poniedziałek, 27 marca 2017

Moja opinia o szczotce do włosów Tangle Angel

Tangle Angel to profesjonalna szczotka do rozczesywania włosów. W internecie można przeczytać wiele pozytywnych opinii na jej temat. Czy faktycznie jest taka rewelacyjna i warta swojej ceny? Tangle Angel to hit czy kit? Warto mieć ją w swojej kosmetyczce, czy może to tylko kolejna podróbka kultowej Tangle Teezer?

Moja opinia o szczotce do włosów Tangle Angel


Moja opinia i recenzja szczotki Tangle Angel (w skrócie TA) powstała po ponad roku jej używania. Mam nadzieję, że to wystarczający czas, żeby rzetelnie i szczerze ją ocenić. Jak sprawdziła się u mnie anielska szczotka ? Czy Tangle Angel zdobyła moje serce (i włosy)?



Moja opinia o szczotce do włosów Tangle Angel


Szczotka do włosów Tangle Angel występuje w kilku modelach. Ja jestem posiadaczką zwykłej Tangle Angel, która charakteryzuje się średnim rozmiarem (ok. 18 cm) i tyłem zdobionym w kształcie skrzydeł. Przypomina Tangle Angel Cherub, ale jest od niej większa.

Tangle Angel jest antystatyczna, antybakteryjna, wodoodporna i odporna na wysokie temperatury. Nie szarpie, nie niszczy, nie wyrywa włosów. Pisałam o niej już rok temu we wpisie Szczotka Tangle Angel - pierwsze wrażenie. Tutaj napiszę tylko w skrócie, że byłam przede wszystkich zachwycona jej wyglądem. Delikatny, perłowy róż, kształt serduszka i te skrzydła. Hahahaha tak, poważnie mam 27 lat i dziecko ;) Ale szczotka Tangle Angel jest po prostu urocza, chociaż oczywiście to kwestia gustu. Spotkałam się z opiniami, że jest dziwna, przerażająca czy po prostu infantylna.

Moja opinia o szczotce do włosów Tangle Angel


Od kilku lat jestem posiadaczką i wierną fanką Tangle Teezer, więc oceniając szczotkę Tangle Angel chcąc nie chcąc cały czas ją porównywałam z TT. Zobacz: porównanie Tangle Angel i Tangle Teezer. Tutaj zdradzę tylko, że wbrew pozorom Tangle Teezer i Tangle Angel to bardzo różne szczotki, jeżeli jedna z nich nie przypadła ci do gustu, warto sięgnąć po tą drugą. Ale jeżeli zakochałaś się w którejś, to konkurentka raczej nie ma szans. Chociaż... kto wie. Ja lubię sprawdzać nowe rozwiązania, bo nawet jak jest dobrze, zawsze może być lepiej.

Tangle Angel - moje odczucia

Szczotka do włosów Tangle Angel jest bardzo delikatna. Moim zdaniem nadaje się dla posiadaczek cienkich i delikatnych włosów. W przypadku bardziej opornej, gęstej czupryny może sobie nie poradzić z rozczesaniem. Ja jestem posiadaczką cienkich i delikatnych włosów więc dobrze się z TA dogadujemy. Jest spoko, ale wciąż moim faworytem w kwestii wygody, delikatności i skuteczności pozostaje Tangle Teezer. Tangle Angel traktuję jak opcję zapasową lub odmianę, jak czasami mam ochotę uczesać się czymś innym, albo nie chce mi się iść do łazienki po TT (Tangle Angel trzymam w pokoju).


Tangle Angel - zalety

Tangle Angel to bardzo dobra i skuteczna szczotka. Zdecydowanie nie jest to kolejny bubel, tylko fajny i przydatny gadżet dla każdej kobiety z dluższymi lub trochę problemowymi włosami.

Jest bardzo delikatna. Nie szarpie, nie wyrywa. Z powodzeniem można ją stosować również u dzieci.

Ma rączkę. To świetna opcja dla dziewczyn przyzwyczajonych do grzebieni i tradycyjnych szczotek, które mają problem z używaniem czegoś bez rączki. Oczywiście Tangle Angel można trzymać również za to serduszko i tak się czesać, jeżeli ktoś rączek jednak nie lubi.

