środa, 26 kwietnia 2017

#201 Parkrun Kraków - na luzie

22 kwietnia 2017 roku odbył się już 201 krakowski parkrun, czyli bieg na 5 km wokół błoń. Dawno nie było mnie na parkrunie, bo jakiś miesiąc, więc najwyższy czas nadrobić zaległości. Pomimo napiętego grafiku i niezbyt zachęcającej pogody stawiłam się punktualnie o godzinie 9 na miejscu startu. 
#201 Parkrun Kraków - na luzie


Ten Parkrun był dla mnie trochę inny, niż zwykle. Dawno nie miałam tak "słabego czasu" Ale również dawno nie biegłam celowo na spokojnie, żeby się nie zmęczyć. Przyszłam na 201 Parkrun w Krakowie tylko po to, żeby sobie przebiec. W ogóle nie myśląc o czasie. 





#201 Parkrun Kraków miał być rozgrzewką przed Testem Coopera na zajęciach BBL. Było na tyle chłodno, że 5 kilometrów rozgrzewki było akurat w sam raz. Pierwsza prosta było ciężko. Pod wiatr. Bardzo nie lubię biegać, kiedy wieje mi w twarz. Później na szczęście pogoda się uspokoiła i biegło mi się o wiele lżej. Zaczęłam nawet trochę przyspieszać. Ale tak delikatnie. Ja widać na poniższym wykresie zaczęłam powoli, stopniowo zwiększając tempo. 




#201 Parkrun Kraków - bieganie
Kliknij, aby powiększyć

Według endomondo biegłam ze średnim tempem 05:43 min/km. W rzeczywistości moglo to być nieco szybciej, bo włączyłam aplikację na chwilę przed startem i zapomniałam wyłączyć od razu po wbiegnięciu na metę ;) Standard.


#201 Parkrun Kraków - bieganie
201 Parkrun Kraków ukończyłam z oficjalnym wynikiem 26:24 minuty. Ostatni raz tak "słaby" czas miałam w 2014 roku, na moim drugim parkrunie, kiedy w ogóle zaczynałam biegać. Zajęłam 62 drugie miejsce na 101 wszystkich uczestników. Byłam też 10 kobietą (na 23). 


#201 Parkrun Kraków - bieganie
Kliknij, aby powiększyć

Po biegu szybciutko się zeskanowałam i potruchtałam w stronę Placu na Groblach, gdzie w każdą sobotę o godzinie 9:30 odbywają się w Krakowie zajęcia Biegam Bo Lubię. Oczywiście spóźniłam się jakieś pół godziny. Niestety czasowo Parkrun i BBL kolidują ze sobą. Można obskoczyć i jedno i drugie, ale wtedy trzeba odpuścić sobie zdjęcie pamiątkowe na parkrunie i spóźnić na rozgrzewkę na BBL. Taki sobotni dylemat - Parkrun czy BBL? 

To była bardzo aktywna sobota. 

7 komentarzy:

  1. Nie ma co sie martwić ! :) świetny czas

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem warto wrzucić na luz i nie myśleć o czasie, a po prostu cieszyć się biegiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój "słabszy" czas, który wykręciłaś, jest moim wymarzonym czasem na 5 km :) Podziwiam szczerze! 3 -go maja biegnę w Warszawie piąteczkę i mam nadzieję, na czas poniżej 30 minut. Wtedy będę usatysfakcjonowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie liczy sięczas ale radość jaką daje Ci bieganie :) swoją drogą podziwiam - ja nie mogę się zmobilizowac do biegania .

    OdpowiedzUsuń
  5. Endomondo zawsze trochę przekłamuje z moich doświadczeń więc nie ma co liczyć na super dokładne pomiary. Czas słabszy ale ważne, że biegłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam biegaczy! Podejrzewam że trochę pracy kosztuje przygotowanie się do tak8ego biegu

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam, że biegasz outdoorowo!Moje kolana niestety nie dają rady po asfalcie :/.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...