piątek, 8 kwietnia 2016

Jak wydawać mniej pieniędzy na jedzenie?

Na jedzeniu można bardzo dużo zaoszczędzić. I to wcale nie kosztem swojego zdrowia. Większość ludzi bez problemu może znacznie zredukować swoje wydatki na żywność. Wystarczy tylko przeanalizować swoje zakupy spożywcze, przyjrzeć się swoim żywieniowym zwyczajom i wprowadzić kilka zmian, aby zacząć mniej wydawać na jedzenie. Oszczędzać na jedzeniu może każdy, bo jeść każdy musi. A niedroga kuchnia może być również smaczna i zdrowa.

Jak oszczędzić na jedzeniu?
Źródło: pixabay.com


1. Jedzenie na mieście - nie zawsze jest drożej

Utarło się przekonanie, że gotując samodzielnie w domu wychodzi znacznie taniej, smaczniej i zdrowiej. Nie zawsze. Czasami warto wybrać się na obiad do restauracji i można w  ten sposób nawet zaoszczędzić. Jak to możliwe? Samodzielnie przygotowując posiłki oprócz ceny produktów musimy doliczyć jeszcze koszty prądu, gazu i wody do przygotowania, a także czas poświęcony na zakupy. O ile gotowanie dla kilku osób w domu się opłaca, to w przypadku jednej osoby często taniej będzie zjeść coś poza domem. Przychodzimy na gotowe, zjadamy ze smakiem i idziemy dalej. Żadnego szorowania garów ;)

Bardzo popularne są restauracje samoobsługowe oferujące jedzenie na wagę. To ogromna wygoda. Podchodzisz, patrzysz i komponujesz sobie posiłek wg własnego widzimisię. Cena około 30 zł za kilogram to nie jest mało, ale mądrze dobierając składniki można zaoszczędzić. Jeżeli nasz obiad będzie składał się głównie z ziemniaków czy ryżu z surówką i kawałkiem mięsa lub ryby wyjdzie drogo. Ale jeżeli zdecydujemy się na samo mięso, to cenowo już opłaca się to znacznie bardziej, niż mielibyśmy to mięso sami kupić i jeszcze przygotować. My kiedy idziemy na jedzenie na wagę zazwyczaj ładujemy pełen talerz mięsa i ewentualnie odrobinę surówki lub ziemniaków do smaku. I to się opłaca.

Warto korzystać z ofert typu danie dnia. Za cały obiad można zapłacić wówczas jedynie 15 zł. Za tę cenę dostajemy zupę, drugie danie składające się z surówki, ziemniaków i mięsa oraz kompot. Wszystko cieplutkie, podane do stolika. Za jedyne 15 zł. Jasne, że warto. Zainteresuj się również innymi promocjami typu w środy druga pizza za pół ceny czy do godziny 15 w dni powszednie 20% taniej. Pytaj też o kartę stałego klienta lub inne możliwości otrzymania rabatu.

Dobrym pomysłem jest odwiedzanie barów mlecznych. Przez długi czas, zupełnie niepotrzebnie, źle mi się kojarzyły. A okazało się, że można w nich zjeść tanio i bardzo smacznie.


2. Kupuj na promocjach

Warto przeglądać gazetki reklamowe w poszukiwaniu promocji i na ich podstawie komponować swój jadłospis. Można w ten sposób zaoszczędzić nawet 30% dotychczas wydawanych na zakupy pieniędzy. jeżeli nie lubisz przepłacać, a chcesz prawidłowo się odżywiać zerknij jakie jest najtańsze zdrowe jedzenie


3. Kupuj na zapas

Podczas promocji dobrze jest robić większe zapasy. Oczywiście tylko takie produkty, które lubisz i jadasz i są w stanie przetrwać dłuższy czas. Część można zamrozić i warto to robić. Kupowanie na zapas, kiedy jest taniej to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też i czasu. Później po prostu wyciągasz jedzenie z zamrażalnika. Ja tak zawsze robię z chlebem. Zamrażam również mięso, ryby i ser biały. Tylko bananów nie polecam zamrażać, po rozmrożeniu robią się czarne, wodniste i w ogóle nie smakują jak należy. Bez problemów można również kupować na zapas konserwy i produkty w słoikach typu dżem, majonez, buraczki, miód, ogórki. Do zapasów doskonale nadają się też produkty suche jak makaron, ryż czy kasze.


