poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kosmetyki z apteki

Kosmetyki z apteki. Skuteczne, niedrogie, łatwo dostępne. I niezbyt popularne. A szkoda. Pisząc o kosmetykach z apteki nie mam na myśli tzw. marek aptecznych. Chodzi mi o takie proste i znane od lat produkty do pielęgnacji, które można dostać w aptece. Np. olejek rycynowy, maść cynkową, naftę kosmetyczną czy glicerynę. Kosztują kilka złotych, a potrafią zdziałać prawdziwe cuda. Kosmetyki z apteki to niezbyt popularne i nieco już zapomniane, ale bardzo skutecznie środki pielęgnacyjne w przystępnej cenie. Warto się zainteresować tematem, żeby nie przepłacać za ładne opakowanie i obietnice producenta.

Kosmetyki z apteki

 

Kosmetyki z apteki: Maść z witaminą A

Maść z witaminą A można kupić w aptece i kosztuje ona kilka złotych, około 2-4 zł. Ja używam jej głównie do smarowania łokci. Czasami również do ust i skórek przy paznokciach. Maść z witaminą A polecana jest do stosowania przy skórze przesuszonej i zrogowaciałej. Będzie świetna na pięty. Pomaga również w przypadku oparzeń i odmrożeń. Zrobiłaby furorę, gdyby sprzedawano ją pod nazwą regenerujące serum do skóry z problemami.


Kosmetyki z apteki: Gliceryna

Gliceryna jest głównym składnikiem bardzo wielu kosmetyków: kremów, maseczek i odżywek. Wystarczy zajrzeć do łazienki i przeczytać kilka składów. Wszędzie gliceryna, zazwyczaj dość wysoko w składzie. Buteleczka gliceryny kosztuje 2-3 zł. Używam jej głównie do włosów. Można nią wzbogacać odżywki oraz dodawać do płukanek. Gliceryna bardzo dobrze nawilża. Warto od czasu do czasu smarować nią dłonie. Zobacz też: Gliceryna i olejowanie włosów, laminowanie włosów żelatyną z gliceryną oraz płukanka do włosów z siemienia lnianego i gliceryny.

Kosmetyki z apteki: Olejek rycynowy

Oficjalnie lek na przeczyszczenie stosowany wspomagająco przy zaparciach. A także środek, który może czynić cuda w pielęgnacji rzęs. Wiele osób stosuje olejek rycynowy na rzęsy i zauważa niesamowite efekty w postaci pogrubienia, wydłużenia i przyciemnienia. Ja polecam również olejek rycynowy na paznokcie. Używam go także jako jeden ze składników mieszanki do olejowania włosów. Szczególnie do skóry głowy, ponieważ może nieco wysuszać końcówki. Trzeba pamiętać, że olejek rycynowy ma działanie lekko przyciemniające. Blondynki powinny zachować ostrożność.

Kosmetyki z apteki: Maść cynkowa lub pasta cynkowa

Maść cynkowa i pasta cynkowa to lek na odparzenia a także na wypryski. Skutecznie wysusza i bardzo skutecznie wspomaga gojenie. Stosuje się ją punktowo, więc tubka wystarcza na bardzo bardzo długo. Maść cynkowa od pasty cynkowej różni się konsystencja i zawartością składników aktywnych (czyli tlenku cynku). Maść cynkowa ma tłustą konsystencję, natomiast pasta cynkowa jest bardzo zbita i gęstsza. Maść zawiera 10% tlenku cynku, a pasta ma go 25%. W praktyce nie zauważyłam różnicy w działaniu.

Kosmetyki z apteki: Olejek pichtowy

Bardzo zachwalany sposób na zaskórniki i wągry. Olejek pichtowy na zaskórniki skutecznie oczyszcza skórę, a efekt jest widoczny już po pierwszym zastosowaniu. Wiele osób jest zachwyconych tym kosmetykiem. U mnie akurat zupełnie nie podziałał, ale znam osoby, które bardzo sobie chwalą olejek pichotwy. Oprócz usuwania wągrów działa on jak peeling enzymatyczny pozostawiając skórę gładką i miłą w dotyku.


