czwartek, 20 lipca 2017

Siłownie plenerowe zewnętrzne - czy warto, moja opinia

Siłownie na świeżym powietrzu są coraz popularniejsze. Ja dość długo zwlekałam, zanim postanowiłam spróbować tego rodzaju aktywności fizycznej. Jakość ciężko mi się było przekonać, że to cokolwiek daje, troszeczkę się wstydziłam i bałam, że nie będę wiedziała jak korzystać z poszczególnych urządzeń. A później już poszło z górki :) Tzw. siłownia plenerowa czy zewnętrzna to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Oczywiście siłownie outdoorowe mają swoje wady i zalety, ale ja jestem zadowolona i cieszę się, że w pobliskim parku mam dostęp do takiej formy aktywności. 

Siłownie plenerowe zewnętrzne - czy warto, moja opinia

Czy warto trenować w siłowni zewnętrznej? Czy siłownia na świeżym powietrzu spełnia swoją funkcję i daje efekty. Jakie są wady i zalety siłowni plenerowych? Spróbuję odpowiedzieć na te pytania. Moja opinia jest oczywiście całkowicie nieprofesjonalna i subiektywna ;)


niedziela, 9 lipca 2017

#212 Parkrun Kraków

Dawno nie było mnie na krakowskim parkrunie. Tzn. miesiąc, ale to sporo ;) Na 212 Pakrun Kraków przyszłam z tęsknotą, radością i ciekawością. Na nic się nie nastawiałam. Po prostu miałam biec. I tyle. Wyszłam z domu sporo wcześniej zrobiłam 3 km rozgrzewki, a później przez 15 minut porządnie się porozciągałam. 


Tuż przed startem spotkałam jeszcze biegową koleżankę Łucję. Muszę przyznać, że dzięki bieganiu poznałam mnóstwo fantastycznych osób. Łączy nas pasja i czasami tylko to. Wśród biegaczy można spotkać najróżniejsze osobliwości ;) Myślę, że dla każdego jest tam miejsce. A wracając do krakowskiego parkrunu to pogoda była idealna. Ciepło, ale nie tak upalnie jak czasami się zdarzało. Dzięki porządnej rozgrzewce czułam się bardzo dobrze.

Kliknij, aby powiększyć


Zaczęłam dość szybko. Przy drugim kilometrze nieznacznie zwolniłam. Trzeci był zdecydowanie najszybszy, ale trzymałam mniej więcej podobne tempo przez cały bieg. Średnie tempo 5:04 min/km. Czułam umiarkowane zmęczenie, ale myślę, że dobrze dobrałam tempo. Tak, żeby mieć jeszcze później siłę dotrzeć na BBL i tam skorzystać z treningu. 





212 Parkrun Kraków ukończyłam z czasem 24 minuty 26 sekund. Nie jest to życiówka, ale wciąż wszystko poniżej 25 minut jest dla mnie powodem do dumy. Lekkiej, bo lekkiej, ale jednak ;) A zaraz po parkrunie pognałam na BBL. Oczywiście się spóźniłam. Zawsze się spóźniam, bo trochę kolidują ze sobą czasowo, ale teraz kiedy mam mniej czasu na treningi, zależy mi, żeby wykorzystać go maksymalnie. Staram się więc zaliczać za jedną sobotą i parkrun i BBL. Ma to oczywiście również swoje wady. 

czwartek, 6 lipca 2017

Biegowe podsumowanie czerwca 2017

W czerwcu przebiegłam tylko 70 kilometrów. Zdecydowanie nie był to najlepszy miesiąc pod tym względem. Co nie znaczy, że nie byłam aktywna. Sporo czasu spędzałam trenując na plenerowej siłowni i muszę przyznać, że to bardzo fajny wynalazek. Starałam się też wykorzystać ostatnie wolne dni, bo od lipca wracam do pracy i skończą się codzienne spacerki w środku dnia i leżenie na kocyku z książką. 



