niedziela, 8 maja 2016

Weekendowa pielęgnacja włosów: olejowanie i keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną

Olejowanie włosów to już mój stały rytuał. Nie robię tego obecnie tak regularnie, jak kiedyś, ale minimum raz na kilka tygodni nakładam na włosy, na całą noc, olej. Tym razem oprócz olejowania dwiema gotowymi mieszankami olejków (Marion BB Multi Oils Odżywczy olejek do ciała i Lirene, Vital Code, Multi olejek wygładzający) zastosowałam również po umyciu na włosy keratynową kurację ze spiruliną od Bingo Spa.

Weekendowa pielęgnacja włosów: olejowanie i keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną


W rolach głównych wystąpili Marion BB Multi Oils Odżywczy olejek do ciała i Lirene, Vital Code, Multi olejek wygładzający. Obydwa olejki teoretycznie są do ciała, ale ja używam ich również do włosów. Więcej na temat tych produktów można przeczytać w moim niedawnym wpisie Przegląd olejków i oliwek. Kosmetyki te pomieszałam ze sobą w mniej więcej równych proporcjach. No może tego z Lirene było trochę więcej, bo skoro lepiej sprawdzał się na ciele to na włosach pewnie też. Olejki rozprowadziłam za pomocą grzebienia, włosy upięła w koczek i poszłam spać. Rano dołożyłam do tego trochę maski Pantene Pro-V Expert Collection Hydra Intensify Moisture Lock. Wbrew nazwie wcale jakoś specjalnie nie nawilża. Właściwie nie robi nic specjalnego. I w składzie też nie ma niczego specjalnego. Użyłam jej do zemulgowania oleju, żeby łatwiej było mi wszystko domyć. Maskę potrzymałam jakieś pół godziny. Nie musiało być aż tyle, ale włączyłam komputer i jakoś mi tak zeszło ;)


Do umycia włosów użyłam (już resztek) szamponu L'biotica, Professional Therapy, Silk & Shine. Dwukrotnie. Włosy lekko odcisnęłam w ręcznik i nałożyłam BingoSpa Keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną. Ten ostatni kosmetyk to u mnie nowość więc napiszę kilka słów na jego temat. Producent zapewnia, że nawilża, regeneruje, chroni, nadaje blask i wygładza. Za 250 gramów maski zapłacimy 12-15 zł. W składzie mamy ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego (fucus vesiculosus extract), ekstrakt ze spiruliny, wyciągi z alg oraz keratynę. Kurację Bingo Spa trzymałam na włosach też około pół godziny.

BingoSpa Keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną


Kiedy włosy lekko podeschły rozprowadziłam na nich niewielką ilość aktywatora bujności Garnier, Fructis, Gęste i Zachwycające a później wygładziłam jeszcze końcówki Marion 7 Efektów Fluid na rozdwojone końcówki i pozwoliłam włosom wyschnąć naturalnie. 

Weekendowa pielęgnacja włosów: olejowanie i keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną
P.S. wybielałam też zęby -> wybielanie zębów węglem

Po takiej pielęgnacji moje włosy były bardzo miękkie i gładkie, chociaż momentami miałam poczucie, że są niedomyte i jakieś takie tłuste ;) Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko końcówkom nie zaszkodziłoby jeszcze jakieś lekkie odżywienie. Im dłuższe włosy, tym gorzej z końcówkami, niestety.



Włosy są pofalowane, bo nie wytrzymałabym tyle czasu z rozpuszczonymi. One zresztą też. Koczek musiał być. Dzięki temu wyglądają też na bardziej gęste. Optycznie takie fale dodają objętości. Nie jest to może co prawda skręt idealny, ale tragedii również nie ma. Chyba. Mogę powiedzieć, że jestem zupełnie zadowolona ze swoich włosów. Ze światła do zdjęć już trochę mniej ;)

16 komentarzy:

  1. moje wlosy ogólnie teraz przeżywaja zgrozę xD ale Twoje wyglądają bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, zawsze zazdroszczę tego brunetkom i ciemniejszym odcieniom, że ich włosy wyglądają tak bardzo zdrowo i świeżo w porównaniu do blondu... Moje niestety niekiedy wyglądają jak jeden wielki kłąb...;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś sceptycznie jestem nastawiona do olejków, mam wrażenie,że obciążają mi włosy :(.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zdrowe włosy, zazdroszcze !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pierwszy raz wspomniałaś o spirulinie, to od razu sobie wyobraziłam mocno zieloną maskę :D a tu niespodzianka, jest zupełnie biała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio wróciłam do dbania o włosy. Kupiłam i używam płukanki octowej z malin Yves Rocher oraz odżywki do włosów ze spłukiwaniem :) Może wypróbuję czegoś o czym piszesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne, długie włosy .. Ale jakie z nimi są problemy - sama tak mam :D
    Przyznam, ze nigdy nie robilam olejowania a chyba wypadaloby w końcu. Popatrzeć u Ciebie na blogu cos i zastosuje na swoich włosach
    Plus za inspiracje ;)
    Pozdrawiam,
    Eff

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie. Ja nie mam zacięcia do intensywnej pielęgnacji.. jakoś nie czuję tego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooj jak ja bym chciała, żeby mi się robiły takie idealne fale od takiego "koczka" od niechcenia. Zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Swego czasu olejowałam włosy, ale równie szybko mi przeszło.. Nie jestem stworzona do takiego zabiegu :)
    Pozdrawiam, marciik.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś strasznie dbałam o włosy... Niestety teraz ograniczam sie do szamponu i odzywek lub maseczek, a szkoda :/. Ps masz piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem super efekt, a po koczku rzeczywiście objętość jest większa :D Ja już miałam jakieś załamanie jeśli chodzi o pielęgnację włosów, ale w tym miesiącu znowu wzięłam się w garść :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne masz te włosy :) ale jak to nie wytrzymałabyś tyle w rozpuszczonych? ja wręcz przeciwnie w związanych za długo nie mogę wytrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozpuszczone mi się plątają wszędzie i mnie to denerwuje

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...