Kosmetyki z apteki: Parafina

Jeden z głównych składników kosmetyków. Ostatnio trochę straciła wartość. Wiele osób jej unika i szuka kosmetyków bez parafiny. Owszem, może ona zatykać pory i powodować problemy z cerą. Nie wykazuje również żadnych właściwości odżywczych. Ale nie ośmieliłabym się jednoznacznie stwierdzić, że parafina to zło i szatan. Nie przeczę, że niektórym nie służy. Czasami producenci bezsensownie pakują ją tam, gdzie w ogóle nie jest potrzebna. Parafina wygładza i zabezpiecza skórę oraz włosy przed utrata wilgoci oraz uszkodzeniami. Tworzy taką warstwę ochronną. Nie ma sensu olejować nią włosów, ale już w serum bez spłukiwania ma sens. O ile oczywiście dane włosy ją lubią. A niektóre lubią. Inne nie. Trzeba sprawdzić. Na pewno parafina jest bardzo przydatna w pielęgnacji dłoni, które są wyjątkowo narażone na wysuszanie. Warto wypróbować kąpiel parafinową na dłonie.

Kosmetyki z apteki
Źródło: pixabay.com

Kosmetyki z apteki: Maść ichtiolowa

Śmierdzi jak stopiony asfalt. Mimo wszystko warto dać maści ichtiolowej szansę. Stosuje się ją w przypadku cery trądzikowej. Działa bakteriostatycznie i ułatwia odchodzenie ropy, więc przyspiesza likwidacje wyprysków. Kosztuje 2-3 zł. Używa się jej punktowo, więc tubka starcza na długo. Przy problemach z cerą zamiast przepłacać za "specjalistyczne" kosmetyki, warto wypróbować tę zwykłą maść z apteki.

Kosmetyki z apteki: Nafta kosmetyczna


Również śmierdzi, chociaż producenci wychodzą nam na przeciw dodając do nafty nie tylko witaminy i ekstrakty roślinne, ale również  kompozycję zapachową. Naftę kosmetyczną można kupić w wielu wersjach m.in. z olejem rycynowym, z olejem arganowym, z witaminami, z aloesem, z ekstraktem z rzepy lub z drożdży. Nafta kosmetyczna nałożona na 10-15 minut przed myciem potrafi dodać włosom niesamowitego blasku.

Kosmetyki z apteki: Węgiel aktywny

To lek stosowany w problemach żołądkowych. Skuteczny na zatrucia oraz biegunki. Dobrze sprawdzi się jednak również w kosmetyczce. Ja do tej pory z użyciem węgla aktywnego zrobiłam  oczyszczającą maseczkę do twarzy próbowałam również wybielić zęby za pomocą węgla aktywnego i oleju kokosowego. Węgiel aktywny bardzo dobrze oczyszcza. Zarówno skórę jak i zęby. Sprawdzi się w pielęgnacji cery tłustej oraz ze skłonnościami do wyprysków i zanieczyszczeń. Polecam kupić węgiel w kapsułkach, które wystarczy otworzyć i wysypać zawartość. Ten w tabletkach wymaga zgniatania, a to zawsze więcej roboty ;)

Kosmetyki z apteki: woda utleniona

Skuteczny i łagodny środek bakteriobójczy nie tylko na rany i skaleczenia, ale również do pielęgnacji cery trądzikowej. Warto zamiast spirytusu używać delikatniejszej wody utlenionej do dezynfekcji miejsc po depilacji. Woda utleniona przyspiesza likwidację wyprysków, może jednak wysuszać skórę. Bezpieczniej jest stosować ją punktowo lub od czasu do czasu. Woda utleniona świetnie sprawdza się również w pielęgnacji jamy ustnej. Można jej używać zamiast płynów do płukania ust. Warto jednak pamiętać, że woda utleniona kiedyś była stosowana do rozjaśniania włosów i ma również takie właściwości. Stosowana w nadmiarze może powodować także odbarwienia skóry.

