czwartek, 31 marca 2016

7 rzeczy, których nie wiesz o szpitalach

Szpitale nie należą do najprzyjemniejszych miejsc. To również taki trochę inny świat rządzący się własnymi zasadami. Po kolejnym pobycie chciałam uświadomić wam 7 rzeczy, których nie wiecie o szpitalach *. Odkąd posiadłam te informację będę już trochę inaczej patrzeć na pobyt w tej placówce.
7 rzeczy, których nie wiesz o szpitalach
Źródło: pixabay.com

wtorek, 29 marca 2016

Lekka, wiosenna sałatka - przepis

Sałatka ze świeżych warzyw to świetny dodatek do obiadu albo samodzielna przekąska w ciągu dnia. Jest zdrowa, orzeźwiająca i bardzo prosta w wykonaniu. W dodatku sałatka jest niskokaloryczna, a jej przygotowanie zajmie zaledwie kilka chwil. Potrzeba jedynie świeżych warzyw, gęstego jogurtu oraz ulubionych przypraw.

Lekka, wiosenna sałatka - przepis

sobota, 26 marca 2016

Co możesz usłyszeć, kiedy poinformujesz rodzinę i znajomych o ciąży?

Co możesz usłyszeć, kiedy poinformujesz rodzinę i znajomych o ciąży? Reakcja otoczenia na wiadomość o ciąży może być jeszcze bardziej szokująca i zdumiewająca niż sam fakt tej ciąży ;). Co możesz usłyszeć, kiedy poinformujesz rodzinę i znajomych o ciąży? A no mnóstwo ciekawych i zabawnych rzeczy.
Reakcja znajomych i rodziny na ciążę
Źródło: pixabay.com

czwartek, 24 marca 2016

Jak nie przytyć w święta?

Jak nie przytyć w święta? Jak miło spędzić czas w gronie rodziny, bez szkody dla sylwetki? Czy wspólne biesiadowanie przy stole zawsze oznacza objadanie się i tycie? Już niebawem Wielkanoc. Wiele osób głowi się, jak nie przytyć w święta. Też się kiedyś tym martwiłam. Dopiero później zrozumiałam, że nie da się przytyć kilku kilogramów przez te trzy dni, tak samo jak nie da się ich schudnąć. Po prostu nie. Jasne, jak się obżerasz to puchniesz i waga chwilowo rośnie. Jak się głodzisz to się odwadniasz i spada. Z tyciem czy chudnięciem nie ma to wiele wspólnego. Zarówno krótkotrwałe nadwyżki, jak i niedobory kaloryczne nie mają zbyt wielkiego wpływu na figurę. Bardziej już na zdrowie.

Jak nie przytyć w święta?
Źródło: pixabay.com

Możesz w święta świętować. Częstować się jedzeniem. Cieszyć życiem. O ile tylko ten czas rozpusty nie przeciągnie się z kilku dni do kilkunastu. Wtedy faktycznie można przytyć. Jeżeli jednak jesteś na ścisłej diecie lub bardzo dużą wagę przykładasz do zdrowego odżywiania, mam dla ciebie kilka praktycznych wskazówek. Zapewne już je dobrze znasz, to nic odkrywczego. Mimo wszystko jednak przypomnę. A nuż się komuś przyda.

wtorek, 22 marca 2016

Zostawiam psa pod sklepem

Zostawiam psa pod sklepem. Zawsze myślałam, że to normalne. Właściciel idzie na zakupy, a czworonóg czeka przywiązany do jakiejś barierki. Taki piesek pod sklepem leży sobie lub siedzi spokojnie. Ewentualnie obwąchuje wszystkich przechodniów. Pies czeka grzecznie pod sklepem na właściciela, który wyjdzie z jakimiś pysznościami. Niedawno jednak się okazało, że zostawianie psa pod sklepem jest niemalże przestępstwem i zasługuje na publiczny licz oraz ukradnięcie tego psa, ewentualnie uszkodzenie go. Właściciela w sumie też, co się będziemy ograniczać. 

