wtorek, 7 marca 2017

Sportowe podsumowanie miesiąca: luty 2017

Luty 2017: krótki miesiąc, mało wybieganych kilometrów. Sporo ćwiczeń w domu, spacery i nowy kompan - orbitrek, który uratował ten miesiąc. Na endomondo tego nie widać, ale działo się sporo. Luty był bardzo zróżnicowanym miesiącem pod względem aktywności fizycznej.

Sportowe podsumowanie miesiąca: luty 2017


W lutym wybiegałam niecałe 40 km. Mało. Dużo spacerowałam, ale nie mam tego jak udowodnić ;) Sporo czasu spędziłam również na orbitreku (to był strzał w dziesiątkę! świetny prezent!) oglądając głupie seriale ;) W lutym postanowiłam więcej uwagi poświęcić rozciąganiu, ćwiczeniom na stabilność, ćwiczeniom mięśni brzucha oraz przeprosiłam się z hantelkami. Pomimo tak małego kilometrażu luty 2017 był miesiącem aktywnym i nie mam się czego wstydzić.



Jeżeli chodzi o bieganie mam na swoim koncie 193 Parkrun Kraków, który pomimo wiatru udało mi się skończyć z dość przyzwoitym czasem. Dołożyłam do tego kilka kilometrów brzegiem Wisły podczas powrotu do domu. Oprócz tego w lutym biegałam jeszcze tylko dwa razy. Trzy dni biegowe na 28 dni w miesiącu to mało, na szczęście był orbitrek. Oczywiście to nie to samo, chociaż mam wrażenie, że męczę się na nim bardziej niż podczas truchtania ;)


W lutym sporo uwagi poświęciłam ćwiczeniom na brzuch i ramiona. I jakieś tak efekty są. W końcu nie samym bieganiem człowiek żyje i nie samo trenowanie biegania jest potrzebne do dobrego biegania. Do moich ulubionych ćwiczeń zdecydowanie należy robienie pompek przy każdej okazji ;) Kiedyś, jeszcze jakieś kilkanaście lat temu, wyczytałam na sfd taką poradę, żeby robić po 10 pompek za każde wejście do kuchni (albo otwarcie lodówki). Praktykuję to po dziś dzień. Poza tym ćwiczę planka (deskę). Zazwyczaj starałam się wytrzymać w tej pozycji około minuty, a nawet trochę więcej. Ostatnio jednak przeczytałam, że nie ma to wielkiego sensu i 20-30 sekund starczy. Mimo wszystko nie jestem przekonana do końca. Czekam na wasze opinie.


Na brzuch lubię robić tę kontrowersyjną szóstkę weidera. Pomijając efekty wizualne (które również są bardzo dobre), żadne inne ćwiczenie nigdy tak szybko i skutecznie nie wzmacniało mi mięśni brzucha. 

W lutym dbałam o elastyczność. Rozciąganie jest bardzo ważne dla biegacza. Ja oprócz tego chciałabym w końcu wrócić po ciąży do szpagatu. Nie jest łatwo, bo rok przerwy to dość dużo do nadrobienia, ale da się. Nie wiem, jeszcze miesiąc, może dwa, trzy i będzie szpagacik. Musi być. 

Nadchodząca wiosna i rozpoczynający się sezon zawodów biegowych bardzo pozytywnie nastrajają mnie na przyszłość. Nie mam konkretnych planów ani celów (no może poza tym szpagatem). Chcę po prostu ćwiczyć i stawać się coraz lepsza. 

A Wam jak minął luty? Aktywnie? Jakie plany na kolejny miesiąc?

Zobacz też:

9 komentarzy:

  1. Widać formę i ciężką pracę! Zdjęcia idealnie to odzwierciedlają :). Też zamierzam wrócić do biegania i formy sprzed 1,5 roku, tylko jak ustabilizuje się moje zdrowie. Trzymam kciuki za wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście podziwiam każdą osobę, która jest w stanie przebiec więcej niż 3 km naraz... :D Orbitrek za to uważam za jedną z najlepszych maszyn do ćwiczeń. A jeżeli chodzi o rzeźbienie brzucha - dla mnie to jest killer: https://www.youtube.com/watch?v=3ogDIqyGmCM

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, ale motywujące :) I taki wpis pełen energii! A spacerów nie możesz dokumentować na endomondo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę. robiłam tak nawet w lecie, jak dużo spacerowałam. ale jak to są krótsze spacery i od czasu do czasu to nie chce mi się robić sobie bałaganu w statystykach. jak rejestrować to już coś konkretniejszego. :)

      Usuń
  4. Grunt to motywacja. A dbanie o własne zdrowie i sylwetkę jest bardzo ważne👍brawo Ty👍😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy aktywnie? Tak pół na pół. Trochę ćwiczyłam, ale gdy nadszedł tłusty czwartek... To cała praca poszła na marne i mam tego świadomość. Teraz w marcu się będę nawracać z powrotem. Ja na brzuch robię ABS z Mel B :) Ale spróbuję może szóstkę weidera :)
    Świetne masz efekty!!! Podziwiam!
    Pozdrawiam ;) Sylwia
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szanuję, że tak ogarniasz po ciąży :)
    U mnie jedyna aktywność to bieganie, na razie 1-2 km, ale postaram się w marcu wyciągnąć to do pięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super :) Mam nadzieje, że też mi się uda odzyskać wkrótce formę

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...