środa, 17 sierpnia 2016

Naturalne piękno

Mówi się, że nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane. Mówi się też, że o gustach się nie dyskutuje. Niewątpliwie obydwa powiedzenia mają w sobie wiele prawdy. Atrakcyjny wygląd to nie tylko dobre geny, ale też w dużej mierze właściwa pielęgnacja i umiejętne podkreślanie atutów oraz maskowanie mankamentów. Piękno nie ma jednej definicji. 


Czym jest piękno?

 

Piękno jest doskonałością z defektami.
Autor: Gilbert Adair

Piękno jest jednocześnie kształtem czegoś i czegoś zasłoną, drogą i zbłądzeniem z tej drogi.
Autor: Henryk Elzenberg

Piękno polega na właściwej proporcji i blasku.
Autor: Tomasz z Akwinu

Piękno się nie rodzi, piękno się robi.
Autor: Osmel Sousa

Piękno: to, czego się nie chce zmieniać
Autor: Simone Weil
 
Prawdziwe piękno jest odblaskiem duszy.
Autor: Michel Quoist



Pokaż swoje naturalne piękno


Wszystkie jesteśmy piękne. Blondynki i brunetki. Z jasnymi i ciemnymi oczami. Wysokie i niskie. Myślę, że do makijażu trzeba dorosnąć. Jako nastolatka używałam go, żeby namalować sobie. Lub zamalować siebie. Tworzyłam na swojej twarzy coś, co było tak dalekie od prawdziwej mnie, jak to tylko możliwe. Chciałam się za makijażem schować lub za jego pomocą stworzyć inną siebie. Był czas, że nie potrafiłam wyjść z domu bez makijażu. Czysta, naturalna twarz była dla mnie jak plama na bluzce. Do zaakceptowania tylko w samotności i w domowym zaciszu. Dopiero z wiekiem nauczyłam się lubić swoją urodę. Doceniłam piegi, bladą twarz i przestałam ciągle mieć jakieś ale do swojego nosa. Potrzebowałam czasu, żeby zacząć podkreślać swoją urodę, zamiast ją bezmyślnie zamalowywać.


Każdy człowiek jest innym kwiatem w ogrodzie wszechświata. Dlatego emanuje sobie tylko właściwym pięknem.
Autor: Aldona Różanek

Teraz najczęściej wybieram naturalny makijaż. Ponieważ lubię siebie i lubię to, jak wyglądam. Lubię swoje piegi, kolor swoich oczu, swój uśmiech, swoją mimikę i wszystkie drobne zmarszczki. Makijaż służy mi do podkreślenia urody. Najwięcej miejsca w mojej łazience zajmują kosmetyki w naturalnych, neutralnych kolorach dopasowanych do mojej karnacji. Brąz, beż, morela, odcień łososiowy, delikatny róż. W takich barwach czuję się sobą.



Mój naturalny makijaż to rzęsy podkreślone czarnym tuszem i jasny cień na powiekach. Zazwyczaj stawiam na oczy. To one są zwierciadłem duszy i właśnie je podkreślam na co dzień. Brwi czeszę i podkreślam brązową kredką. Kiedyś wyskubywałam je w cienką linię ;) Na szczęście te czasy już za mną. Teraz pozwalam im rosnąć zgodnie z ich naturalnym kształtem i jedynie delikatnie poprawiam linię brwi bez znaczącej ingerencji w ich wygląd. Z czasem doceniłam również róż. Nadaje twarzy świeżości i blasku. Wybieram bardzo jasne, delikatne odcienie. Takie ledwo widoczne, bo mniej znaczy więcej. Podobnie z ustami. Najczęściej używam bezbarwnej pomadki lub jasnego błyszczyka. Lubie też szminki, za ich trwałość, ale decyduję się na lekkie i neutralne odcienie.


Różnica pomiędzy makijaże, a jego brakiem jest widoczna. Jednak nie ma wątpliwości, że i na zdjęciu wyżej i na zdjęciach niżej jest jedna i ta sama osoba. Makijaż podkreśla jedynie naturalne piękno, uwydatnia atuty, dodaje blasku. Z makijażem czy bez jestem tą samą osobą i jestem ta samo piękna. Jestem piękna, bo jestem sobą i kocham siebie.




Dlaczego wybieram kosmetyki mineralne?

Lubię siebie, zależy mi na urodzie i na zdrowiu. I dlatego właśnie wybieram kosmetyki mineralne (np. Annabelle Minerals). Są to produkty ekologiczne i przyjazne naturze, a więc również nam samym. Nie są testowane na zwierzętach i mogą być stosowane przez wegan. Co ważne są one produkowane w Polsce. Zawierają naturalne składniki, które nie podrażniają skóry. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ w pierwszej kolejności stawiam na pielęgnację. Nie może być tak, że kosmetyk do makijażu mi szkodzi, wysusza skórę czy powoduje trądzik. Makijaż nie może szkodzić. najlepiej, gdyby był dopełnieniem pielęgnacji. Kosmetyki mineralne dzięki zawartości dobroczynnych minerałów mogą nie tylko doraźnie poprawiać wygląd, ale również pielęgnować skórę. Krótki, prosty skład bez konserwantów, parabenów i syntetycznych barwników jest przyjazny dla cery. Kosmetyki mineralne to mój wybór.

zBLOGowani.pl

10 komentarzy:

  1. Zgadzam się. Mineralne kosmetyki są najlepsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło popatrzeć na naturalne piekno!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam styczność z owymi kosmetykami i również uważam, że są świetne. A makijaż przecudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Makijaż jest po to, żeby podkreślić co dała nam natura :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się kiedyś zamalowywałam 😆 Teraz make up tylko na specjalne okazje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, że każda kobieta ma w sobie coś, tylko trzeba to umiejętnie wydobyć. Nawet największa piękność w tłustych, potarganych włosach i dresach będzie nieatrakcyjna, a natomiast przeciętna kobieta zadbana, ubrana, umalowana będzie wyglądać rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nigdy zbytnio się nie malowałąm, bo na skomplikowane makijaże szkoda mi było czasu. A zresztą wychodziłam z założenia, że za grubymi oprawkami okularów i tak dużo nie widać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie i w makijażu i bez. Zazdroszczę, ze potrafisz zrobic taki naturalny makijaż. Ja nie maluję się wcale- nie umiem. Tusz do rzęs i krem cc, to wszystko czego używam.
    Za to w gimnazjum nadużywałam cieni do powiek. I to zielonych, haha :P

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...