czwartek, 22 grudnia 2016

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia kontra dieta

Święta z reguły nie idą w parze z dietą. Ciężko odchudzać się przy wigilijnym stole. Jeszcze niedawno głównym moim dylematem tuż przed 24 grudnia było, jak nie przytyć przez święta. Obmyślałam sposoby, żeby odchudzić Wigilię i wykorzystać na maksa swoją silną wolę. Wszystko po to, żeby utrzymać szczupłą sylwetkę. Niewątpliwie Święta Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie mogą stanowić spore zagrożenie dla figury i ogromne wyzwanie dla wszystkich, którzy chcą pozostać wierni swojej zdrowej diecie. 


Kto by pomyślał, że 8 lat tak przeleci ;)



Jak przeżyć święta i nie przytyć? Jak trzymać dietę przy wigilijnym stole? Jak skutecznie (i grzecznie) odmawiać jedzenia tuczących smakołyków? Co jeść w Wigilię? Czego nie tykać ze świątecznego stołu? Jak odchudzić świąteczne potrawy? Czyli po prostu Wigilia na diecie i jak nie przytyć przez Święta Bożego Narodzenia.



Też kiedyś przeżywałam takie dylematy. Teraz chce mi się śmiać (albo płakać), że moim głównym problemem było, jak nie przytyć przez święta. Że moim głównym zadaniem na ten czas było pilnować diety. Obliczałam, ile czego mogę zjeść i co powiedzieć, kiedy ktoś zaproponuje mi dokładkę. Święta były dla mnie nie źródłem radości, tylko źródłem stresu. 

Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jem co chcę i ile chcę, bo okazało się, że jednak mam dobre geny a nie grube kości ;) (patrz - jak schudłam 10 kg). Ale ja w ogóle nie o tym chciałam pisać. Chciałam napisać o tym, że wspólne jedzenie jest ważne. Tak samo, jak ważna jest czyjaś ciężka praca, którą przez cały rok wkładał w zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną. Nie jestem fanką liczenia wigilijnych kalorii. Ale nie jestem również przeciwniczką odchudzania świątecznych potraw. W ogóle myślę, że nie o jedzenie tutaj chodzi. Oczywiście jeżeli komuś jednak chodzi o jedzenie, niech je na zdrowie. I innym da żyć. Również na zdrowie. 

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia kontra dieta
Źródło: picjumbo


W aktualnym okresie można zaobserwować dwie tendencję. Albo trzymanie się diety i bycia fit. Liczenie świątecznych kalorii i odchudzanie wigilijnych potraw. Albo odpuszczenie sobie i olanie na ten krótki czas dietetycznych przykazań. Każda z tych postaw ma swoje wady i zalety. Nie ma jednej racji ani jednego przepisu na dobre i "właściwie" spędzone święta. Dla mnie na przykład nie ma znaczenia, czy na stole wylądują pełnoziarniste pierogi i bezglutenowe ciasto bez cukru czy tradycyjny smażony karp i makowiec. Ważniejsze jest, żeby przy tym stole wylądowali wszyscy bliscy. A czy na diecie czy nie to już chyba bez znaczenia. 

Zamiast narzekać, że ktoś swoją dietą psuje świąteczną atmosferę sami przestańmy ją psuć głupim nagabywaniem, żeby coś zjadł, że od jednej Wigilii nie przytyje, że jeden smażony karp nikogo jeszcze nie zabił i że odchudzać zaczynamy się dopiero od nowego roku.


A i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Pamiętajcie - Święta to nie jest czas na sprzątanie!

Nie chcę tym tekstem do niczego zachęcać ani zniechęcać. Każdy ma swoje priorytety i one są ważne. A skoro są dla niego ważne, powinny zostać uszanowane. O to przede wszystkim chodzi w świętach. Nie o zgodne pochłanianie zawartości z wigilijnego stołu, tylko o wzajemny szacunek, zrozumienie i miłe spędzenie czasu w gronie najbliższych. 

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia kontra dieta
Źródło: jeshoots
Dla wszystkich, którym zależy na utrzymaniu wagi przez święta podsyłam link do mojego starego artykułu, który napisałam kiedyś dla Biegam Bo Lubię - Jak nie przytyć w święta? - Garść praktycznych porad, a nie tylko pitu pitu, że w jeden wieczór nie utyjesz i jedz, bo babci będzie przykro ;) Warto przeczytać nie tylko jeżeli zależy nam na utrzymaniu wagi, ale również jeżeli chcemy uniknąć przykrych objawów przejedzenia. 

W innym artykule radzę, jak pogodzić aktywność fizyczną ze świąteczną gorączką. Sprawdź Święta biegacza, aby dowiedzieć się jak trenować w tym wyjątkowym okresie i co w pierwszej kolejności warto sprzątnąć (do brzuszka). 


Wesołych Świąt!

6 komentarzy:

  1. Uf! Ja na szczęście na diecie nie jestem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze też nie, po świętach chyba na jakąś przejdę :P

      Usuń
  2. no najlepiej chyba wyśrodkować, bo obżarstwo, moim zdaniem nigdy nie wychodzi na dobre... nic się wtedy nie chce i brakuje radości z próbowania kolejnych smakołyków;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ktoś cały rok ciężko pracował i teraz nie chce zaprzepaścić swojego wysiłku to może restrykcyiniej potraktować kolację i ograniczyć kalorie. Trzeba spróbować wszystkiego tylko w małych ilościach. Łyżka bigosu, dwa śledzie czy kilka kęsów makowca nikomu nie zaszkodzi. Nie wolno popadać w skrajności, a wtedy wszystko będzie na swoim miejscu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wg mnie święta to jedyny i niepowtarzalny czas i przynajmniej przez te 3 dni nie powinniśmy się ograniczać i korzystać po prostu z chwili

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami mam wrażenie, że przez te stresowanie się dietami, niektórzy jedzą aż za dwoje, jakby to był koniec świata. Bez przesady, jedz ile chcesz, ale w końcu i tak ma się dość. Nie rozumiem też, czemu panuje zasada, że trzeba jeść, bo głupio odmówić. Niby od kiedy? Nikt nam na siłę niczego nie pcha do buzi i jak nie chcesz to nie jedz.. Trzeba cieszyć się bliskimi a nie martwić się jedzeniem :))

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...