Kosmetyki z apteki: witamina A + E

Rozpuszczone w tłuszczu witaminy młodości stosuję również zewnętrznie. Najczęściej dodaję zawartość kilku kapsułek do olejowania włosów.  Zawartość kapsułki można dodać do kremu do twarzy. Na początku w niewielkich ilościach i obserwować efekty. Bez obaw dodawałabym także witaminę A + E do kremu do rąk oraz stóp. Sprawdzi się także do smarowania łokci.

Kosmetyki z apteki
Źródło: pixabay.com
Kosmetyki z apteki to sposób na skuteczną pielęgnację w niskiej cenie. Środki takie jak maść z witaminą A, gliceryna, parafina, olej rycynowy, woda utleniona, pasta cynkowa, maść ichtiolowa, witamina A + E, nafta kosmetyczna, węgiel aktywny czy olejek pichtowy powinny zagościć w każdej kosmetyczce. Ja już nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez niektórych aptecznych preparatów. A te wymienione powyżej to zaledwie kropla w morzu dobrodziejstw i ciekawostek, które można nabyć w każdej aptece za kilka złotych.

29 komentarzy:

  1. No właśnie, najczęściej sa po prostu zapomniane i wyparte przez te z drogerii! Ja z apteki lubię właśnie maść z wit A , E-jest niezastąpiona w pewnych sytuacjach. Natomiast zamiast wody utlenionej używam akurat Octaniseptu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O maści z wit. A wiele słyszałam, planuję ją sobie kupić. Olej rycynowy stosuję na rzęsy (niedawno zrobiłam przerwę - przez moją alergię ciągle łzawi mi jedno ok, więc nakładanie na rzęsy czegoś co spłynie z łzami nie ma sensu). Maść cynkową i ichtiolową stosowałam na trądzik jako nastolatka.

    Tak jak piszesz - jest wiele super produktów z apteki, które nie są drogie, często mają proste i przyjazne składy i spokojnie można je stosować jako kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy mój syn, jako noworodek, miał problemy ze skórą, to właśnie kazano nam parafiną smarować i działała cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis, o kilku pozycjach nawet nie słyszałam, a lubię takie kosmetyki. Np zwykła wazelina, nie kosmetyczna, jest idealna na dziecięcą buzię na mróz. Jak wszystkie kremy uczulały, tak ona jedna dała radę, a kosztuje 2 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak. Niby taki łatwy wybór bo proste i znane rzeczy, a jednak nadmiar wszystkiego sprawil że zostaly wyparte.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawie nic z tego nie używałam. Ceny zachęcają, więc czas się zmotywować :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że tak mało ludzi o nich pamięta. Wyparte przez reklamy drogeryjnych komsetyków poszły w zapomnienie.Fajnie, że o nich przypomniałas. Może wróca do łask.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatny wpis - nafta jest świetna na włosy, bardzo je wzmacnia, podobnie jak olej rycynowy, a maść z vit A stosuję również, dobra jest też po opalaniu.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zaciekawiłas mnie tym olejkiem pichtowym :) tyle ciekawych i niedrogich produktów, a mało się o nich mówi :) super wpis, bardzo przydatny :)
    Obserwuję i zapraszam na swojego bloga www.kacikwandy.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zaciekawiłas mnie tym olejkiem pichtowym :) tyle ciekawych i niedrogich produktów, a mało się o nich mówi :) super wpis, bardzo przydatny :)
    Obserwuję i zapraszam na swojego bloga www.kacikwandy.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przerzuciliśmy się na rzeczy z wyższej półki, a zapomnieliśmy o starych, dobrych produktach. Ja też używałam maści z wit. A, jest lepsza od wielu kremów, zwłaszcza jeśli ma się skórę z problemami. Olej rycynowy jest świetny, zarówno na rzęsy, jak i jako składnik maski do włosów (w połączeniu z żółtkiem). Węglem też wybielałam kiedyś zęby i stosowałam maść cynkową. Wszystkie produkty spisywały się świetnie:) Może skorzystam z Twojej listy i wypróbuję jakiś inny kosmetyk z apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie maść ochronna z witaminą A to must have :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie wszystkie mam/miałam i byłam zadowolona:) masz rację z tą maścią z wit A... Ale ciii.... lepiej o tym nie mówić głośno, bo takie skuteczne serum mogłoby potem słono kosztować;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam połowę przedstawionych wyżej kosmetyków.Zawsze są w mojej kosmetyczce.Brakuje jeszcze spirytusu salicylowego,którym przemywam punktowo jakieś wypryski,super wysusza,dodaję do maseczek.Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez nich.

