sobota, 29 października 2016

Przecież to nikogo nie obchodzi!

Pisząc bloga, prowadząc fanpage czy instagram, ale też malując obrazy, tworząc rękodzieło czy organizując rozmaite akcje można usłyszeć to jedno, tak skutecznie gaszące entuzjazm zdanie. Przecież to nikogo nie obchodzi! Nikogo to nie interesuje. Wkładamy w coś serce, duszę, ale również czas i pieniądze. Jesteśmy dumni ze swojej działalności. A tutaj przyjdzie nam ktoś i stwierdzi, że to nikogo nie obchodzi. 

Przecież to nikogo nie obchodzi!
Źródło: pixabay

Nikogo nie obchodzi, co piszesz na blogu. Nikogo nie interesuje, co uważasz na temat feministek ani nawet najnowszej odżywki do włosów. Nikogo nie obchodzą twoje zdjęcia na instagramie ani posty na fanpage. Słuchaj, nikogo to nie obchodzi. W domyśle: przestań, skończ z tym, jesteś żałosna. Zajmij się domem, sprzątaniem, gotowaniem albo idź do normalnej pracy. 


Ja rozumiem. Każdy ma prawo. Szanuję, że nikogo to nie interesuje. Tylko wiecie co? Mnie też nie interesuje, że was to nie interesuje ;) Lubię wrzucać foty na insta, lubię blogować i lubię biegać zawalając mapkami z endomondo całą ścianę na fb. I co? Kto mi zabroni? Nie interesuje mnie, że nikogo to nie interesuje. Mnie to interesuje i tyle się dla mnie liczy. A stronę można zamknąć, profil usunąć z obserwowanych. Nikt włazić nie każe, nie zmusza. Co najwyżej proponuje. 

Mnie też pani Świadkowa Jechowy od trzech miesięcy po trzy razy dziennie (za każdym razem, kiedy ją mijam robiąc swoje pętle spacerowe z małym Dominikiem) namawia na rozmowę o Bogu, Końcu Świata i zmianę wiary. I ja za każdym razem grzecznie dziękuję i idę dalej. Bo mnie to nie interesuje. A ona za każdym razem zaczepia mnie po raz kolejny licząc nie nie wiadomo co. Też ją nie interesuje, że mnie to nie interesuje. Po prostu robi swoje. Może nachalnie, ale działa w słusznym dla siebie celu. 

Nie wiem, dlaczego niektórzy ludzie wymagają, żeby świat dostarczał im tego, co ich interesuje. Żebym pisała to, co ich interesuje, a nie takie brednie. A ja będę pisać to, co mi się podoba. A oni muszę poszukać czegoś dla siebie gdzieś indziej. Bywa. Nie wiem dlaczego, ludzie uważają, że inni nie powinni czegoś robić, bo ich to nie interesuje. I skąd wiedzą, że coś nikogo nie interesuje. 

Chodzi mi o to, żeby nie przejmować się za bardzo zdaniami typu: Po co to robisz, nikogo to nie interesuje. Ciebie interesuje, a robisz bo lubisz i widzisz potencjał. I o to chodzi. Mam nadzieję, że nie ma tutaj ludzi, którzy zrezygnowali ze swojego hobby, marzeń i wyrażania siebie tylko dlatego, że ktoś stwierdził, że nikogo to nie obchodzi. Ludziom wciąż brakuje odwagi i powstrzymuje ich strach przed opinią innych. A przecież na opinie innych nie mamy wpływu. Nie mamy wpływu na ich zainteresowania i oczekiwania. Nie mamy również obowiązku, żeby je spełniać. Lepiej zająć się sobą i zadać sobie pytanie Czy mnie to interesuje? Nie każdy musi tworzyć dla tłumów. Można tworzyć dla niszy. Albo dla samego siebie. Zawsze jest dobrze. Źle robi się tylko, kiedy rezygnujemy z niewłaściwych powodów. Już za dużo dzieł wylądowało na dnie szuflady lub poszło z ogniem.