Można ją położy, ale można też ją postawić. Zajmuje wówczas mniej miejsca (tyle, że łatwo ją potrącić i przewrócić. )



Tangle Angel - wady

Szczotka jest dobra, warta swojej ceny. Jestem z niej zadowolona i raczej skłonna ją polecać. Nie znaczy to, że jest czesadłem idealnym. Ma swoje wady i warto mieć ich świadomość przed zakupem.

Nie radzi sobie z bardzo gęstymi, sztywnymi włosami i dużymi kołtunami. To właśnie cena za tę niesamowitą delikatność. Tangle Angel to nie jest szczotka do zadań specjalnych. Rozczesuje lepiej, niż grzebień, nie szarpie, ale nie zawsze była w stanie sobie poradzić z moimi włosami (a nie są one ani gęste, ani sztywne, po prostu czasami strasznie się plączą).

Niby jest wodoodporna, ale podczas mycia często do środka dostaje się woda. To ogromna wada, bo tej wody nie ma później jak usunąć. A znając życie pewnie nie odparowuje, tylko sobie tam w środku gnije :/

Dostępność. Jest już na rynku jakiś czas, ale wciąż ciężko znaleźć ją w sklepie stacjonarnym. Tangle Angel bez problemu można kupić, ale przez internet. 

Moja opinia o szczotce do włosów Tangle Angel


W wadach ani zaletach nie wspomniałam o wyglądzie, bo to kwestia gustu. Dla mnie jest śliczna, dla kogoś może być potworna. Również w przypadku ceny nie mam zdania. Dla jednego może być wygórowana (a porównaniu do szczotek za kilka złotych), a dla drugiego bardzo atrakcyjna za takiej jakości produkt.

A Wy co sądzicie o Tangle Angel?

16 komentarzy:

  1. W moim przypadku kompletnie sie jie sorawdzila ze wzgledu na wyglad ja zoatawilam na toaletce..
    Zdecydowanie nie przypadla mi do gustu ale fajnie ze tobie sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy "podróbkę" kupioną w hurtowni fryzjerskiej, ale świetnie się sprawdza! Natomiast nie wygląda tak anielsko jak Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co, ten fragment o gniciu wody w środku skutecznie mnie zniechęcił...
    Ja jestem nadal wierna TT i nie zamienię na żadną inną;) poza tym TT można otworzyć i umyć w środku, ewentualnie przechylić tak, że w sama wycieka;)
    Poza tym chyba jestem za stara na takie różowe skrzydełka- haha- serio, w czasie gdy był na TA bum, nie kupiłam tylko że względu na jej wygląd;)
    ale cieszę się, że dobrze Ci służy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglada nieziemsko ale jestem wierna swojej z Remingtona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej nie słyszałam. Mam tt, nie lubię jej. Ten dźwięk przy czesaniu, brrr. Plus notorycznie mi wypada. Ta przyznam szczerze, nie podoba mi się z wyglądu, ale zastanawiam się czy nie kupić jej dla córki 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o takiej szczotce :D moje włosy się bardzo plączą, więc mogłaby sobie z nimi nie poradzić, aczkolwiek myślę że może wypróbuję...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja, dobrze że wspomniałaś o tej wodzie dostającej się do środka. Jak dla mnie to wada nie do strawienia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze.
    Ciekawy kształt ma.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, ja swoja wczoraj dorwalam w niemieckim Tk Maxie w baaardzo okazyjnej cenie. Juz nie moge sie doczekac az jej uzyje. Mam kolor zloty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mnie Tangle Angle jest czymś świetnym. To lepsza wersja TT. Poręczna i dobrze rozczesująca włosy szczotka. No i ten cudowny wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie po TT zniechęca zakup każdej szczotki z ząbkami szpileczkami. Dodatkowo ta gnijąca woda...nie bardzo to widzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadam tradycyjną szczotkę tangle teezer i właśnie od niedawna tez jestem posiadaczką Tangle Angel, jest świetna !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Posiadam szczotkę Tangle Angel w wersji Xtreme i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Mam grube i gęste włosy i sprawdza się idealnie nawet przy kołtunach! Co prawda na początku trochę miałam kłopot bo leży w dłoni inaczej niż tradycyjne szczotki, ale w tej chwili nie zamieniłabym jej na żadną inną!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz ją widzę :D Design tej szczotki mnie nie powala, chyba zostanę przy swojej TT, chociaż mam zamiar dokupić szczotkę z włosia dzika, podobno lepsza od TT :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam się nad kupnem takiej szczotki. Ale mam dużo włosów i trochę się zastanawiam czy sobie poradzi

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...