pobliskim parku mam dostęp do takiej formy aktywności. 

Siłownie plenerowe zewnętrzne - czy warto, moja opinia

Czy warto trenować w siłowni zewnętrznej? Czy siłownia na świeżym powietrzu spełnia swoją funkcję i daje efekty. Jakie są wady i zalety siłowni plenerowych? Spróbuję odpowiedzieć na te pytania. Moja opinia jest oczywiście całkowicie nieprofesjonalna i subiektywna ;)





Siłownia na świeżym powietrzu - dla kogo?

Z założenia chyba dla wszystkich. I to jest najlepsze. Ustawione w parkach czy na podwórkach siłownie na świeżym powietrzu używane są zarówno przez miłośników aktywnego zdrowego trybu życia, dzieci i młodzież, osoby starsze a nawet tych, którzy wyglądają na całkiem zaawansowanych sportowców. Urządzenia są dostępne dla każdego, bez ograniczeń. No niby jest napisane, że młodzież do 14 roku życia pod opieką dorosłych, ale nikt tego przecież nie sprawdza ani nie wyciąga konsekwencji ;) Przyjść poćwiczyć może każdy.

Na każdym urządzeniu znajduje się opis i ilustracja do wykonywanego ćwiczenia, więc nie ma się co obawiać. Trening siłowy wykonuje się z obciążeniem własnego ciała, czyli sprawiedliwe ;) Lżejszy ma mniej do dźwigania, cięższy więcej. W przypadku ćwiczeń aerobowych poziom trudności jest dopasowany do początkujących


Siłownia plenerowa - zalety


Po pierwsze dostępność. Trening można zrobić o każdej porze dnia i nocy, Bez względu na pogodę czy święto. Urządzenia stoją i czekają. 

Po drugie cena, czyli za darmo. 

Po trzecie na świeżym powietrzu. O wiele przyjemniej, niż w sali gdzie unosi się zapach przepoconych ludzi. Na słoneczku można się opalić, wiaterek przyjemnie chłodzi. Urządzenia zazwyczaj stoją w parkach, więc mamy drzewa i świeże powietrze. No chyba, że ktoś ustawi taką siłownię przy głównej ulicy, bo takie kwiatki też widziałam ;) Ale generalnie świeże powietrze i kontakt z naturą. 

Siłownia na świeżym powietrzu - dla kogo?


Po czwarte bez presji. Widok tych wszystkich idealnie szczupłych kobiet i idealnie umięśnionych mężczyzn może motywować, ale może też zawstydzać i zniechęcać. W przypadku siłowni zewnętrznych większość użytkowników stanowią tzw. zwykli śmiertelnicy: matki, które przyszły z dziećmi na spacer, emeryci, młodzież wracająca ze szkół. Oczywiście z takich urządzeń korzystają również zapaleni sportowcy, ale nie stanowią większości. Takie urozmaicenie sprawia, że każdy może czuć się dobrze i na swoim miejscu. 

Po piąte proste i niezbyt intensywne ćwiczenia. Urządzenia w siłowniach zewnętrznych są dopasowane do przeciętnego zjadacza chleba, zwykłego śmiertelnika. Trzeba być w bardzo tragicznej formie, żeby sobie z nimi nie poradzić. Dzięki temu każdy może przyjść i poćwiczyć, zadbać o swoje zdrowie i aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu. 

Po szóste blisko domu. Wyjście na godzinkę do parku, żeby poćwiczyć w siłowni plenerowej jest łatwiejsze i mniej czasochłonne, niż wyprawa na tradycyjną siłownię. Dla wszystkich, którzy mają bardzo napięty grafik, to może być wybawienie, szczególnie że... patrz punkt kolejny. 

Po siódme możliwość połączenia treningu z wyjściem na plac zabaw. Nie przypadkowo takie urządzenia stoją w sąsiedztwie placów zabaw. Dzieci mogą się bawić, a rodzice w tym czasie zamiast tkwić na ławce i z nudów obgadywać innych mogą potrenować, wyrzucić trochę negatywnych emocji i stresu, a przy okazji cały czas mieć oko na potomstwo. Super, że ktoś wymyślił coś dla tych biednych rodziców, którzy nudzili się tkwiąc pod placem zabaw. 