Źródło: pixabay

Wbrew pozorom ten wpis nie pojawił się tutaj z powodu jakiejś konkretnej sytuacji. Po prostu nie mogłam w nocy zasnąć i takie naszły mnie przemyślenia. Bezsenne noce są niesamowicie inspirujące. Po dodatkową dawkę motywacji zapraszam do zakładki Motywacja. Szczególnie polecam na dzisiaj To nie starość boli, a zmarnowany czas - o tym, że upływające dni wcale nie działają na naszą niekorzyść. Wręcz przeciwnie. Trzeba tylko o to zadbać. Znajac moją miłość do cytatów nie mogłabym nie podrzucić również tego linka: 7 cytatów, które pomagają mi iść przez życie.

Miłego, owocnego dnia dla wszystkich. Róbcie to co kochacie i to co was interesuje :)

23 komentarze:

  1. Święte słowa :)

    Pozdrawiam i zapraszam:

    http://behindmyobjective.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobre podejście :) Ja zawsze przy takich dyskusjach stawiam na szali drugą stronę pytając jakie ta osoba ma hobby. Zazwyczaj albo pada tytuł serialu albo niezręczna cisza. A moich hobby są finanse (a od niedawna też moim zawodem) więc o tym piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najtrudniej jest chyba, gdy słyszy się to z ust bliskich. Nawet niekoniecznie dokładnie to samo zdanie, a sens i kontekst jest ten sam. Gdy ktoś pomimo tego, że widzi jak się starasz bagatelizuje czy wręcz udaje, że nie widzi tych działań. A już namawianie do "normalnej pracy", sprzątania, gotowania ect. doprowadza mnie do białej gorączki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Buntowniczy wpis ;) ale słuszny. Autor bloga (każdy) ma swoje powody dla których zaczął i prowadzi bloga. Cudze powody, by przestać pisać, są moim zdaniem mniej ważne. Co innego konstruktywna krytyka. Dzięki niej można coś poprawić, ulepszyć, rozwinąć... Kiedyś napisałem wpis w tym samym kontekście, może się komuś przyda jako uzupełnienie i wzmocnienie motywacji: http://www.tomirkozakiewicz.pl/blog/czy-warto-prowadzic-bloga/