4. Zerknij na przeceny

Produkty przecenione zazwyczaj mają krótki termin ważności. Niekiedy jest to 1-2 dni, a czasami trzeba je zjeść jeszcze tego samego dnia. Kupowanie ich na zapas nie ma sensu, ale można zjeść je od razu. Tak naprawdę większość jedzenia nadaje się do spożycia jeszcze przez jakiś czas po upływie terminu ważności. Z tym, że nikt nam nie powie jaki to czas. Trzeba samemu obserwować i wnioskować, a jeść na własną odpowiedzialność. Ale produkt w ostatni dzień daty ważności jak najbardziej powinien być zdatny do spożycia i nie trzeba się go bać. Szczególnie, że często jest przeceniony o 60-90%.

Jak oszczędzić na jedzeniu?
Źródło: pixabay.com


5. Odwiedzaj różne sklepy i porównuj

Wiele osób ma jeden lub kilka ulubionych sklepów i z zasady nie odwiedza innych. Ja też znam to uczucie, kiedy w nowym sklepie nic nie mogę znaleźć i mam wrażenie, że nic tu dla mnie nie ma. Mimo wszystko warto odwiedzać różne miejsca i porównywać ceny i ofertę. Można trafić na coś ciekawego. Ja np. niedawno odkryłam, że w warzywniaku nieopodal mogę kupić pyszne i tanie jabłka. Nawet sklepy mające opinię dość drogich mogą mieć jakieś korzystne promocje czy ciekawe artykuły w swojej ofercie. Od czasu do czasu warto zmienić nawyki i poznać coś nowego.


6. Nie marnuj jedzenia

Ze smutkiem muszę stwierdzić, że wiele osób marnuje bardzo duże ilości jedzenia. Mleko, które się zepsuło. Chleb, który zdążył zeschnąć lub spleśnieć. Resztka spleśniałego dżemu. Zepsuta zupa sprzed kilku dni. Wszystko to miałam w swojej lodówce. Wyrzucanie jedzenia to straszne marnotrawstwo. Warto nad tym popracować. Regularnie przeglądaj lodówkę i sprawdzaj, które produkty wymagają szybkiego zjedzenia. Nie otwieraj wszystkiego naraz. Najpierw zjedz to, co już jest otwarte. Nie gotuj na zapas, jeżeli zazwyczaj i tak tego nie zjadasz. Nie kupuj wielkich opakowań, jeżeli mieszkasz sam i mało jesz. Dostosuj swoje zakupy do potrzeb i możliwości. Lepiej kupić trochę za mało, niż za dużo.


7. Zamrażaj

Pisałam już o tym wyżej, ale uważam że to tak genialna sprawa, że zasługuje na osobny punkt. Ja chleba jem bardzo mało, ale czasami lubię. Dlatego przechowuję go w zamrażalniku i wyciągam tylko te 2-3 kromki, które zamierzam zjeść. Wbrew pozorom rozmrażanie wcale nie trwa aż tak znowu długo. Zamrozić można również zupę, mięso z obiadu, w ogóle większość dań obiadowych. Zamrażalnik pozwala znacznie zmniejszyć straty jedzenia.

8. Planuj

Łatwiej jest prowadzić oszczędną kuchnię, jeżeli jesteś w stanie zaplanować, co będziesz jeść. Ja wiem, że spontan jest fajny. Ale dodatkowe pieniądze też ;) Planując jesteś w stanie robić zakupy jak najmniejszym kosztem. Poza tym dzięki planowaniu posiłków zyskujesz dodatkowy czas. Warto chociaż spróbować.


Przy odrobinie zaangażowania i po kilku drobnych zmianach można całkiem sporo zaoszczędzić na jedzeniu i produktach spożywczych. Co ważniejsze, nie odbywa się to kosztem zdrowia ani satysfakcji kulinarnej. W przypadku jedzenia niedrogie nie musi oznaczać niezdrowe czy niesmaczne.

