poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Moja opinia o Instagram Stories

Instagram Stories to nowa funkcjonalność Instagrama. Możliwość dodawania krótkich filmików i zdjęć, które nie pojawiają się w widoku profilu i znikają po 24 godzinach. Brzmi znajomo ;) Opinie wśród użytkowników, jak zawsze zresztą, są podzielone. A co ja myślę o Instagram Stories?

Instagram Stories to taka kopia Snapchata. Którego nie mam i nigdy mieć nie chciałam. Zresztą pisałam już kilka miesięcy temu, dlaczego nie mam Snapchata. Mimo wszystko z Instagram Stories skorzystałam i chyba nawet trochę się wkręciłam. Jak to możliwe? No cóż, sama się sobie dziwię. Ale jednak. Praktycznie codziennie dodaję coś do Instagram Stories. A właściwie to kilka cosiów. W czym więc Snapchat był gorszy?




Największą zaletą Instagram Stories jest brak konieczności instalowania kolejnej aplikacji i budowania społeczności od nowa w nowym kanale. Pisząc o mojej niechęci do Snapchata wspomniałam m.in. o tym, że miałabym problem z ogarnięciem tylu kanałów i że nie wiem, kto w ogóle oglądałby moje snapy. Z Instagram Stories jest trochę łatwiej. Mam już Instagram i tylko ode mnie zależy czy dodam fotę lub film normalnie lub do IS. A oglądać moje obrazkowe wypociny będą zdobyci do tej pory obserwatorzy. Chociaż akurat prawdą jest, że mało kto to ogląda. I w sumie się nie dziwię, bo do Instagram Stories dodaję rzeczy ciekawe chyba tylko dla mnie ;) I to jest najlepszy dowód, że mojego Snapchata nie oglądałby nikt. A na insta czasami przez pomyłkę lub z nudów jakiś obserwator zawędruje. O tu: instagram.com/abakercja

 


Takie właśnie bzdety dodaję do Instagram Stories. czasami uda mi się jakiś filmik wrzucić, ale rzadko, bo mój telefon w kwestii filmików i Instagrama zdecydowanie nie chce współpracować. Z jednej strony szkoda, a z drugiej może i lepiej ;) Nie mnie oceniać. Ogólnie uważam, że IS to fajna sprawa. Z jednej strony strasznie to głupie latanie z telefonem i dodawanie taki bzdur, no ale co teraz nie jest głupie? Najważniejsze, że sprawia przyjemność i daje frajdę. Bo o to w życiu chodzi. Żeby było fajnie. Instagram Stories jest fajny. I nie ma się co przejmować, bo po 24 godzinach i tak wszystko znika (tak, wiem w internecie nic nie znika). Zobacz też, jak Instagram zmienił moje życie.   

9 komentarzy:

  1. Ja nadal nie ogarniam po co to oglądać. Do oglądania mam wygodną kanapę i czas - Instagram mam na szybko i zwykle bez dźwięku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aja mimo wszystko wolę od czasu do czasu odwiedzić snapchata niż korzystać z instagram stories ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam instagram stories, nawet mam przyjemność sledzić cię na insta :) Tak jak mówisz, zaleta to, że wszystko jest w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie testowalam, ale myślę, ze daje dużo możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam snapchata ale od kiedy powstała funkcja Instagram Stories to przestałam na niego cokolwiek wrzucać tylko czasem oglądam snapy znajomych, którzy nie korzystają z IS. Uwielbiam Instagrama od zawsze i teraz posiada wszystko co potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wole Snapa. Co do Instagrama to taka podróbka. I nie korzystam. Nuda… Czekać aż Snap będzie jak Insta. I tak w kółko

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc nie podoba mi się ta opcja - właśnie za to lubię ista, że nie ma żadnych cudów, po prostu super foteczki :) i mnie to wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie korzystam z Instagrama, chociaż zastanawiam czy by się tam nie pojawić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Snapczata nie ogarniam, Bez Instastories takze przeżyję, ale bwz slicznych fotek?Byloby trudniej

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...