poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Bieg Pamięci 2017

Bieg Pamięci w Krakowie to cykliczne wydarzenie organizowane co roku na wiosnę przez Muzeum Historyczne Krakowa. Licząca 5 km trasa zaczyna się przy ulicy Pomorskiej, wiedzie przez Planty, Bulwary Wiślane i Kładkę Bernatka, kończąc się na Placu Bohaterów Getta. Bieg Pamięci łączy ze sobą trzy oddziały Muzeum tworzące Trasę Pamięci: Ulicę Pomorską, Aptekę pod Orłem i Fabrykę Emalia Oskara Schindlera. 

V Bieg Pamięci - 8 kwietnia 2017

8 kwietnia 2017 roku odbyła się piąta już edycja tego sportowo-historycznego wydarzenia. W Biegu Pamięci wzięło udział ponad 650 zawodników. Najszybsi pokonali 5 km trasę w nieco ponad kwadrans. Mnie zajęło to trochę więcej czasu, ale i tak było fajnie. Zawody biegowe to świetna okazja, żeby zrobić szybszy trening, spotkać się ze znajomymi i aktywnie spędzić sobotę. 




V Bieg Pamięci - Przed startem


Rano tego dnia pogoda nie zapowiadała się zbyt fajnie. Całkiem bladym świtem jeszcze padało, a później było chłodno i pochmurnie. To oczywiście nie jest powód, żeby rezygnować, ale jednak milej biec kiedy jest ładnie. Na szczęście jeszcze przed startem się wypogodziło. Bieg Pamięci to jeden z moich ulubionych biegów. Bardzo doceniam niską opłatę startową, w ramach której zawodnicy otrzymują koszulkę techniczną, medal i ciekawy poczęstunek po biegu. Koszulka z Biegu Pamięci jest faktycznie koszulką pamiątkową, a nie reklamową. Cała czarna, z mottem biegu "Pamiętaj z nami", rokiem i niewielkim logo muzeum. Żadnych reklam sponsorów. Piękna, estetyczna, minimalistyczna koszulka. Mam nadzieję, że nigdy tego nie zepsują. I nawet nie przeszkadza, że co roku jest taka sama ;) Krakowski Bieg Pamięci był również pierwszym biegiem zorganizowanym, w którym wzięłam udział. Mam więc do niego duży sentyment. 


V Bieg Pamięci - relacja


Start miał miejsce w samo południe. Punktualnie o 12:00 zaczęło się odliczanie. Ledwo zdążyłam z włączeniem endomondo ;) I ruszyliśmy. Ze względu na dość wąską trasę i dużą liczbę zawodników przez pierwszy kilometr było bardzo ciasno. Ciężko było kogoś wyprzedzić. To dość irytujące, bo zazwyczaj jeżeli człowiek ma siłę wyprzedzać, to jest to właśnie na samym początku ;) 

Marzył mi się czas poniżej 25 minut, bo taki ostatnio udawało mi się zrobić na parkrunie. Ostatecznie wyszło 25:16 netto. Też spoko. Wmawiam sobie, że to nie moja wina i że gdyby na początku tłum mnie nie hamował, to złamałabym 25 minut ;) Poniżej dane z endomondo. Nie jakieś super dokładne, wiadomo, ale lepsze takie niż żadne. 





Kliknij, aby powiększyć

Zmęczyłam się, bo 5 km to trasa, którą pokonuje się dość szybko. I właśnie przypomniałam sobie, dlaczego wolę dłuższe dystanse. Ten bieg pozostawił pewien niedosyt. Wpadłam na tę metę i trochę tak smutno i żal, że to już koniec. Ja naprawdę bardzo lubię biegać. 5 km to króciutki dystans. Mija szybko. Człowiek nie zdąży się nacieszyć. Tak, wiem, mogłam biec jeszcze wolniej ;) 

Trasa krótka, w miarę łatwa i szybka, idealna na początek albo na wielki (lub mniejszy) powrót. Na Plantach mnóstwo kibiców. To bardzo motywuje i dodaje sił. Później kawałek wzdłuż Wisły. Uwielbiam biegać brzegiem Wisły. Woda przyjemnie chłodzi. Na koniec podbieg na kładkę, trochę pod górę, a później już tylko kawałeczek do mety. Było świetnie, chociaż minęło raz dwa ani się obejrzałam i już byłam na Placu Bohaterów Getta, a na mojej szyi wisiał medal. Strasznie się stęskniłam za otrzymywaniem tych blaszek. Fajna pamiątka.

Trochę żałuję, że pod koniec nie pocisnęłam mocniej, ale zwyczajnie brakło mi sił.  


V Bieg Pamięci - 8 kwietnia 2017


V Bieg Pamięci - po biegu


Wielką radością ten edycji Biegu Pamięci były lody, którymi niemalże nas atakowano ;) Można było wziąć dwa, nawet trzy. Ostatecznie zostało kilka kartonów. Też można było wziąć. Lody to jest to, czego człowiekowi potrzeba w taki dzień po takim biegu. 

Dumna jestem z tego medalu, bo to mój pierwszy od dwóch lat. No, może od półtora roku. 


V Bieg Pamięci - 8 kwietnia 2017



Aktywna biegowa sobota, to jedna z lepszych rzeczy, jakie mogą mi się przytrafić. Bieg Pamięci to była świetna impreza. Co roku, jeżeli tylko sytuacja pozwoli, będę tu wracać. Bo naprawdę warto. W tym roku udało mi się pokonać te 5 km w czasie 25 minut i 16 sekund. Zajęłam 246 miejsce OPEN i 19 w swojej kategorii wiekowej. Standard jak na amatora i truchtacza weekendowego. Byli lepsi, byli gorsi, ale liczy się radość z biegania i miło spędzony czas. 

Zobacz też:

4 komentarze:

  1. Fajna idea :) Z chęcią wzięłabym udział w takim biegu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bieg niezależnie od okazji zawsze jest fajny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje motywacji :D Od jak dawna biegasz? Idzie wiosna. Muszę u siebie zrobić formę XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, naprawdę :) Szczerze mówiąc chętnie bym się na taki bieg wybrała, żeby sprawdzić, ile pozostało z dawnej kondycji

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...