czwartek, 9 marca 2017

Ambitna Jedenastka, czyli Grand Prix Krakowa w biegach górskich

Grand Prix Krakowa w biegach górskich to cykl biegów organizowanych przez WKS Wawel Kraków. Do wyboru są cztery trasy prowadzące przez Lasek Wolski. Ja zdecydowałam się na ambitną jedenastkę. Wielki Finał V edycji Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich odbył się 5 marca 2017 roku. I to był mój pierwszy start w tych zawodach, jak i również pierwszy start po ponad rocznej przerwie (nie licząc parkrunów). Trochę się bałam i byłam bardzo podekscytowana. W niedzielę, punktualnie o godzinie 11 rozpoczęłam swoją ambitną jedenastkę po Lasku Wolskim.

Ambitna Jedenastka, czyli Grand Prix Krakowa w biegach górskich


Na Grand Prix Krakowa w biegach górskich namówił mnie tata. Namawiał mnie od dłuższego czasu i w końcu mu się udało. On startuje w tych biegach już od dawna i jest bardzo zadowolony. Biegi górskie bez wyjeżdżania poza teren miasta to świetna opcja. Zazwyczaj biorę udział w biegach po asfalcie i po mieście. A przecież Lasek Wolski tak blisko. A tam drzewa, leśne ścieżki i lepsze (mam nadzieję ;)) powietrze.



Grand Prix Krakowa w biegach górskich to trasa piękna, ale wymagająca. Obfituje w zbiegi oraz podbiegi. Nie ma nudy. Pogoda bardzo dopisała. Było w miarę sucho, błota niewiele. Ja sobie nie wyobrażam, jak ludzie tam biegali, kiedy ścieżka była oblodzona. Nie dałabym rady. Podziwiam. Biegnie się przez Lasek Wolski, prawie cały czas leśnymi ścieżkami to fajna odmiana dla mnie, biegacza raczej asfaltowego. Bieganie w terenie to jest zupełnie inna jakość i trochę inny wysiłek.
Grand Prix Krakowa w biegach górskich - Przed biegiem: jestem panią świata!



Wahałam się, który dystans wybrać. Przyjazna trójka, tradycyjna piątka, ambitna jedenastka czy harda dwudziestka trójka. Właściwie to wahałam się tylko pomiędzy tradycyjną piątką, a ambitną jedenastką. Bałam się, że 5 km zostawi duży niedosyt. Z drugiej strony obawiałam się, że decydując się na 11 km nieco przeceniam swoje siły. Co prawda biegam już spokojnie po kilkanaście kilometrów, więc ta jedenastka sama w sobie nie jest dla mnie jakąś abstrakcją. Bardziej, niż długości trasy obawiałam się profilu. Wbiegnięcie na Kopiec Krakusa to jednak nie to samo co 11 km pełne stromych podbiegów. Ostatecznie się odważyłam i nie żałuję. Było ciężko, ale fajnie.

Grand Prix Krakowa w biegach górskich

Początek trasy był pod górkę. Zaczęłam spokojnym truchtem. Miałam biec bez spiny. Bez ciśnienia na czas. Po prostu biec, jak mi serce dyktuje. Tak też zrobiłam. Nie ścigałam się, sporą cześć trasy po prostu przeszłam. Ale i tak było ciężko. Kiedy po dłuuugim biegu zobaczyłam tabliczkę, że pozostało jeszcze 6 km, lekko się podłamałam. Już byłam porządnie zmęczona, a tu jeszcze nawet nie połowa za mną. Ale biegłam dalej i w sumie od tego momentu było coraz lepiej. Bo coraz bliżej. Zawsze sobie powtarzam, że każdy kolejny krok przybliża mnie do celu. Każdy najmniejszy, najwolniejszy nawet kroczek sprawia, że jestem coraz bliżej mety. Powoli i do przodu to było moje motto na ciężkie podbiegi. Na szaleńczych zbiegach powtarzałam sobie biegnij ile sił, ale tak żeby cały czas biec, a nie leżeć ;) Często właśnie tam, gdzie było z górki ja zwalniałam i hamowałam. Żeby się nie wywalić, nie wypaść z trasy, nie złamać ani nie skręcić nogi. Mam buty do biegania w terenie, ale specjalne buty to trochę za mało, kiedy wprawy brak.



Chyba po raz pierwszy mój czas zarejestrowany przez Endomondo jest tak bliski oficjalnego pomiaru czasu. Swoją ambitną jedenastkę na Grand Prix Krakowa w biegach górskich pokonałam w 1:19:33. I według organizatorów biegłam ze średnim tempem 06:51 min/km.

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć


Na ten bieg miałam jedno założenie. Czysta radość z biegania. Ambitną Jedenastkę na Grand Prix Krakowa w biegach górskich chciałam pokonać dla samej przyjemności, bez ścigania się i bez próbowania być szybszą, niż jestem ;) Biegłam tak, jak mi serce, tzn. nogi dyktowały. Na zbiegach pędziłam z prędkością światła (chyba, że było ślisko, wtedy trzymałam się drzew ;)). Na podbiegach bez żalu i złości przechodziłam do marszu. Można powiedzieć, że potraktowałam ten start dość lajtowo. A i tak się niesamowicie zmęczyłam ;) Trasa jest bardzo ciekawa, urozmaicona, piękna i wymagająca.

Grand Prix Krakowa w biegach górskich - Po biegu: musiałam sobie usiąść, ale uśmiech jest
To mój pierwszy bieg od dawna, ale kiedyś startowałam praktycznie co tydzień. I muszę przyznać, że tutaj wszystko było na medal. Świetna organizacja, dobrze oznaczona trasa, poczęstunek po biegu, szatnie, prysznice. Niczego nie brakowało. Była nawet możliwość zostawienia ubrań tuż przy linii startu i odebrania ich po biegu, tak żeby nie marznąć. Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam, bo na pewno bym wykorzystała. To świetna opcja dla tych, którzy boją się zmarznąć czekając na start lub nie chcą, żeby ich przewiało po biegu.

Ambitna jedenasta na Grand Prix Krakowa w biegach górskich to była świetna impreza sportowa.  Organizacja bez zarzutów, bardzo przystępna cena, piękna i ciekawa trasa, a do tego w bonusie pogoda idealna. Cudowny bieg. Wspaniale spędzony weekend. I całkiem nie najgorszy czas udało mi się uzyskać. Na samym początku, na pierwszy podbiegu ktoś obok po zerknięciu za zegarek powiedział: szacowany czas - godziną dwadzieścia. I dokładnie tak było. Jednak elektronika czasami wie wcześniej, niż my sami :)

Za rok też wystartuję. 

Zobacz też:

4 komentarze:

  1. naprawdę podziwiam, sama staram się być aktywna fizycznie ale biegi górskie to dla mnie mega wyzwanie, nawet się nie przymierzam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biegi górskie zdecydowanie fajniejsze niż asfaltówki. Więcej się dzieje, jest ciekawiej no i zdecydowanie bardziej wymagająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, na zdjęciach widać radość :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Jeszce nie biegłam w oficjanych biegach ale mnie to kusi coraz bardziej ;) najcześciej biegam w Karkonoszach i powiem, że dla mnie wyzwanie to bieganie po asfalcie- kolana mi siadają w takich warunkach. Moze kiedyś wyprzedzisz mnie na jakiś zawodach w górach ;D pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...