Źródło: pixabay.com

 Odkąd pamiętam psy czekały grzecznie pod sklepem na swoich właścicieli. Ostatnio jednak wiele się w tej kwestii pozmieniało. Oczywiście nie twierdzę, że miejsca psa jest pod sklepem. Nigdy nikomu nie kazałam brać psa do sklepu ani zostawiać przed. To osobista decyzja każdego właściciela, czy idąc na zakupy zabiera psa czy nie. Nic mi do tego. Wkurza mnie tylko, że nie działa to w dwie strony i inni ludzie roszczą sobie prawo do decydowania czy mój pies powinien czekać na mnie w domu czy pod sklepem. Mówiąc wprost: zrobiła się straszna nagonka na ludzi zostawiających swoje psy pod sklepem. Niektórzy są nawet tak dowcipni, że te psy odwiązują i zabierają za róg, żeby się właściciel i pies trochę podenerwowali. A niech mają za swoje. Można też zadzwonić na straż albo do schroniska, żeby psa zabrali. Wszystko dla dobra czworonogów. Wspaniali miłośnicy zwierząt.

sobota, 19 marca 2016

Bieganie: Jak radzić sobie z porażkami?

Radzenie sobie z porażkami często jest w pewien sposób trudne. W bieganiu jak w życiu, nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Czasami pomimo ogromu pracy i zaangażowania coś się nie uda. Kontuzja. Brak postępów. Pogarszające się wyniki. Zaniedbanie treningów. Przybranie na wadze. Każdy biegacz na pewno ma w swoim życiu poza sukcesami również rozmaite niepowodzenia. Jak sobie z nimi radzić? Jak zdrowo przeżyć porażkę? Co robić i czego nie robić? Dzisiaj chciałam się podzielić kilkoma swoimi spostrzeżeniami i sposobami na radzenie sobie z biegowymi niepowodzeniami. 

Bieganie: Jak radzić sobie z porażkami


piątek, 18 marca 2016

ASMR - relaks i odprężenie (najlepsze filmiki)

Co to jest ASMR pisałam już w zeszłym roku. Zjawisko to robi się coraz bardziej popularne, a ja postanowiłam wspomnieć o nim jeszcze raz, ponieważ to bardzo ciekawa sprawa. Skrót ASMR oznacza autonomous sensory meridian response i już dorobił się definicji na polskiej wikipedii. Najprościej mówiąc ASMR jest to zjawisko polegające na odczuwaniu przyjemnych dreszczy i mrowienia pod wpływem czynników słuchowych i (nieco rzadziej) wzrokowych. 

Źródło: pixabay.com

W swoim poprzednim wpisie Co to jest ASMR napisałam jak można uzyskać efekt ASMR i do czego to jest w ogóle potrzebne. Zamieściłam również dwa filmiki ilustrujące, czym jest ASMR. Od tego czasu zdążyłam obejrzeć, a właściwie przesłuchać, jeszcze wiele innych filmów ASMR i chciałam się z Wami podzielić tymi, które uważam, za najlepsze. 


środa, 16 marca 2016

Andy Harrington - Jak czerpać zyski z pasji

Andy Harrington "Jak czerpać zyski z pasji" - taką książkę dostałam niedawno od taty. Jak widać rola rodzica nie kończy się z chwilą, gdy dziecko osiąga 18 lat, czy wyprowadza się z domu. Bardzo cenię tatę za to, że w dalszym ciągu chce się dzielić ze mną swoją wiedzą, doświadczeniem i namawia mnie do poszerzania horyzontów. "Jak czerpać zyski" z pasji to poradnik o bardzo chwytliwym tytule. W końcu kto by nie chciał zarabiać i utrzymywać się z tego, co daje mi przyjemność. Każdy z nas ma jakieś hobby poza pracą. A jeżeli pasja przyczynia się do wzrostu dochodów to już sytuacja idealna. Robisz to, co lubisz i dostajesz za to pieniądze. 

Andy Harrington - Jak czerpać zyski z pasji


poniedziałek, 14 marca 2016

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu

Jest takie powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Czy faktycznie? Jak zawsze, to zależy. Od nas i od tego, jaką mamy rodzinę. Relacje rodzinne to trudny temat. O ile możemy sobie wybrać przyjaciół, pracę czy partnera, to na rodzinę jesteśmy "skazani". Nie mamy wpływu na to, kim był nasz dziadek, jak zachowuje się nasz ojciec i co robi nasz brat. Nie mamy na to wpływu, ale nie możemy też na to pozostać obojętni. Tzn. możemy, ale to trudne. O ile złego kolegę można usunąć ze swojego życia, to z rodziną zawsze będą łączyć nas więzy krwi i geny.