    OdpowiedzUsuń
  15. No niestety zaślepieni reklamami sięgamy tylko po to, co widzą nasze oczy, a to właśnie te najmniej rozgłaszane produkty są najlepsze! Sama korzystam z nafty, olejku rycynowego i parafiny praktycznie na co dzień i są to produkty niezastąpione, żaden reklamowany specyfik im nie dorównuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Apteki oferują nam naprawdę wiele dobrych, sprawdzonych i naprawdę tanich produktów, a my wolimy płacić dużo więcej za ładnie wyglądające kremy czy balsamy, które niestety nie do końca są skuteczne. Oczywiście nie wszystkie, ale w wielu wypadkach niestety tak jest. Dla mnie numer jeden to olej rycynowy za swoją wielozadaniowość oraz aloes :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Część z nich znałam i kiedyś miałam okazję stosować i faktycznie się sprawdzają. Zaciekawiłaś mnie niektórymi produktami, bo wcześniej o nich nie słyszałam. Czasami faktycznie najtańszy lub najprostszy nie oznacza wcale, że coś nie zadziała. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo z tych rzeczy nie znałam :) Maść z witaminą A baardzo lubię, pasta cynkowa nie przyniosła u mnie żadnych efektów

    OdpowiedzUsuń
  19. Cześć! :)

    Wydaje mi się, że kobiety nie kupują tego typu produktów, bo nie wiedzą jak z nich korzystać (z czym wymieszać, w jakich proporcjach, jak nakładać, jak często, etc.), albo nie mają czasu/ochoty na samodzielne przygotowywanie kosmetyków...

    Często możemy oszczędzić przygotowując swoje własne, naturalne mieszanki, więc rzeczywiście warto się przyjrzeć takim "kosmetykom z apteki" ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Do maści cynkowej powinnam wrócić :) Kiedyś ją używałam. Dzięki za przypomnienie mi o niej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Kojarzy mi się, że w liceum moje koleżanki stosowały olejek rycynowy żeby przyspieszyc wzrost włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To smutne, że ludzie nie mają zwyczaju kupowania kosmetyków w aptekach. Wiem sama po sobie, że łatwiej jest wejść do rossmanna czy innej sieciówki niż do apteki. O tej drugiej chyba w ogóle się nie myśli.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio mam szał na węgiel! Robię sobie maseczki na twarz i wybielam nim zęby. Efekty są u mnie widoczne praktycznie od razu. Po masce moja cera jest zmatowiona, a pory mniejsze. Zęby bielsze co maseczkę, nie jest to spektakularny efekt, raczej delikatny, ale zdecydowanie zauważalny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam maści z wit. A i jestem z niej bardzo zadowolona. Pomaga na różne nie pożądane dolegliwości skórne.
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc używałam stąd tylko wodę utlenioną, aż wstyd się przyznać.;)
    Rzadko słyszę o kosmetykach z apteki, także zdziwiłam się że są tak dobre może nawet lepsze od tych popularnych, które znajdziemy w drogeriach.
    asiaknebel.blogspot.com ♡

    OdpowiedzUsuń
  26. Najbardziej lubię maść z witaminą A zawsze się u mnie sprawdza! :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiele kosmetyków mamy z apteki, zwłaszcza, że nasza cera należy do problemowych. Znamy i używamy witaminę A, maść cynkową, parafinę i olejek rycynowy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam sie z Tobą! A kilka rzczy z tych wymienionych w poście gości i u mnie, samą witaminę a+e dodaję do ręcznie robionych maseczek czy peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzieki wlasnie jakiemus wpisowi zakupilam kilka rzeczy z apteki i sa rewelacyjne. Szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...