piątek, 5 maja 2017

Sportowe podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017

Kwiecień 2017 to był piękny i bardzo aktywny miesiąc. Przebiegłam 120 kilometrów, co może nie jest liczbą powalającą, ale w porównaniu z marcowymi 74 kilometrami, stanowi spory progres. Wystartowałam Biegu Pamięci na 5 km. Jeden raz udało mi się pobiec parkrun. Wzięłam również udział w Teście Coopera. W kwietniu biegałam w każdy weekend. Dodatkowo udało mi się również kilka razy wyjść na trening w tygodniu, co jest dla mnie sporym sukcesem. Było dobrze.

Sportowe podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017


Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. Tak się mówi. Dla mnie to był już całkowicie wiosenny miesiąc, chociaż oczywiście zdarzyło się jakieś zero stopni i coś, co na upartego można by wziąć za śnieg. Wiosna to jest ten czas, kiedy chce się więcej wychodzić z domu, co przekłada się na dodatkowe kilometry. Dłuższy dzień również jest sprzymierzeńcem biegania.



Sportowe podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017



Kwiecień 2017 to rozpoczęcie sezonu Biegam Bo Lubię Kraków. 1 kwietnia po półtorarocznej przerwie pojawiłam się na treningu na Placu na Groblach. Było świetnie! Bardzo mi tego brakowało. Treningi dla amatorów prowadzone przez zawodowych trenerów lekkoatletyki to świetna okazja, żeby czegoś się nauczyć i biegać szybciej oraz lepiej.

8 kwietnia wzięłam udział w Biegu Pamięci na 5 km. Od tych zawodów rozpoczęła się moja wielka pasja i bardzo zależało mi, żeby uwzględnić je w swoim kalendarzu. Obyło się bez życiówki, ale i tak było fajnie. Krakowski Bieg Pamięci jest moim ulubionym krótkim biegiem. Doceniam fajną trasę, świetną organizację i oryginalny poczęstunek. Bieg Pamięci to nie tylko impreza sportowa, ale również wydarzenie historyczne i chociażby z tego powodu warto się nim zainteresować. Na moim fanpage zdjęcia z 5 Biegu Pamięci w Krakowie

Kolejnym biegowym wydarzeniem kwietnia był Test Coopera na zajęciach BBL Kraków. Tego dnia pogoda była wyjątkowo pod psem, czyli tak szaro i deszczowo. Na szczęście motywacja wzięła górę. W ciągu 12 minut przebiegłam 2510 metrów. I wiem, że stać mnie na więcej. Już teraz, dzisiaj, zaraz. Jeżeli tylko będę miała jeszcze okazję, wierzę że poprawię swój wynik. 

W kwietniu tylko raz pojawiłam się na parkrunie. #201 Parkrun Kraków pobiegłam na luzie pokonując 5 kilometrową trasę w grubo ponad 26 minut. I wcale nie było to jak pstryknięcie palcem. Chociaż ostatnio udawało mi się pokonywać parkrun w czasie poniżej 25 minut, to spokojny 201 parkrun również dał się odczuć i mnie zmęczył. Trochę się tłumaczę, że dlatego taki kiepski wynik na Teście Copera ;)



Sportowe podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017






Jak widać na kalendarzyku w każdą sobotę było biegane. Oprócz tego dwie aktywne niedziele i cztery treningi w tygodniu. Nie jest idealnie, ale już coraz lepiej. Kiedy wychodzę biegać staram się zrobić minimum te 10 km. Chyba, że idę na Parkrun czy BBL. Wtedy nie zawsze wychodzi aż tyle, ale nie uważam tego za stratę. Wręcz przeciwne. Nie samymi kilometrami biegacz żyje. Krótszy, ale bardziej intensywny trening również jest ważny. Jak biegam sama to tylko biegam. Po prostu biegnę przed siebie takim tempem, jakim mi najwygodniej. Jak idę na Parkrun czy BBL mam okazję zrobić inny trening. 

Kwiecień zakończony z ponad 120 kilometrami w nogach bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją na kolejny miesiąc. Może w maju będzie jeszcze więcej. Dzień coraz dłuższy, nic tylko biegać. A Wam jak minął ten miesiąc? Aktywnie?

4 komentarze:

  1. Gratulacje! I człowiek też musi się wziąć za bieganie.... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. 120 kilometrów to robi wrażenie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. super 7000 kcal to juz prawie jeden kilo !!! :) super wynik

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...