czwartek, 4 lutego 2016

Walentynki: Prezent na Walentynki dla dziewczyny i chłopaka

Prezent na Walentynki to temat, który pewnej grupie ludzi spędza sen z powiek. Niektórzy kompletnie nie czują się w temacie i nie umieją robić prezentów. Inni mają bardzo wymagających i specyficznych partnerów przez co zakup upominku Walentynkowego staje się zadaniem na miarę Nobla. Są też na pewno tacy, który w swoim wieloletnich związkach już dawno wykorzystali wszystkie najlepsze pomysły, a zaniżać poziomu też nie chcą. I teraz rodzi się problem. 

Źródło: pixabay.com

Co kupić mu na Walentynki? Co kupić jej na Walentynki? Już niebawem wujek Google zostanie zasypany takimi właśnie pytaniami. Prezent walentynkowy to dowód naszego uczucia, ale też sprawdzian naszej wiedzy o drugiej osobie i kreatywności. Są ludzie, którym prezent kupić jest po prostu ciężko. Powód jest wiele. Mają bardzo specyficzne, wąskie zainteresowania. Albo nie mają ich w ogóle. Albo bardzo szybko zmieniają zdanie i nudzą się wszystkim. Trudno jest kupić prezent osobom skrytym, które zbyt wiele na swój temat nie mówią. 

Ja akurat nie mam takiego walentynkowego dylematu prezentowego. Mój chłopak zawsze ma przygotowaną listę życzeń. Do wyboru do koloru. Ogranicza mnie tylko... mój portfel ;)


Jest pewna grupa osób uważająca, że Walentynki są przereklamowane. Ja się z tym nie zgadzam. Święto Zakochanych jest fajne. I nie ważne czy zagraniczne, czy odgapiane, czy Walenty był patronem chorych psychicznie. Spotkałam się u wielu par ze zwyczajem, że to mężczyzna daje prezent i organizuje Walentynki. Tylko mężczyzna. U nas zazwyczaj obydwoje dajemy coś od siebie, czy to Walentynki czy rocznica czy Sylwester

Źródło: pixabay.com

Idealny prezent na Walentynki

Dla mnie Walentynki to Święto Zakochanych. Takie wspólne i najlepszy prezent to również coś do wspólnego wykorzystania. Np. wyjście do kina, na łyżwy, na siłownię. Albo jakaś wycieczka. Wspólna kolacja (w domu lub na mieście). W pewnym momencie swojego życia człowiek bardziej zaczyna doceniać przeżycia, niż przedmioty. I ja już do tego etapu dorosłam. Wolę gdzieś razem wyjść i coś zrobić, niż dostać. A jeżeli prezentem ma być przedmiot najlepiej, żeby było to coś, co można wykorzystać we dwoje. Chociaż naprawdę nie telewizor ;) Ale jakaś fajna gra planszowa. Stół do bilarda (o ile ktoś ma to gdzie trzymać). Nawet ładna pościel. Idealny prezent na Walentynki powinien zbliżać ludzi i służyć podtrzymaniu ich uczucia. Nie głupim pomysłem wydaje mi się kupienie sobie wspólnie razem jednego prezentu dla siebie.

A jak jest u Was z prezentami na Walentynki? Obchodzicie w ogóle to święto?

14 komentarzy:

  1. Też jestem zdania, że warto po prostu spędzić czas razem, bez jakichś nie-wiadomo-jakich prezentów, chociaż w zeszłym roku zostałam bardzo miło zaskoczona prezentem:)

    Szkoda, że walentynki kojarzą się ludziom głównie z kiczem i komercją, bo mogłyby być po prostu miłym pretekstem do bycia dla siebie milszymi niż zazwyczaj i do spędzenia razem więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. My nie bardzo, ale na co dzień to się nawet kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas razem jak najbardziej najlepszy :). Można tez dorzucić jakieś słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam zwolennikiem walentynek za ich wymuszoną formę, choć wiem że wiele ludzi uwielbia to święto:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam chłopaka, wiec ich nie obchodzę :) W tym roku będą walentynki z Deadpoolem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. My z mężem celebrujemy walentynki, ale zazwyczaj nie wychodzimy w tym terminie "na miasto", bo odstraszają nas tłumy w knajpach, kinach etc. Po prostu lepiej przełożyć sobie takie wyjście na inny termin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może tyle osób jest przeciwnych Walentynkom, bo to święto anglosaskie i bądźmy szczerzy - propagowane jest dlatego, że masę sklepów, restauracji, kwiaciarni, itp. na tym zarabia. My jakoś specjalnie go nie świętujemy, ale mąż zawsze kupuje mi bukiet kwiatów, co jest zawsze miłe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no Święto niby fajne i warto je celebrować jeśli ma się zkim., ale z tymi prezentami Walentynkowymi to odwieczny problem jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba najważniejsi są ludzie, a prezenty to taki mały dodatek i chyba każdy byłby dobry o ile dany jest od serca! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, u mnie jest podobnie - chłopak ma mnóstwo rzeczy, które chciałby mieć, problemem jest tylko mój pustawy portfel :D Akurat Walentynki nie zawsze możemy spędzać razem, bo studiujemy w innych miastach i wszystko zależy, jak ułożą się nam sesje zimowe. Ogólnie nie rozumiem tego szału na ten dzień :) Owszem, lubię sklepowe wystawy w serduszka, ale najważniejsze jest dla mnie to, by spędzić ten czas razem, ugotować coś dobrego, iść do kina czy w coś pograć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpierw obchodziłąm Walentynki, potem byłam nimi znudzona, dzisiaj znowu uważam, że okazji do świetowania nigdy za wiele. A prezent? Na pewno jakiś symboliczny dorobiazg, a najlepiej czas spedzony razem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z racji urodzin tego dnia zawsze dostaje coś fajnego :D niemniej jednak w ramach Walentynek wolę porobić coś wspólnie, bo to bardziej zbliża niż dostawanie kolejnej drobnostki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uważam, że najlepszym prezentem na walentynki to czas spędzony wspólnie w jakimś odświętny sposób. Moje najlepsze Walentynki? Kiedyś udało nam się wygrać kolację w restauracji, potem poszliśmy na sztukę, a na koniec odwiedziliśmy herbaciarnie, gdzie odbyła się nasza pierwsza randka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem zdania, że każda okazja jest dobra, żeby zrobić prezent swojemu ukochanemu, nawet jeśli to są te przereklamowane i komercyjne walentynki ;) Uwielbiam dawać prezenty i okazywać w ten sposób swoje uczucia :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...