Zobacz też:

31 komentarzy:

  1. Ciekawe wskazówki. Stosuję się praktycznie do większości z nich. Ja jadać na mieście nie lubię, ponieważ mój przewód pokarmowy źle reaguje na wszystkie sztuczne przyprawy, które są stosowane w barach czy tańszych restauracjach. Mam też problem z trawieniem smażonych dań. Dlatego zwykle jedzenie do pracy przygotowuję samodzielnie. Odpowiednio dobierając składniki wychodzi na prawdę bardzo tanio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ja to akurat oszczędzam na jedzeniu, bo rzadko mam ochotę w ogóle coś zjeść ;) Ale przy rodzince to już się inaczej przedstawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście wszystkie te zasady są obecne w naszym domu. Gdy zwróci się uwagę na wszystkie te punkty, można zaoszczędzić sporo kasy. Jednocześnie warto połączyć to z oszczędzaniem czasu - dzięki mrożeniu lub rozsądnemu gotowaniu :)
    Przejrzyście, fajnie przedstawione :) Stosuję i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z resztek obiadowych zrób omlet (lub muffinki jajeczne) lub sos do makaronu
    czasem też dodaję je do sałatki
    ze zbyt dużej ilości ciemnych juz bananów można zrobić ciasto lub ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś jestem przeciwnikiem jadania w knajpach. Może dlatego, że kocham gotować, lubię mieć wpływ na to co jem. Nie bez przyczyny pozostaje fakt, że mój żołądek wychowany na domowym jedzeniu, źle reaguje na konserwanty i ulepszacze smaku serwowane w większości knajp... szczególnie tych sieciowych. Choć z nostalgią wspominam bary mleczne.. tam było kiedyś super jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosując każdy punkt wymieniony przez Ciebie, można sporo zaoszczędzić, a jak jeszcze się to podliczy, to wychodzi całkiem niezła przyoszczędzona suma. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, teraz widzę wpis :) Fajny wpis i przyatne wskzówki - ja tez staram sie zaoszczędzić i szukam różnyh promocji i możliwości. Masz rację - czasami obiad w restauracji czy barze - wyjdziej taniej niż ugotować talerz zupy dla jednej osoby, ja zaś lubię kupować też produkty- którym się kończy termin a są jeszcze w dobrym stanie do spożycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na studiach ściśle trzymałam się większości tych reguł. Po studiach, kiedy już nie musiałam tak usilnie oszczędzać na zachciewajki jakoś przestałam... Ale może warto do tego wrócić?

    OdpowiedzUsuń
  9. Na studiach ściśle trzymałam się większości tych reguł. Po studiach, kiedy już nie musiałam tak usilnie oszczędzać na zachciewajki jakoś przestałam... Ale może warto do tego wrócić?

    OdpowiedzUsuń
  10. jaa... robię wszystkie punkty na co dzień!
    ale i tak wydaje mi się, że wydajemy sporo :P
    może trochę w tym mojej winy, bo za dużo próbuję i kombinuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamrażanie i planowanie to lubię najbardziej. Nienawidzę gdy jedzenie się marnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie kupowanie na zapas się zupełnie nie sprawdziło. Dla mnie najlepsze są codzienne ale drobne zakupy, wówczas wydaję mniejszą, kreśloną kwotę i mniej marnuje się żywności. Przez kupowanie na zapas marnowało się najwięcej produktów niestety.
    Jedzenie na mieście również to dla mnie nie jest dobry sposób. Kiedyś jadałam często, oczywiście zawsze wybierałam miejsca, gdzie nie jest drogo, miałam różne kupony zniżkowe wyszukane na godealla ale i tak wychodzi to zawsze drożej, niż jakbyśmy przygotowali posiłki w domu, zwłaszcza jak się ma rodzinę. Przez to, ze przestaliśmy jadać na mieście, zaoszczędziliśmy sporo pieniędzy. Do restauracji wybieramy się tylko w wyjątkowych sytuacjach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój portfel właśnie zabijają codzienne drobne zakupy, bo zawsze się coś więcej dołoży, wydaje się że nie wiele a po zsumowaniu z całego tygodnia robi się dużo.

      każdy musi wypracować najlepszy dla siebie system.

