wtorek, 13 czerwca 2017

XIII Bieg Kmitów - 10 czerwca 2017 - Nowy Wiśnicz

Bieg Kmitów to kameralna impreza, która odbyła się 10 czerwca 2017 roku w Nowym Wiśniczu. Trasa liczyła 10 km i obfitowała w podbiegi i zbiegi. Organizatorem tej imprezy było Stowarzyszenie Miłośników Wiśnicza.



Do Wiśnicza pojechałam nie przypadkowo. Tego samego dnia odbywał się również Bieg AGH, ale zdecydowałam się na Bieg Kmitów z powodów rodzinnych. To właśnie stamtąd wywodzą się moi dziadkowie, a ja jako dziecko często przyjeżdżałam do Wiśnicza na wakacje. Teraz pojechaliśmy prawie całą rodziną, chociaż pobiec odważyły się tylko cztery osoby (ze mną włącznie) ;).


Na miejscu przywitała nas piękna słoneczna pogoda. Pierwsze co zrobiłam, to poszłam na lody. Później przespacerowaliśmy się w stronę zamku. Strasznie dawno nie byłam w Wiśniczu, ale dla mnie nic się nie zmieniło. Wspomnienia z dzieciństwa wciąż żywe. 

XIII Bieg Kmitów - relacja z biegu


Trasa Biegu Kmitów to było 10 km po asfalcie. Trochę zbiegów, trochę podbiegów, trochę prostego. Jak to zwykle ja, plany miałam ambitne. Kameralna impreza, mało zawodników, a nuż się uda zająć jakieś punktowane miejsce. Żeby się chociaż za dojazd zwróciło ;) No cóż, nie zwróciło się, ale i tak było fajnie. 5 miejsce w kategorii wiekowej, 10 kobieta, przybiegłam mniej więcej w połowie stawki licząc wszystkich zawodników. Gdybym się pospieszyła o te 2 minuty, to udałoby mi się być trzecią w swojej kategorii. Ale i tak było fajnie. Dookoła pola, lasy, cudowny wiejski klimat.

Znowu popełniłam ten błąd i wystartowałam stanowczo za szybko, jak na swoje możliwości. W efekcie później musiałam zwolnić i ledwo co się toczyłam, jak zaatakował mnie pierwszy podbieg. Na zbiegach pędziłam ile sił w nogach starając się chociaż trochę nadrobić. Meta była pod górkę, ale zmotywowałam się, żeby wbiec i nawet troszkę przyspieszyć. Zameldowałam się z czasem 56 minut i 23 sekundy. I chyba nie było tak źle, bo wujek mnie zapytał, czy jakimś skrótem biegłam, że tak szybko jestem. 

Najlepsza rzecz na trasie: kurtyna wodna. Cudowna sprawa. Natychmiastowe orzeźwienie i przypływ sił.

Najgorsza rzecz na trasie: złe oznaczenie kilometrów. Przez jakieś pięć kilometrów tabliczki informowały, że to ósmy kilometr. 

Kliknij, aby powiększyć
Jak widać na wykresie zaczęłam w szaleńczym dla mnie tempie i udało mi się jako taki wytrzymać je przez dwa kilometry. Później kolejne dwa się toczyłam resztką sił. Na szczęście pojawił się zbieg, który pozwolił mi znacznie przyspieszyć. Troszeczkę się zregenerowałam, uspokoiłam oddech i starałam trzymać tempo na swoje możliwości. Dopiero ósmy kilometr mnie dobił, ale powstałam i popędziłam do mety. Średnie tempo ok. 5:42 min/km. 


Bieg Kmitów 2017 - przemyślenia


To zabawne. Zawsze po biegu wydaje mi się, że mogłam dać z siebie więcej. Jestem tego niemalże pewna. Przed biegiem podobnie. Szkoda tylko, że w trakcie ta cała pewność gdzieś ulatuje ;) Ale i tak uważam, że jak na taką trasę to tragedii nie było. Oczywiście mogłam to lepiej rozegrać, ale przyjechałam do Wiśnicza głównie miło spędzić czas z rodziną i odwiedzić miasteczko z dzieciństwa. 


Do domu wracałam z takim medalem. Nietypowy, ale medal to medal. Kiedyś pisałam, że biegam dla koszulek. Już nie. Mam ich stanowczo za dużo. Większość założyłam tylko raz, na ten jeden bieg. Koszulka z Biegu Kmitów też dołączy do tego grona albo trafi do nowego właściciela. Bo rozmiarówka niesamowita. Dostałam XS, która jest wielkości męskiej M. Prawie się w niej utopiłam biegnąc ;)


XIII Bieg Kmitów, który odbył się 10 czerwca 2017 w Nowym Wiśniczu to była świetna impreza. Lubię takie kameralne biegi nie tylko za małą konkurencję ;) To zawsze miła odmiana
.
Zobacz też:

5 komentarzy:

  1. Ania, to typowe po biegu, każdy ma wrażenie, że mogło być lepiej, że gdzieś tam mógł pociągnąć mocniej... Świetny wynik -gratulujeeeeee

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję biegu :)
    Brałam udział tylko w biegu na 5 km, na 10 km zamierzam od dawna, ale muszę się trochę rozbiegać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze będę podziwiała ludzi, którzy biegają. Do tego trzeba mieć dużo samodyscypliny

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam osoby które tak bardzo oddały się biegowi. Ja wytrzymam maksymalnie 30 min. :D

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...