Czerwiec jeżeli chodzi o biegowe statystyki wypada bardzo słabo. Nieco ponad 70 wybieganych kilometrów, 6 treningów w miesiącu i jeden start w zawodach - XIII Bieg Kmitów w Nowym Wiśniczu. Ciężka trasa, więc i wynik bez szału. 

Kliknij, aby powiększyć

Ten zrzut z endomondo to wygląda tak biednie, że aż smutno mi było wrzucać ;) Ale w bieganiu, jak w życiu. Różnie bywa. Raz lepiej, raz gorzej. Jeden trening w tygodniu jest lepszy, niż zero. Maj był dobrym biegowo miesiącem. A w czerwcu jakoś tak wyszło, że nie wyszło. Bywa.

O siłowni plenerowej, o której wspomniałam na samym początku jeszcze będę pisać. Bardzo mi się spodobało. To świetna odmiana i przyjemny sposób na wzmocnienie mięśni. Już prawie potrafię się podciągnąć na rękach. Cały czas również dbam o elastyczność. Z rozciąganiem mam trudną relację, ale staram się to robić obowiązkowo po każdym biegu. A że w czerwcu biegałam mało to i z rozciąganiem słabo.

Planów na lipiec nie mam. Mam tylko pobożne życzenie, żeby udało mi się pobiegać przynajmniej tyle, co w czerwcu. Wracam do pracy i muszę na nowo przeorganizować swój dzień i swój... świat ;) A gdyby ktoś chciał, tylko nie wiedział jak podrzucam jeszcze poradnik Jak zacząć biegać? Kilka pożytecznych wskazówek odnośnie motywacji i przetrwania. 

wtorek, 4 lipca 2017

Graham Masterton - Białe kości

Graham Masterton jest dla mnie mistrzem thrillerów. Zgrabnie łączy elementy fantastyki z rzeczywistością. "Białe kości" to opowieść od której trudno się oderwać. Główna bohaterka Katie Maguire próbuje rozszyfrować tajemnicę makabrycznego morderstwa, przypominającego jakiś krwawy rytuał.

Graham Masterton - Białe kości


Na jednej z farm odkryto kości jedenastu kobiet. Wszystkie zostały zamordowane w makabryczny i zagadkowy sposób. Ich kości dosłownie obrano z mięsa i przywieszono do nich dziwne laleczki.  Zbrodnia została popełniona kilkadziesiąt lat temu, ale teraz ktoś w podobny sposób morduje młodą Amerykankę podróżującą po Irlandii. Seryjny morderca wrócił, czy ma naśladowcę?

sobota, 1 lipca 2017

Mitch Albom - Jeszcze jeden dzień

Jeszcze jeden dzień to opowieść o relacji pomiędzy synem, a matką. Prawdziwe, nie zawsze idealnej, pełnej niedopowiedzeń, czasami kłamstw, żalu i poczucia winy. Mitch Albom napisał książkę, która skłania do przemyśleń i wzrusza. Piękna historia, którą można pochłonąć w jedno popołudnie.

Mitch Albom - Jeszcze jeden dzień


Jeszcze jeden dzień to opis życia pewnej rodziny. Jednej z wielu w takiej sytuacji. Na pozór udane małżeństwo pewnego dnia się rozstaje. Ojciec po prostu znika z domu i już nigdy się tam nie pojawia. Główny bohater (Charles "Chick" Bennet), który przez całe swoje krótkie życie próbował przypodobać się i zasłużyć na podziw ukochanego tatusia zostaje sam. Rzutuje to na jego relacje z matką, które nigdy nie były idealne. Kolejne lata życia mijają mi na tęsknocie za ojcem i odrzucaniem matki.

(...) kiedy patrzysz na swoją matkę, masz przed oczami najczystszą miłość, jakiej kiedykolwiek zaznasz. - Mitch Albom - Jeszcze jeden dzień
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...