sobota, 5 listopada 2016

Dieta matki karmiącej

Dieta podczas karmienia piersią to bardzo ważne zagadnienie dla każdej matki. Zastanawiamy się, co można jeść, a jakich produktów trzeba unikać. Co jest dozwolone podczas karmienia piersią, a co całkowicie zakazane? Jak powinna wyglądać dieta matki karmiącej piersią? Czy trzeba rezygnować z ulubionego jedzenia i jakie zmiany w diecie warto wprowadzić? Kilka porad na temat diety matki karmiącej i kilka mitów na temat wpływu diety matki na zdrowie dziecka.

Dieta matki karmiącej
Źródło: pixabay.com


Dieta przy karmieniu piersią w teorii


Owoce podczas karmienia piersią

Moi goście w szpitalu wmawiali mi, że nie mogę jeść winogron ani czereśni. Wszystko po to, żeby samemu wpierniczyć owocki, które przyniosła mi mama. To samo było ze słodyczami. Kiedy spytałam położną w szpitalu, czy mogę jeść winogrona i truskawki powiedziała, że nie. Winogrona i truskawki to silne alergeny i absolutnie przy karmieniu piersią nie powinnam ich jeść. Później wychodząc dostałam karteczkę z produktami zalecanymi w diecie. Były tam winogrona i truskawki ;)

Mleko (krowie) podczas karmienia piersią

Przy wypisie ze szpitala dostałam listę zaleceń dietetycznych. M.in. wypijać litr mleka dziennie. Położna środowiskowa za głowę się złapała, jak jej to powiedziałam. Stwierdziła, że absolutnie nie! Owszem mogę sobie wypić szklankę mleka, a jeszcze lepiej jogurtu lub kefiru. Szklankę dziennie, ale nie litr. Pod żadnym pozorem. 

Czego nie wolno jeść podczas karmienia piersią?

Spytałam się o to położnej środowiskowej. Powiedziała, że w sumie to wszystko normalnie mogę jeść bez wydziwiania. I owoce i pikantne potrawy też, bo Tajowie jedzą pikantnie, mają dzieci i jakoś wszystko jest ok. Jedynie orzechów żebym nie jadła, bo to silne alergeny. Spytałam się mojej siostry, która jest pielęgniarką. Powiedziała mi, że wszystko normalnie mogę jeść bez wydziwiania i orzechy też, bo czemu niby nie. Tylko pikantnych potraw ona by nie jadła przy karmieniu piersią.

Zioła podczas karmienia piersią

W zależności od źródeł takie ziółka jak rumianek, melisa, koper włoski, anyż czy pokrzywa są serdecznie zalecane lub kategorycznie odradzane. W zależności od źródła wspomagają laktację i trawienie u niemowląt lub mogą być szkodliwe. Jak piłam melisę, rumianek, pokrzywę, skrzyp i czystek i nic nikomu złego się nie działo.

Moja dieta przy karmieniu piersią w praktyce

Jadłam co chciałam i ile chciałam. Jak zwykle zresztą. I kapustę, i owoce, i orzechy, i smażone, i słodycze. No wszystko to, co przed ciążą. I nie zauważyłam, żeby moja dieta miała jakikolwiek wpływ na samopoczucie małego Dominika. Próbowałam powiązać jego gorsze dni z dietą, ale nijak się nie dało i stanęło na tym, że ma gorsze dni i jest marudny czasami bez powodu. Tak po prostu jak każdy normalny człowiek. 

Jak mi ciocia przyniosła gołąbki i powiedziała, żebym ze swojej porcji zdjęła kapustę i nie jadła, bo ja nie mogę, to ogołociłam z kapusty wszystkie gołąbki po czym ją zjadłam (tę kapustę, nie ciocię). Tak, mam alergię, kiedy słyszę, że czegoś nie mogę. I nie, Dominik nie dostał od tego kolki.

Nie wierzę, że jedzenie (przez matkę oczywiście) normalnych, zdrowych rzeczy szkodzi niemowlakowi. Przecież mleko się produkuje z krwi, a we krwi mi nie popłynie bigos choćbym zjadła cały gar ;) Ale oczywiście każda matka może sobie wierzyć w co jej się podoba i nic nikomu do tego. Jak któraś wierzy, że od jedzenia czekolady jej dziecko będzie mieć zaparcia to jej sprawa. Jak wierzy, że od fasoli maluch dostanie kolki, to dostanie. Ja też tam sobie w różne rzeczy wierzę ;)

Dieta przy karmieniu

Jak powinna wyglądać dieta matki karmiącej piersią?

