wtorek, 14 marca 2017

PolandJa - moja opinia o filmie

PolandJa - polska komedia obyczajowa w reżyserii Cypriana T. Olenckiego. Podobno "na czasie i z pazurem". Pełna humoru opowieść o polskiej rzeczywistości. Z doborową obsadą najlepszych polskich aktorów. Zwiastun bawi i zachęca, żeby obejrzeć więcej.



Po tym filmie nie spodziewałam się zbyt wiele. Ot komedia, na dodatek nie do końca w moim ulubionym stylu. Humor z rynsztoka to nie jest mój ulubiony rodzaj humoru (chociaż nie pogardzę), a trochę tak jawił mi się ten film na zwiastunie. Spodziewałam się szydery z Polski i Polaków. Całkowicie zasłużonej, bo idealni nie jesteśmy a nasze tzw. "wady narodowe" to temat rzeka.


Film "PolandJa" trochę mnie zaskoczył. I trochę nawet na plus. Bo oprócz powodowania wybuchów śmiechu, czy lekkiego podśmiewania, on momentami skłaniał do refleksji. Do zastanowienia się i przyjrzenia swojemu życiu i otoczeniu. Oczywiście to były takie dość krótkie i niezbyt intensywne przebłyski, no ale były. Niestety "PolandJa" pomimo usilnych prób okazała się filmem tak mało wyrazistym, że te refleksje rozpływały się w nicość, zanim jeszcze w całości się wyklarowały.

"PolandJa" bardziej niż film przypominał serial. Bardzo dużo się działo i występowało bardzo dużo bohaterów. Właściwie to były takie połączone różne historyjki z życia (albo z kosmosu) wzięte. Codzienność. Sytuacje, które się zdarzają, coś sygnalizują i... na tym się kończy, bo akcja gna dalej już w zupełnie innym kierunku. 

Mamy tutaj kilka zabawnych scenek rodem z dowcipów. Np. młodzieniec wchodzi w posiadanie jadowitego węża i próbuje zgodnie z prawem jakoś rozwiązać problem. I zgodne z prawem nie może, bo prawo nie przewiduje takiej sytuacji. Albo szanowany profesor zamawia kobietę do towarzystwa, którą okazuje się jego studentka. Żeby uratować honor obydwu zamiast spotkania towarzyskiego robią... egzamin. Czy w korpo kiedy nadchodzi czas zwolnień, pracę traci nie największy leser przebywający na zmianę to na zwolnieniu lekarskim, to na urlopie, tylko przepracowana, wiecznie robiąca nadgodziny kobieta. Takie tam historyjki z życia wzięte, które śmieszą, dopóki nas nie dotyczą. 

"PolandJa" to również opowieść o kebabie, a właściwie opowieść kręcąca się wokół knajpy z kebabem. I to też słabo wyszło, bo nawet nie zgłodniałam. I tak się teraz zastanawiam, czy faktycznie życie toczy się w kebabowni? Czy to tylko taka fantazja lub przekonanie reżysera?

Gdybym miała określić film "PolandJa" jednym słowem byłoby to "interesujące". Takie przeciągle wypowiedziane interesujące, któremu towarzyszy uniesienie brwi, a kończy je wielokropek. Nie wiem, dla kogo jest ten film. Na pewno nie dla wszystkich. Bardziej dla nikogo. Chyba że dla fanów kebaba. To film z gatunku tych, które nie zapadają w pamięć. Zaraz po opuszczeniu kina właściwie zapomniałam, że oglądałam film "PolandJa". Film może i faktycznie jest "na czasie", ale "pazura" zabrakło.

Zastanawiałam się, czemu ten film grają chyba tylko w jednym kinie w Krakowie. I czemu tylko jeden seans w sobotę. A na miejscu zastanawiałam się, czemu taka mała sala. Po obejrzeniu już rozumiem. Niestety słabo. Czy warto obejrzeć? Raczej nie. Chyba, że ktoś koniecznie chce samodzielnie sobie wyrobić opinię. Tragedii nie ma. Można wynieść z seansu coś wartościowego, ale trzeba się bardzo postarać. Myślę, że jest mnóstwo ciekawszych filmów, na które można się wybrać.

Zobacz też inne recenzje:

6 komentarzy:

  1. Ciekawe, co na to producent filmu? Świetne nazwiska i powiedzmy szczerze - raczej klapa... Smutne :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miało wyjść coś w stylu obyczajowego "Tylko miłość" (wielość bohaterów, przeplatające się historie), ale nie wyszło...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zaskoczyła mnie Twoja opinia, właśnie tego się spodziewałam... Dawno nie było dobrej polskiej komedii, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc, to nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby pójść na ten film do kina... Za komediami nie przepadam, a zwłaszcza za polskimi. Do kina wolę pójść na coś, na czym mi naprawdę zależy. Ale dziękuję za recenzję, juz wiem, że nawet w domowym zaciszu lepiej obejrzeć coś ciekawszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz, że ja jakoś przegapiłam premierę tego filmu?
    Ale że nie powalił Cię na kolana- nie będę osobiście nadrabiać zaległości tym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz, że ja jakoś przegapiłam premierę tego filmu?
    Ale że nie powalił Cię na kolana- nie będę osobiście nadrabiać zaległości tym razem ;)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...