Siłownia plenerowa - zalety
Kliknij, aby powiększyć

Siłownia zewnętrzna - wady


Brak możliwości regulacji obciążenia. Po pewnym czasie zauważycie, że trening nie daje już takich samych efektów. Przydałoby się coś podkręcić, a nie za bardzo się da. Poziom trudności sam z siebie od początku jest dość niski, więc raczej mega formy nie zrobicie. Wyjątkiem jest drabinka na której można się na różne sposoby podciągać. Tutaj już nie ma co utrudniać, bardzo efektywne ćwiczenie. Siłownie na świeżym powietrzu są fajne na początek np. jak się wraca do formy po ciąży, jako rozgrzewka albo żeby się trochę rozruszać. 

Stojące na zewnątrz urządzenia są łatwym łupem dla wandali. Oprócz tego narażone są na działanie wszystkich szkodliwych czynników zewnętrznych jak deszcz czy mróz. 

Nie ma prysznica. Trzeba wracać do domu, żeby się wykąpać po ćwiczeniach. Nie jest to może jakiś straszny skandal, ale osoby przyzwyczajone do tradycyjnych siłowni mogą na to narzekać. Nie zawsze również w pobliżu znajdują się toalety. Nie ma też szafek, gdzie można by schować swój dobytek na czas treningu. 

Siłownie plenerowe nie są zbyt bogato wyposażone. Kilka urządzeń wystarcza dla początkujących, ale stali bywalcy siłowni mogą odczuwać niedosyt i braki. 

Siłownia zewnętrzna - wady

Dzieci. Ne chcę wyjść na jakąś hejterkę dzieci, szczególnie że teraz mam nawet własne. Mnie generalnie nie przeszkadzają, ale byłam kiedyś w grupie na fb skupiającej miłośników fitnessu i dzieci bawiące się na takich siłowniach zewnętrznych to spora bolączka. Część ludzi w ogóle postulowałaby o zakaz wstępu dla nich. A że siłownie są ogólnodostępne to dzieciaki też tam wpadają się pobawić. 

Brak trenera. Nie ma nikogo kompetentnego, kto mógłby doradzić, pomóc czy ostrzec że zaraz zrobisz sobie krzywdę. Z drugiej strony ciężko zrobić się krzywdę ćwicząc w siłowni outdoorowej, ale wiem że są różne talenty ;)



Siłownia plenerowa, zewnętrzna na świeżym powietrzu


Siłownia na świeżym powietrzu - moja opinia

Uwielbiam swoją siłownię plenerową. Zawsze kiedy dziecko mi zaśnie podczas spaceru pędzę właśnie tam, żeby zrobić chociaż jedną rundkę. Czuję się trochę jakbym złapała Pana Boga za nogi. Ćwiczę na prawdziwym, profesjonalnym sprzęcie, całkowicie za darmo i przy okazji zajmuję się dzieckiem (no, co? patrzenie czy wózek ze śpiącym maluchem nie odjeżdża to cały czas opieka nad dzieckiem). A zapomniałam jeszcze dodać, że się opalam i oddycham świeżym powietrzem. Jest idealnie. Co prawda prawie połowę sprzętów w ogóle omijam, bo nie stanowią dla mnie wyzwania i nic nie wznoszę do mojego treningu, ale za to druga połowa daje mi ładny wycisk. 

Pisałam o tym wyżej, teraz podsumuję. Siłownie zewnętrzne to świetna alternatywa dla ubogich (lub skąpych), wstydliwych, niewysportowanych, dzieciatych miłośników pleneru. Polecam. Nie jest to może rozwiązanie idealne, ale wystarczająco dobre. I fajna odmiana lub sposób na zwiększenie swojej aktywności fizycznej. 


A Wy korzystacie z siłowni zewnętrznych? Co o nich sądzicie? Podrzucajcie również adresy fajnych siłowni plenerowych.

Zobacz też:

4 komentarze:

  1. No fajne są te siłownie, fajne, ale rzeczywiście bardziej jako ciekawostka, do pomachania nóżką, niż do prawdziwego treningu. Fajne, jak mówisz dla kobiet wracających do formy po ciąży, dla osób starszych, ale nie dla ludzi, którzy chcą prawdziwego treningu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama się zastanawiałam czy iść na taką siłownię, ale wreszcie muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi akurat wieczorem jak dobiegam akurat do jednej - dobrze się ćwiczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie to fajna sprawa, bo nie każdy ma koło siebie standardową siłownię i chce płacić za karnet, warto zaznaczyć, że taką siłownie też można stworzyć u siebie, są specjalistycze sklepy zajmujące sie detalem, więc na własnej działce można ćwiczyć bez obaw ;)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...