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu
Źródło: pixabay.com
Jaki ojciec, taki syn. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Wykapana mamusia. Często oceniamy innych nie tylko na podstawie ich zachowań, ale również biorąc pod uwagę całą ich historię rodzinną. I jest w tym trochę sensu. Trzeba jednak pamiętać, że ani geny ani wychowanie same w sobie nie przejmują nad nikim kontroli. Każdy z nas jest dorosłym, samodzielnie myślącym człowiekiem, odpowiedzialnym za swoje życie. Zwalanie na geny bądź tłumaczenie dzieciństwem jest niedojrzałe i błędne. Geny czy nawyki to tylko skłonności. Jak wiemy, że mamy skłonności do tycia, to po prostu pilnujemy diety. A nie tłumaczymy swoją nadwagę genami czy tym, że mamusia przekarmiała. Może przekarmiała. W dzieciństwie, ale dorosłemu człowiekowi nikt nie broni przejść na dietę.


sobota, 12 marca 2016

Nie lubię deszczu

Nie lubię deszczu i nawet nie mam już siły udawać, że jest inaczej. Deszcz to dla mnie przemoczone buty i rozmazany tusz na rzęsach. Nie lubię deszczu, czyni skomplikowanym nawet zwykłe wyjście z psem. Nie lubię trzymać nad sobą parasolki. Nie lubię jak mnie samochody ochlapują brudną wodą z ulicy. Naprawdę mocno nie lubię deszczu.
Nie lubię deszczu
Źródło: pixabay.com
Nie to, że jestem marudą. Deszcz ma swoje zalety. Nawilża cerę i włosy. Sprawia, że nie ma suszy. A susza to brak plonów i zagrożenie pożarami. Chociaż nadmiar deszczu też niszczy plony i skutkuje alarmem powodziowym. Deszcz może być fajny, kiedy człowiek gapi się przez szybę na spływające kropelki. Uwielbiałam w dzieciństwie oglądać ten wyścig. Problem się robi, kiedy trzeba wyjść na zewnątrz. A później gdzieś wejść i jakoś wyglądać. Jak człowiek, a nie zmokła kura. Nie lubię deszczu.

czwartek, 10 marca 2016

Jak oszczędzać? Część druga - oszczędzanie produktów

To już druga cześć cyklu o oszczędzaniu. Tym razem skupimy się na oszczędzaniu produktów. Im oszczędniej nimi gospodarujemy, tym mniej pieniędzy będziemy na nie wydawać. Czasami to będzie oszczędność zaledwie kilku złotych miesięcznie, ale czasami można zaoszczędzić nawet drugie tyle. Drugą oszczędnością będzie oszczędność czasu, bo rzadziej będziemy musieli chodzić na zakupy.

Źródło: pixabay.com






wtorek, 8 marca 2016

Tęsknię za bieganiem

Tęsknię za bieganiem. Mija już czwarty miesiąc bez treningów. Nie mam co prawda żadnych objawów odstawienia, jak uzależniony narkoman ;) Po prostu mi trochę smutno, że inni biegają, a ja nie. Chciałabym wskoczyć w buty i żeby nogi niosły mnie do przodu. Tęsknię za tymi biegowymi endorfinami. Jakimś nowym medalem też bym nie pogardziła ;) Uważnie śledzę postępy biegowych koleżanek i kolegów i trochę czuję w sercu takie ukłucie zazdrości. Ogólnie radzę sobie normalnie, ale czasami mam gorsze chwile i po prostu mi smutno.

Tęsknię za bieganiem


niedziela, 6 marca 2016

Laminowanie włosów żelatyną plus gliceryna

Laminowanie włosów to zabieg, który z pewnością nie jest obcy żadnej włosomaniaczce. Ja również lubię ten sposób pielęgnacji. Pozwala on od czasu do czasu wyczarować na swojej głowie błyszczącą i gładką taflę włosów. Dzisiaj postanowiłam kompleksowo zadbać o włosy. Zaczęłam od olejowania na całą noc, a następnie przeprowadziłam laminowanie żelatyną wzbogacając mieszankę o kilka kropli gliceryny. 