      Usuń
  13. Ciekawy wpis. Z mojej dziedziny. Dlatego jeśli mogę to jako uzupełnienie twojego artykułu zaproponuję swój wcześniejszy post Jak oszczędzać na jedzeniu . Myślę, że zawarte w nim informacje idealnie się wpasują w twój wątek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. My musimy się koniecznie w końcu wziąć za siebie. Ostatnie dwa miesiące poszło tyle pieniędzy na samo jedzenie, że aż byłam w szoku. Wyszły kilkukrotne spontaniczne i nie przemyślane zakupy, a jak wiadomo wtedy człowiek nie dość że najwięcej wydaje to i potem sporo jedzenia wyrzuca... Mam nadzieję, że uda Nam zredukować wydatki :) Dzięki za post! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosuję większość tego co napisałaś poza jedzenie produktów po terminie, nie moge sobie pozwolić na rozstrój żołądka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa tematyka posta :) Tym jedzeniem an mieście -przyznam, ze mnie zaskoczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę zdecydowanie zacząć planować co będę jeść, bo zazwyczaj kończę z otwartą połową lodówki i muszę później wyrzucać ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie kupowanie na zapas się nie zawsze sprawdza, często wtedy wyrzucam coś bo się zepsuje, a najgorzej jak na przykład kilka razy w tygodniu jestem w sklepie no zawsze znajdę kilka lub kilkanaście rzeczy które wrzucam do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i byłabym zapomniała :) Dziękuję bardzo za udział w linkowym party :)

      Usuń
  19. Puszkowe i słoikowe rzeczy nadają się na zapasy, ale produkty zbożowe (makarony, kasze, mąki) nie bardzo - mogą się zalegać mole i wtedy dopiero się marnuje: trzeba wszystko wyrzucić. Przerabiałam jakiś czas temu i teraz już nie robię z nich zapasów. Zresztą w ogóle nie lubię robić zapasów, także kosmetycznych, bo im więcej produktów tym trudniej kontrolować daty;p A reszta porad jak najbardziej słuszna, przydatna i przeze mnie stosowana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie faktycznie się zdarzały mole, ale tylko w tych już napoczętych. dopóki nie otworzyłam to mogło sobie leżeć i było ok. teraz staram się albo zamykać wszystko w puszkach i słoikach albo chociaż zamykać spinaczami i póki co mole trzymają się z daleka. i mam nadzieję, że tak już zostanie :)

      Usuń
    2. Ja teraz prawie wszystkie produkty tego typu mam w szklanych słojach z uszczelką, takich z ikei. Mole potrafią się zagnieździć nawet w nieotwartym opakowaniu mąki, przegryźć się przez papier to dla nich nie problem:( życzę Ci aby tak już zostało, mam nadzieję, że i do mnie nie wrócą.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. o rany. nie wiedziałam, że to takie skubane bestie.

      Usuń
  20. "O ile gotowanie dla kilku osób w domu się opłaca, to w przypadku jednej osoby często taniej będzie zjeść coś poza domem." - dokładnie! Dlatego jak mam okazję to jem na mieście, czasem można trafić na restauracje z ceną za 100g i można spóbować wszystkiego :)
    Ja też zamrażam chleb - to wielka oszczędnosć mojego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie osobiście punkty dotyczace porównywania i nie marnowania jedzenia są najbardziej trafione. Rzeczywiście w niektórych sklepach to samo mleko czy masło może byc nawet o 50gr tańsze, lub droższe. Miesięcznie to bardzo duża różnica. Staram sie tez tak gotować, żeby rozsadnie wykorzystywać to co zostanie. Bardzo nie lubię wyrzucac jedzenia. Zamrażać nie lubię i nie jadam jedzenia z puszek i słoiczków (chyba, że domowej roboty) więc czasu niestety nie zaoszczędzę :) Pozdrawiam! Basia

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny wpis, osobiście stosuję wszystkie punkty oprócz pierwszego. Korzystam z przecen i promocji, planuję zakupy i przede wszystkim nie marnuję jedzenia. Ostatnio bardziej świadomie robię zakupy nie tylko dotyczące jedzenia. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  23. W sumie wszystkie zasady stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również staram się trzymać pewnych zasad dotyczących jedzenia :) Te również od dziś wezmę pod uwagę

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...