czwartek, 16 marca 2017

Pozycjonowanie: Bloger kontra SEO - fakty, mity i opinie

Pozycjonowanie bloga i SEO to zagadnienia, z którymi każdy bloger spotka się prędzej czy później. Początkowo wszystko brzmi, jak czarna magia i wydaje się kompletnie nie mieć sensu. Na szczęście większość blogerów dość szybko łapie o co chodzi z tym całym SEO i jak zrobić, żeby wpisy pojawiały się możliwie często i wysoko w wynikach wyszukiwania. 

Źródło: pixabay


Przez kilka lat zajmowałam się pozycjonowaniem i optymalizacją. Pisałam i przerabiałam teksty, tak żeby pojawiały się w wynikach wyszukiwania, wklejałam tysiące linków Teraz postawiłam rozwiać kilka mitów, w które sama kiedyś tam wierzyłam. Tekst jest trochę o tym, jak optymalizować bloga, ale też w dużej mierze o tym, co ja myślę ;) Potraktujcie go jako subiektywny.




Pozycjonowanie: Bloger kontra SEO - fakty, mity i opinie


1. Bloger ma wybór: albo teksty pod wyszukiwarkę albo nadające się do czytania
Trochę tak, trochę nie. Nie ukrywam, że znacznie przyjemniej czyta się teksty, których autorzy mają talent literacki i nawet jeżeli znają zasady pozycjonowania, to się do nich nie stosują ;) Prawda jest taka, że wszystkim zrobić dobrze się nie da. Bez większego problemu można jednak pójść na kompromis tworząc teksty przyjazne zarówno wyszukiwarce, jak i gustowi czytelnika. Oczywiście kompromis to kompromis. Najrozsądniej jest tytuł i pierwszy akapit robić przede wszystkim z myślą o wyszukiwarce, a w dalszych akapitach można sobie pozwolić na więcej sztuki.

2. Im więcej tekstu i fraz kluczowych tym lepiej
Nie. Ważny jest umiar. Za mało źle, ale za dużo też źle. Cała sztuka tkwi w tym, żeby wyglądało naturalnie.


3. Mały bloger nie ma szansy, żeby trafić na pierwszą stronę w Googlach
Ależ ma. Wszystko jest kwestią jaką frazę postawimy sobie za cel. Przy tych najpopularniejszych konkurencja jest ogromna. Faktycznie nie ma szans. Ale w przypadku fraz mniej popularnych czy wręcz niszowych nie ma problemu.

Źródło: pixabay
4. SEO jest nudne i żmudne
Oj jest ;) To jedno z tych zajęć, gdzie kreatywność może nam być zupełnie zbędna. Tytuły powinny być konkretne i rzeczowe. Treść jasna i oczywista. W nazwach linków też sobie nie można pozwolić na oryginalność. Właściwie każdy tekst opiera się na jednym schemacie i podmienia się jedynie słowa kluczowe ;) Trzeba kombinować jak upchnąć jeszcze trochę tych samych słów w treści, żeby nie wyglądało to sztucznie i żeby dało się czytać.

5. Dobry bloger nie potrzebuje SEO
Dobre treści to ogromna wartość. A pozycjonowanie i optymalizacja bloga pod wyszukiwarkę jest jednym ze skuteczniejszych sposobów, żeby z tymi dobrymi treściami do kogoś dotrzeć. I to nie do byle kogo, z pierwszej łapanki w internecie, tylko do osób żywo zainteresowanych tematyką bloga.

6. Ruch z wyszukiwarki jest niewartościowy
Moim zdaniem jest wartościowy. I co więcej stały. Jeżeli ktoś szuka informacji i maseczce z węgla aktywnego i trafia w ten sposób do mnie to się cieszę. Bo wiem, że znajdzie to, czego szukał. A przy okazji może coś jeszcze, co go zainteresuje. Każdego dnia z wyszukiwarki wchodzi do mnie pewna grupa osób w poszukiwaniu informacji na temat olejku rycynowego na paznokcie czy przedłużanych rzęs. I to się już dzieje samo, kompletnie bez mojego udziału i pracy. Raz napisałam. Później poprawiłam. Wrzuciłam kilka linków i teraz już samo śmiga. Moim zdaniem ruch z wyszukiwarki ma o wiele większą wartość, niż ten z reklamy. I jest za darmo.

7. SEO to syzyfowa praca
Zależy. Czasami tak, czasami nie. Trzeba obserwować Czasami wystarczy coś raz dobrze zrobić i śmiga. Ale bywa też, że ciągle trzeba poprawiać, pracować i bić się o pozycję z konkurencją.

8. Pozycjonowanie to trochę czarna magia i niewiadoma nawet dla specjalistów
Tak ;) Nigdy nie wiadomo, jakie uda się uzyskać efekty i ile czasu to zajmie. Można szacować, przewidywać, ale pewności nie ma. Nigdy też nie wiadomo, jak długo utrzyma się efekt naszej pracy. Może to być kilka lat, a może kilka godzin ;) Co ciekawe również specjaliści zajmujący się pozycjonowaniem tak do końca nie wiedzą, jak działa algorytm Google. Obserwują, wyciągają wnioski, zgadują, ale nie wiedzą. Bo to jest tajemnica.

Najlepsza rada odnośnie pozycjonowania i SEO

Algorytmy się zmieniają. Ciężko za nimi nadążać. Ich celem jest jednak wciąż to samo. Dostarczenie użytkownikowi wyszukiwarki, treści która go interesuje. Jak najbardziej wartościowej treści. I w tym właśnie tkwi sedno. Żeby pisać treści dobre. Przydatne, konkretne i wyczerpujące temat. W sposób jasny i prosty. To zawsze będzie w cenie.

Zobacz też:

9 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że pisanie pod SEO ma zalety i wady. Ja piszę i czasem, o ile to nie zmieni sensu poprawiam pod SEO ale nie zawsze się da. Zaczynam blogowanie, wiele przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie napisane :) Jak najbardziej zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapki z głów Ania że ogarniasz SEO i się tym profesjonalnie zajmujesz! Dla mnie to nadal czarna magia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny tekst, sama pierwszy raz słyszę o SEO ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wciąz mam problem z ogarnięciem SEO :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tekst, Aniu!

    Ja nadal nie ogarniam SEO:)
    Ale zgadzam się, że z wyszukiwarek ciągle napływają osoby bez mojego udziału:) właściwie 80% ruchu u mnie na stronie generują przybysze z Google i innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korzystam z wtyczki Yoast SEO dla wordpressa - ratuje mnie przy SEO. Bez niej nie wiedziałabym dalej o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do punktu nr 3 to sam jestem tego świetnym przykładem. Napisałem artykuł, który na długi (a może średni) ogon "żródła ruchu na bloga" ostatnio przeskoczył z miejsca 3 na 1 w Google :) Z tej też okazji stworzyłem tutorial opisując swoje case study jak tego dokonałem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję - nareszcie ktoś pisze o tym językiem, jaki rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...