wtorek, 26 lipca 2016

Co warto wiedzieć, zanim pójdziesz do szpitala

Pobyt w szpitalu nie jest przyjemny i dlatego warto szczególnie dobrze się do niego przygotować. Emocjonalnie, ale nie tylko. Jest kilka rzeczy, o których warto wiedzieć, żeby leczenie szpitalne i sam pobyt w szpitalu przebiegały możliwie najlżej i najszybciej. Po kolejnym pobycie przygotowałam kolejną porcję porad i ciekawostek jak przetrwać w szpitalu.





Nie ma sensu przychodzić do szpitala w weekend ani po południu
O ile oczywiście nie jest to nagły przypadek lepiej poczekać i zjawić się w dzień powszedni i raczej z rana. Dlaczego? Otóż w weekendy zazwyczaj się nie robi nic, ponad to co jest absolutnie konieczne lub wcześniej zaplanowane. Sama poszłam do szpitala w piątek i w rezultacie spędziłam tam weekend kompletnie bez sensu. Konkretne działania rozpoczęto dopiero w poniedziałek. Teraz gdybym była taka mądra, to bym poczekała. A dlaczego rano? Bo później może już nie być miejsc. Sama zostałam odesłana (bo nie był to nagły przypadek wymagający natychmiastowej interwencji) wieczorem z zaleceniem, żeby pojawić się rano, bo teraz nie ma miejsc, ale będą nazajutrz wypisy i może się coś zwolni. O tym, kto wychodzi do domu wiadomo z reguły już po porannej wizycie lekarskiej.


Co lekarz, to inna opinia
Sposób postępowania  z naszym przypadkiem zależy o tego, na kogo trafimy. Każdy lekarz ma własne wizje, zasady i reguły. Jedni są nadgorliwi, inni dość luźno i lekceważąco podchodzą do niepokojących objawów. Sposób leczenia i długość naszego pobytu w szpitalu w dużej mierze zależy od prywatnych przekonań lekarza, na którego trafimy.


Dieta cukrzycowa jest lepsza
Wbrew pozorom szpitalne menu dla cukrzyków jest lepsze, niż to dla zwykłych śmiertelników. Jadłospis dla chorych na cukrzycę jest nieco lepszej jakości (o ile w ogóle można mówić o czymś takim, jak jakość szpitalnego jedzenia - zobacz posiłki w szpitalu). Przykładowo pieczywo dostajemy chociaż trochę mniej białe i jałowe. Ponadto na diecie cukrzycowej jest zwyczajnie więcej jedzenia, bo oprócz trzech podstawowych posiłków dochodzi jeszcze drugie śniadanie, podwieczorek i posiłek nocny. Dlatego warto poprosić lekarza przy przyjęciu do szpitala o wypisanie diety cukrzycowej. Wówczas będziemy trochę mniej przymierać głodem, a czasami może się nawet trafić coś, co będzie zwyczajnie smaczne i zjadliwe. Jak ognia natomiast radzę unikać (chyba, że faktycznie jest taka potrzeba) diety wątrobowej. Na tej to prawie w ogóle nie dają jedzenia.




W szpitalu nie da się spać (ale można drzemać)
Przespanie w szpitalu 8-10 godzin jest absolutnie niemożliwe (no chyba, że jest się w śpiączce). Ciągle ktoś chodzi, świeci, hałasuje, bada. Kilka godzin nieprzerwanego snu w szpitalu graniczy z cudem. Szczególnie dobitnie przekonałam się o tym na oddziale po porodowym. Byłyśmy w sali trzy. I było tak, że najpierw płakało jedno dziecko, a kiedy udało się je uśpić, to zaczynało kolejne. I tak dalej. A kiedy jakimś cudem wszystkie przez dłuższą chwilę spały, to przychodziła nas budzić położna, żeby sprawdzić, czy na pewno nakarmiłyśmy dzieci ;) Spać się w szpitalu nie da, można natomiast uciąć sobie wiele drzemek po 15-60 minut. No bo cóż innego można robić w szpitalu w przerwach pomiędzy kolejnymi badaniami i wizytami lekarskimi. 

Ja po 10 dniach spędzonych w szpitalu miałam już serdecznie dość. Zdecydowanie nie jest to miejsce dla mnie, chociaż wiem, że niektórzy wolą dłużej sobie pobyć w szpitalu, bo to niby taki odpoczynek. A ja tak strasznie miałam ochotę zrobić sobie jakieś pranie ;) Jedyne co lubiłam, to wychodzić poza teren szpitala w koszuli nocnej, z tą szpitalną opaską i wenflonem i straszyć ludzi. Teoretycznie oczywiście nie wolno było opuszczać oddziału bez powiadomienia personelu, ale przecież dyscyplinarnie by mnie nie wyrzucili. Chociaż po cichu to właśnie na to liczyłam ;)

Zobacz też:

8 komentarzy:

  1. Najlepiej leczyć się w domu, takie polskie realia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie leżałam w szpitalu i obym w najbliższej przyszłości nie musiała! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej to się wcale nie leczyć :) Jednak różnie to bywa, rok temu tez przebywałam w szpitalu co prawda tylko 2 doby ale były to najgorsze doby w moim życiu, nigdy więcej....

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem tak - od dzieciństwa mam uraz do lekarzy i szpitali. Jak idę do lekarza, to znaczy że naprawdę umieram (no nie licząc okulisty, bo leczę się przewlekle). W szpitalu nie byłam i nie chcę być - chyba bym zwariowała, a to chociażby z tego powodu,że bardzo cenię sobie spokój i prywatność. Szlag by mnie trafił jakby ktoś non stop łaził, zaglądał i przeszkadzał...
    Tak wiec wolę domowe leczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak - dieta szpitalna to temat rzeka. Na diecie czy bez - w większości polskich szpitali na dłuższy pobyt trzeba się raczej zaopatrzyć we własny catering:) Ja np. pierwszego dnia po porodzie (ponad 24 godziny po ostatnim posiłku, bo cesarka) dostałam dwie kromki chleba i pół talerza marmolady truskawkowej, z zastrzeżeniem od wszystkich położnych i pielęgniarek dziecięcych, żeby broń boże tego dżemu nie ruszać, bo przecież karmię piersią i truskawek mi nie wolno! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pracuję właśnie w szpitalu i w kilku kwestiach zgadzam się z Tobą. Na pewno nie warto zgłaszać się w weekend ani wieczorem czy w nocy - nic szczególnego wtedy Tobie nie wykonają, nawet badań. Jeśli chodzi o dietę to lekarz nie zleci diety cukrzycowej, gdy nie masz podwyższonych wartości cukru we krwi. W moim szpitalu - każda dieta wygląda tak samo - przykre, ale tak jest.
    Szpital tak naprawdę powinno się "odwiedzać", gdy jest to nieuniknioną koniecznością, gdy nie można wyleczyć się w domu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A to można tak sobie poprosić o dietę cukrzycową nawet jeśli nie jest się chorym?

    Ja byłam w szpitalu w Hiszpanii i powiem szczerze, że hiszpańskie szpitalne menu jest smaczne i pożywne. Zupa krem, ale przepyszna, na drugie pieczona ryba, mięciutka i smaczna... Podwieczorek ciasteczka i jakieś inne smakołyki ;) Nie było tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego nie wiem, bo jeszcze nie próbowałam. podejrzewam, że zależy od lekarza ;)

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...