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, co piszesz. Choć czasami sama mam takie myśli i zastanawiam się, czy w ogóle warto.
    A potem ktoś mi pisze, że mój wpis bardzo mu pomógł przy konkretnej sytuacji. I myśli znikają :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Poruszyłaś świetny temat, który mogłabym pociągnąć w nieskończoność na przykładach z autopsji. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ile razy słyszę "po co Ci to?". Staram się iść na przekór, choć nie zawsze mi to wychodzi, bo raczej nie należę do osób, które są asertywne. Niemniej jednak staram się w swoim przekonaniu dokonywać poprawnych wyborów, dzięki czemu niejednokrotnie swoimi kontrargumentami potrafię uzasadnić trafność swoich decyzji i zamknąć ludziom buzie. Wewnętrzne przekonanie o swojej racji wiele razy pomogło mi zagłuszyć cudzą krytykę skierowaną w moją stronę, czy moich pasji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słusznie :)idźmy własną drogą! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle bardzo trafne przemyślenia:) o ile cudze "po co ci to" łatwo olać, to gdy ta myśl pojawia się we własnej głowie to już poważna sprawa. Sama kiedyś porzuciłam parę rzeczy, do których po latach wracam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety te słowa często wypowiadają bliskie nam osoby. Brak wsparcia i zrozumienia z ich strony może nas zniechęcić do wykonywania tego co lubimy. Ja staram się nie zwracać uwagi na takie komentarze. Robię to co daje mi radość i z chęcią przeznaczam na to czas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trafione w sedno, wiele osób zadaje właśnie takie pytania. Zamiast powiedzieć, "jeśli to sprawia Tobie przyjemność, satysfakcję etc. to rób to, a ja będę trzymać za Ciebie kciuki" :) rzadko spotykane zdanie prawda? Ale to fakt, nie ma co patrzeć na innych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wychodze z założenia, że piszę o tym o czym chce! Trudno u mnie szukać wpisów na tematy popularne, bo zwyczajnie ich tam nie ma :) Nie piszę pod publike tylko dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przede wszystkim nigdy nie uda się zaspokoić oczekiwań wszystkich. I to wystarczy. Jak się człowiek dobrze nad tym zastanowi, to mu raczej wystarczy. Nie spodobam się wszystkim, spodobam się niektórym. Bo nigdy nie jest tak, że nie spodobasz się nikomu. W ostateczności podobasz się sama/sam sobie, Tobie z Tobą musi być dobrze :-)a reszta to tak, jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Różni ludzie w różny sposób się wyrażają. Ważne aby to z siebie wydobywać a nie kisić. Niech żyje ekspresja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko jak sami jestesmy szczesliwi i zyjemy w zgodzie z sama soba jetesmy w stanie bezinteresownie wspierac innych i taka samolubnosc jest zdrowa samolubnoscia, bo nikt sie nie meczy. Pozdrawiam, Daria xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. I na spokojnie do przodu po nowych, prawdziwych przyjaciół. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. I na spokojnie do przodu po nowych, prawdziwych przyjaciół. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. i tak robię- robię to co lubię :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile ja się nasłucham "po co ci to", "daj sobie spokój już z tym blogiem" albo "tylko czas marnujesz i siedzisz po nocach", itp...
    Ale ja właśnie z tych, co to sobie nie dadzą powiedzieć ;) bo to brednie! Bo mój blog to już nie tylko "mój" blog, bo czytają go tysiące osób dziennie, korzystają z przepisów, recenzji, piszą komentarze i prywatne wiadomości... Bo TO MÓJ KAWAŁEK PODŁOGI i moja sprawa, że mało sypiam ;) po prostu lubię to co robię ;)
    I nie interesuje mnie, że kogoś to nie interesuje ;)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Racje. Chociaż pisanie do pustki też nie jest fajne. Chodzi chyba o to, żeby znaleźć o odbiorców dla swojej twórczości a resztę olać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sto procent racji! Chociaż muszę przyznać, że mi się często zdarza wątpić w sens prowadzenia bloga, instagramu czy fb. Średnio raz na kilka dni prawie klikam zamknij wszystko i idź w cholerę;). Zazwyczaj wtedy spływa mi jakieś zdjęcia ciasta z mojego przepisu, albo komentarz, że zdjęcie wygląda cudownie i ktoś przepis zapisuje. Podsumowując- dobrze, że oprócz tych "nikogo to nie interesuje" są tacy, co to ich co piszemy interesuje ������

    OdpowiedzUsuń
  21. Gorzej jak sama sobie ciągle zadaję pytanie "Kogo to interesuje?" i sama sobie podcinam skrzydła ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy powinien robić to co chce, co sprawia mu przyjemność.
    A inni powinni pilnować swojego podwórka.!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piszę bloga, bo lubię. I piszę o tym, co lubię.
    Na razie mam niewielu czytelników - stali obserwatorzy to kilka przyjaciółek ;)
    Ale wytrwale działam i myślę, że w niektórych grupach dla początkowych bloggerów jestem już "jakoś tam" rozpoznawalna.
    Posty czyta od 50 do 200 ludzi. Komentujących już też rozpoznaję, niesamowite uczucie wiedzieć, że ktoś nie trafia na bloga przez przypadek ;) :)
    Na swoim fb nie udostępniam - nie wiem, dlaczego. Choć teraz dotarło do mnie, ze chyba przez to, co sobie o mnie moi znajomi pomyślą. "głupoty pisze", "błazenada" itp. Pewnie wyolbrzymiam,dzięki za uświadomienie!

    Pozdrawiam, Julia supergirlnieplacze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...