poniedziałek, 10 października 2016

Moja opinia o filmie "Smoleńsk"

Film "Smoleńsk" to polski dramat opowiadający o katastrofie smoleńskiej mającej miejsce 10 kwietnia 2010 roku, kiedy rządowy samolot Tu-154 rozbił się w Smoleńsku. Na jego pokładzie znajdował się ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński wraz z małżonką a także dowódcy polskich sił zbrojnych, wicemarszałkowie, szefowie instytucji państwowych, słowem praktycznie wszyscy najważniejsi ludzie w Polsce. Lecieli na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. I wszyscy zginęli. Wypadek w "Smoleńsku" podzielił społeczeństwo. Część winy dopatrywała się w złych warunkach atmosferycznych i błędach załogi, a część była przekonana że to był zamach. 

Moja opinia o filmie "Smoleńsk"


Byłam bardzo ciekawa tego filmu. Generalnie nie lubię teorii spiskowych ani specjalnie nie interesuję się polityką. Na temat katastrofy w Smoleńsku nie miałam żadnego zdania. Nie drążyłam tematu. Stała się straszna tragedia. Zginęło prawie sto osób. Po co, dlaczego i z czyjej winy nie próbowałam dociekać. Przed pójściem do kina na "Smoleńsk" nie czytałam żadnych opinii ani recenzji o tym filmie. Nie chciałam się sugerować. Chciałam pójść i na czysto wyrobić sobie o nim opinię. 


Pisząc o filmie "Smoleńsk" odczuwam pewnego rodzaju niepewność. Czy w ogóle wypada recenzować produkcję, która przedstawia taką straszną tragedię. Czy wypada napisać, że film opowiadający o tragicznej śmierci tak ważnych dla naszego kraju ludzi był świetny lub beznadziejny. Na sali kinowej było ciemno, ale nie zauważyłam, żeby ktokolwiek jadł popcorn. Niewątpliwie taka tragedia wymaga szacunku. 

Po wyjściu z sali kinowej byłam dość mocno zawiedziona. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale na pewno nie tego. Film jest... nudny. Nie wiem, jak udało się z tak poruszającej i budzącej skrajne emocje tragedii zrobić tak nieciekawy film. Spodziewałam się, że będę płakać na seansie. Jestem bardzo wrażliwa i płaczę nawet na filmach o błahostkach. A na "Smoleńsku" nie płakałam. Ten temat miał ogromny potencjał i ktoś kompletnie to zmarnował. 

Poza tym cały czas miałam wrażenie, że oglądam film o dziennikarstwie, a tragedia smoleńska jest tylko tłem, na którym pokazano jak bardzo media manipulują. Przecież ten film to historia pewnej dziennikarki, która z czasem odkrywa jak bardzo zakłamany jest jej zawód, doznaje olśnienia. A wypadek rządowego samolotu w Smoleńsku to tylko tło do wydarzeń. Tak to z mojej perspektywy wygląda. Film o hienach dziennikarskich, o zakłamanych mediach, którymi kieruje ktoś z góry. 

Może naiwnie, ale myślałam, że film "Smoleńsk" odkryje jakieś nowe fakty. Że dowiem się czegoś, czego nie wiedziałam. Że zmienię zdanie na temat tej katastrofy. Że cokolwiek. Tymczasem nic. 

Bardzo chciałam obejrzeć ten film. Byłam pewna, że "Smoleńsk" mnie poruszy. Że to będzie naprawdę świetny film odsłaniający prawdę o tamtych wydarzeniach albo chociaż produkcja w hołdzie poległym. Tymczasem no po prostu nic. Historia pewnej dziennikarki i posklejane zlepki z telewizyjnych wiadomości na temat katastrofy smoleńskiej.

7 komentarzy:

  1. ja filmu jeszcze nie oglądałem i prawdę mówiąc - nie wygląda na to, żebym miał odrobić zaległości; wychodzę z założenia, że nawet jeśli byłby to zamach, w co szczerze wątpię, to niczego to nie zmienia dla naszej przyszłości i rozwoju; Twoja recenzja - uważam - bardzo cenna, bo pokazuje, że obywatel kraju nad Wisłą wcale nie musi być szurniętym radykałem (w tę, albo we w tę stronę); dzięki za głos - w pewnym sensie pokoleniowy, pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na opinie po obejrzeniu tego filmu, jestem ich bardzo ciekawa. Dziś właśnie trafiłam na Twoją i w zasadzie pokrywa się ona z moimi przypuszczeniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet gdybym planowała obejrzeć film (a nie planowałam), to po wielu głosach, że jako film to nuda i chała bym sobie odpuściła, bo nie lubię oglądać słabych filmów bez względu na temat czy aktorów - po prostu, życie jest zbyt krótkie, żeby marnować je na kiepskie książki czy filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałem, że muzyka w tym filmie jest ok. A jak jest naprawdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi, więc ciężko jest mi ocenić.

      Usuń
  5. Raczej nie liczyłabym, że w takim filmie ujrzelibyśmy jakąkolwiek prawdę :) Szczególnie, że wiadomo jaka jest nagonka. Wiadomo, że była to tragedia, zginęło wielu ludzi, ważnych dla naszego kraju. Mam jednak wrażenie, że pewni ludzie chcą na siłę odkryć tam dno co najmniej jak w przypadku WTC. Więc i po filmie się niczego nie spodziewałam. Co najwyżej złej propagandy i teorii spiskowych, aby dzieciaki zmuszone aby pójść na to do kina rosły z tymi teoriami w głowie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fakt faktem film był zły w każdym wymiarze... juz nie patrząc na historię, był źle napisany, źle zagrany. Mam wrażenie, że część scen działa się poza kadrem :/

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...