piątek, 23 września 2016

Zrobić sobie tatuaż...

Już jako nastolatka chciałam sobie zrobić tatuaż. Nie wiedziałam tylko co. Ani gdzie. Nie wiedziałam też po co. Właściwie nie można powiedzieć, że jakoś bardzo chciałam. Po prostu rozważałam taką metodę upiększania ciała. Do tej pory nie mam tatuażu, ale temat mnie interesuje. Może dlatego, że mieszkam pod jednym dachem z wielkim miłośnikiem tatuaży. I to jest ten czas i okazja, żeby stworzyć na blogu nową rubrykę poświęconą tatuażom. Ten wpis jest rodzajem takiego wstępu i krótkim opisaniem mojej tatuażowej historii, która się jeszcze nie rozpoczęła ;)

Zrobić sobie tatuaż...


Tatuaże kojarzyły mi się z czymś fajnym. Trochę zakazanym, jak papierosy. Z czymś dla dorosłych i z czymś, co by mnie wyróżniało. W końcu niezbyt wiele 15-latek może pochwalić się tatuażem. A przynajmniej tak było za czasów mojej wczesnej młodości, bo teraz to nie wiem. Teraz to zdarza się, że takie 15-latki wyglądają starzej, niż 27-letnia ja ;)


Tatuaż średnik (semicolon)

To jeden z motywów, które mogłabym sobie wytatuować. Średnik jest symbolem rezygnacji z popełnienia samobójstwa. Stawiany w miejscu, gdzie zdanie mogłoby się skończyć, ale jednak się nie kończy. Jestem metaforą życia, którego również postanawiamy jeszcze nie kończyć. Semicolon to nie tylko tatuaż robiony przez osoby, które zrezygnowały z popełnienia samobójstwa, ale również przez osoby pragnące okazać wsparcie. Bardzo podoba mi się ta idea i dlatego mogłabym wytatuować sobie średnik.  No i dlatego, że jest mały ;)


Znaczenie tatuaży można sprawdzić na stronie Kobiece Porady. Warto wiedzieć, co oznaczają konkretne motywy jeszcze zanim umieścimy je na stałe na swoim ciele. Mnie podobają się tatuaże z jaskółkami i motylami,  a także motywy kwiatowe.

Co mnie powstrzymuje przed zrobieniem sobie tatuażu?

Przed zrobieniem sobie tatuażu powstrzymuje mnie kilka rzeczy. Przede wszystkim moje niezdecydowanie. Nie jestem pewna co, ani gdzie mogłabym sobie zrobić. Najprędzej po wewnętrznej stronie nadgarstka. To jest takie miejsce idealne dla mnie. Raczej nie na ramieniu. Tatuaże na ramieniu wydają mi się mało kobiece. Wręcz męskie ;) Powstrzymuje mnie też strach. Boję się, że mi się później znudzi, zmienię zdanie, a tatuaż zostanie. Mam też obawy, że taka ozdoba mogłaby utrudnić mi kiedyś karierę zawodową. W ogóle natomiast nie boję się bólu. Wręcz przeciwnie, jestem niesamowicie ciekawa jakie to uczucie mieć robiony tatuaż. I jeżeli go sobie  w końcu zrobię to w dużej mierze właśnie z ciekawości, jak to jest. I czy boli bardziej niż depilacja ;) Może to głupie, ale strasznie nurtuje mnie to zagadnienie.


A Wy jaki macie stosunek do tatuaży?

5 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na serię ;) Nie wiedziałem, że w tym tkwi większa głębia - dzięki ! Ja nigdy się nie zdecyduję na tatuaż, ale temat mnie interesuje. Może dlatego że to decyzja na całe życie jak pewne inne decyzje z którymi trzeba żyć... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie zrobiłam na 30-ste urodziny, ale od dawna już wiedziałam co i gdzie chcę mieć, miało to dla mnie głębsze znaczenie, z pewnością nie był to kaprys i jestem mega zadowolona, że to zrobiłam :-)
    PS. Boli podobnie jak depilacja ;-) Po chwili się przyzwyczajasz i jest ok! A mam tatuaż na stopie, gdzie podobno najbardziej boli!

    OdpowiedzUsuń
  3. Od tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką róży na nadgarstku :) nie bolało i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj ja mam 7 tatuaży :) pierwszy zrobiłam w wieku 25 lat a później to już poszło , kolejny i kolejny i jeszcze jeden :))) Ogólnie nie żałuję żadnego który mam , każdy jest dla mnie ważny i wiążą się z nimi miłe historie ... Także musisz być tego pewna . A jak słyszysz innych którzy mówią , że nie boli - kłamią !!! Boli, ponieważ to jest ingerencja w nasze ciało , tak jak przebicie ucha czy zwykłe skaleczenie .... Zależy od miejsca i od wielkości tatuażu ale da się wytrzymać . Buziaki i pozdrawiam Pani Kredka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam 46 lat i rozległą bliznę na łydce - od stawu kolanowego po skokowy. Blizna jest duża, ale plaska - kiedyś obca dziewczyna na siłownie, sama wytatułowana od stóp do głowy, zaproponowała, że może mi to pokryć tatuażem - wtedy grzecznie odmówiłam z uzasadnieniem "że polubiłam moją bliznę", tak nie jest ja ją jedynie "zaakceptowałam" bo noszę o 10 roku życia. Czasami myśl o tatuażu wraca.... . ps. pracuje z wieloma młodymi ludźmi, którzy mają tatuaże i nie wydaje mi się aby w karierze (instytucja finansowa) to przeszkadzało. Basia

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...