piątek, 4 marca 2016

Owsianka z bananem i czekoladą - przepis

Owsianka z bananem i czekoladą bardziej wygląda i smakuje jak deser, ale wciąż pozostaje pożywnym śniadaniem. Jej przygotowanie jest bardzo proste i szybkie. Wystarczą jedynie cztery składniki i kilka minut w mikrofalówce/piekarniku/na gazie. Czekoladowo-bananowa owsianka to wyśmienity sposób na rozpoczęcie aktywnego i szczęśliwego dnia. Poprawia nastrój, rozgrzewa i dostarcza energii oraz niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania mikroelementów.
Owsianka z bananem i czekoladą - przepis

środa, 2 marca 2016

Elizabeth Flock - Emma i ja

Książka "Emma i ja" autorstwa Elizabeth Flock to lektura, która może wzbudzać wiele silnych emocji. Głównie tych negatywnych. Złość i żal. I smutek. "Emma i ja" to smutna historia dwóch małych dziewczynek, które nie mogą liczyć na pomoc matki, kiedy znęca się nad nimi ojczym-sadysta. Historia bardzo typowa, ale wciąż budzi wiele emocji i skłania do refleksji.

Elizabeth Flock - Emma i ja
Przez ponad 300 stron poznajemy historię ośmioletniej Caroline (zwanej Carrie) i jej młodszej siostry Emmy. Dziewczynki tracą ojca i od tego momentu ich spokojne, szczęśliwe i uporządkowane życie zamienia się w piekło. Silna depresja matki po śmierci męża to dopiero początek. Prawdziwy dramat rozpoczyna się, kiedy kobieta ponownie bierze ślub.

Z góry nie dobiega żaden dźwięk, więc wiem, że nie jest dobrze. Emma nigdy nie płacze, gdy jest naprawdę źle. Płacze tylko wtedy, gdy myśli, że może coś zmienić. A tego nie może zmienić. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

- A co mama zrobi bez nas? - zastanawiam się.
- A co mama zrobi z nami? - Odpowiada Emma. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

Jesteś jak tona cegieł, która wciąga mnie coraz głębiej pod wodę. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

Książka momentami mnie nudziła. Osobiście kilka fragmentów bym wycięła, bo jak dla mnie nic nie wnoszą do historii. Np. ten o Szkatule. Czasami akcja się strasznie ciągnie. Zdecydowanie wolę długie opisy wyglądu, od wydarzeń, które nie wprowadzają nic specjalnego. Historia niezaprzeczalnie smutna i tragiczna, ale jakoś nawet nie miałam potrzeby uronić łzy. Nie żeby mnie nie ruszały takie rzeczy. Raczej chodzi o to, że można było przedstawić wszystko bardziej emocjonalnie. Tutaj odnoszę wrażenie, że opowieść jest taka trochę "letnia". Brakuje jakiejś iskry, która poruszyłaby serca. A temat daje naprawdę duże pole do popisu.
Mama nie lubi się zbyt wiele nad niczym zastanawiać. Szkoda, że ja też taka nie jestem. Wygląda na to, że ja przez cały czas o czymś myślę i później wszystkie myśli w mojej głowie są już zużyte. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

To normalne, że się boisz. Strach i szacunek, to jest potrzebne, gdy ma się broń w ręku. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

- Niektóre rzeczy nie zależą od lubienia czy nielubienia - mówi spośród wznoszących się w powietrzu smug dymu - To są po prostu fakty. A faktów nie można zmienić. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"

Wołanie mamy jest niedobre z dwóch powodów. Po pierwsze, ona i tak nigdy nie przychodzi, ale nawet jeśli przypadkiem się zjawi, to tylko wścieka się na mnie na na Emmę za to, że krzyczymy do niej jak do psa, i wtedy obydwoje są wściekli, a z tego nigdy nie wynika nic dobrego. - Elizabeth Flock - "Emma i ja"


Zakończenie z jednej strony jest totalnie zaskakujące. A z drugiej, po chwili zastanowienia i analiz, wcale nie dziwi. Przecież dokładnie tak się dzieje i nie trzeba być psychologiem, by mieć tego świadomość. "Emma i ja" Elizabeth Flock to ostrzeżenie, co się dzieje, kiedy bagatelizuje się tragedie i chroni oprawcę zamiast ofiar.


Podobne książki:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...