Dieta matki karmiącej piersią powinna być taka sama jak każdego innego człowieka. Powinna być zdrowa. Ale jak się czasami zdarzy zjeść coś niezdrowego też nic złego się nie stanie. A jeżeli już to bardziej sobie zaszkodzimy w ten sposób niż dziecku, więc spokojnie. Jedynie trzeba uważać na alkohol i leki, gdyż zawarte w nich substancje mogą przenikać do mleka matki. 

Ja zamiast zastanawiać się, jakie produkty wyeliminować, radziłabym skupić się na tym, żeby włączyć dodatkowe produkty, które umożliwią nam pokrycie zapotrzebowania na witaminy, składniki mineralne i kalorie. Podczas karmienia piersią zużywa się więcej kalorii, a podczas opieki nad niemowlakiem nie ma za bardzo czasu, żeby jeść. Szybki chudnięcie po ciąży wydaje się fajne, ale trzeba wziąć pod uwagę, że wiążę się ono z następującymi konsekwencjami: rozstępy, efekt jojo, ryzyko niedożywienia i anemii, osłabienie, pogorszenie stanu zdrowia czy zanik laktacji. 

Zobacz też:

13 komentarzy:

  1. Ja wychodze z założenia, że jest wszystko z umiarem i po woli rozszerzac swoją dietę tak by nie zaszkodzić dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te niektóre zalecenia, żeby czegoś nie jesć, brzmią jak zabobony ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje z okazji szczęśliwego rozwiązania i zostania mamą :) Och, jakoś nie umiem sobie siebie wyobrazić w ciąży tym bardziej jak karmiącą....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam jeszcze dzieci, ale dobrze, że napisałaś o niektórych mitach, bo niektórzy bardzo łatwo w nie wierzą :) Miałam zajęcia o laktacji i zawsze nam wspominali, że po prostu wszystko trzeba jeść z umiarem i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie!! W pełni się zgadzam z autorką, zawsze trzeba odżywiać się racjonalnie i zdrowo, jak coś się trafi zjeść na mieście niezbyt zdrowego to też nie ma dramatu, ja przez te zakazy tylko nabawiłam się zaparć, musiałam je leczyć potem dicopegiem, stosować specjalną dietę. Jak wróciłam do normalnego jedzenia pozbyłam się wszelkich dolegliwości a mój synek jak był zdrowy na mojej diecie tak samo był zdrowy bez niej, kiedy jadłam wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ogromny dylemat, czy ten komentarz to tzw. marketing szeptany czy przypadkiem pojawiła się w nim nazwa jakiegoś leku przeczyszczającego.

      w każdym razie moim zdaniem środki przeczyszczające to ostateczność. i nie da się ich brać w nieskończoność.

      Usuń
    2. Przepraszam, nawet nie zwróciłam uwagi, to oczywiście przypadek i zgadzam się że to ostateczność ale też powiem że ten środek jest akurat na tyle bezpieczny że nie przeszkadza dłuższe stosowanie także nie było zagrożenia dla mnie ani dziecka. Upewniłam się tysiąc razy zanim po niego sięgnęłam. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. nie ma za co przepraszać ;) po prostu często pojawiają się tutaj opłacone komentarze, których jedynym celem jest zareklamowanie czegoś. takie komentarze usuwam.

      Usuń
  6. zgadzam sie. mleko robi się z krwi. bigos się nie dostanie ale..bigos jest przyprawiany. przyprawy dostaną się do krwi i do mleka i mogą uczulić. tak samo w kwestii czekolady. ok nie bedzie zaparć ale.. czekolada zawiera kakao a więc silny alergen. Moja córka dostała wypieków po truskawkach z okródka. Nigdy nie byly pryskane. swoje i zdrowe a jednak. Na szczęście po 3 tygodniach żona spróbowała jeszcze raz i już był spokój. ale dobrze napisałaś. Każdy niech jje co chce ikarmi jak chce. tak samo z lekarzami. kazd odnośnie diety bedzie mowił co innego. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ważny temat. właściwie to najbardziej ze względu na wciąż panujące mity dot. diety matki karmiącej. Nadal panuje jeszcze przekonanie, że najlepszy w okresie karmienia jest gotowany kurczak i marchewka... sama karmię syna już 18 miesiąc i chyba bym padła na takiej diecie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żona, z tego, co pamiętam, jadła wszystko, ale z umiarem. Nie mieliśmy problemu z kolkami. Z kolei to, co przeżyła siostra, to jej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile mam tyle pomysłów na dietę. Byłam w dwóch ciążach - w jednej dokładnie wiedziałam co chce jeść, w drugiej było mi wszystko obojętne. Podobnie z karmieniem. Uważałam na posiłki ciężkostrawne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze - jako mama adopcyjna nie mam o karmieniu piersią nawet bladego pojęcia. Ale z opowieści koleżanek wynika, że najważniejszy jest po prostu umiar i że wcale nie trzeba podchodzić do tematu diety jakoś bardzo restrykcyjnie.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...