środa, 10 lutego 2016

Nie lubię Walentynek

Nie lubię Walentynek - twierdzi całkiem spora gruba osób. Powodów może być mnóstwo. Ja akurat bardzo lubię to święto. Empatycznie postanowiłam jednak zebrać powody dla których Walentynek można nie lubić. I okazuje się, że Święto Zakochanych może być głupie, smutne, komercyjne i bez sensu. Oczywiście zależy to od nas samych. Na razie zapoznajmy się z najczęstszymi powodami, dla których ludzie hejtują Walentynki.

Źródło: pixabay.com

 

Nie lubię Walentynek bo:

  • nie mam chłopaka/dziewczyny (męża/żony)
  • nie lubię osoby, z którą jestem w związku (tak też można)
  • nie stać mnie na drogie prezenty, a brak mi pomysłów na inne alternatywy
  • wkurza mnie ten wszechobecny róż, serduszka i publiczne okazywanie sobie uczuć
  • mam złe wspomnienia związane z datą 14 lutego
  • to wstrętne, zagraniczne święto
  • wszędzie (kina, kluby, restauracje) jest potworny tłok i bez rezerwacji nie ma szans na wejście
  • nie umiem i nie lubię przyjmować prezentów
  • moja druga połówka nie lubi i nie obchodzi Walentynek
  • zawsze wydaję wtedy za dużo pieniędzy
  • zazdroszczę szczęśliwym i zakochanym
  • wszyscy robią wokół tego dnia takie straszne zamieszanie
  • nie chcę żeby kalendarz mi mówił, kiedy kupić swojej miłości prezent


Jak widzicie powodów, dla których ludzie nie lubią Walentynek jest całkiem sporo. I są one bardzo zróżnicowane. Moim zdaniem każdy człowiek ma prawo do swojego zdania i swoich odczuć. Każdy ma prawo zarówno uwielbiać, jak i nie znosić Walentynek. I fajnie byłoby to uszanować. Lubisz i obchodzisz Walentynki - super, masz prawo. Nie cierpisz Walentynek i je bojkotujesz - również nie ma w tym nic złego i masz do tego prawo. Szanujmy tylko przy tym innych ludzi. Komentarze typu "Po co obchodzisz to głupie święto?" albo "Jesteś marudą, która nie umie okazywać uczuć" są całkowicie zbędne.


A Wy dlaczego nie lubicie Walentynek?

Zobacz też: 

24 komentarze:

  1. Zgadzam się z tym końcowym akapitem. Chyba to jest pierwszy tekst jaki na temat walentynek czytam, który nie mówi tak jest super, a tak jest. Tylko albo świętowanie walentynek jest fajne, a Ci co tego nie robią bądź nie lubią to tępaki co się nie znają, albo na odwrót. A takie zdrowe podejście trafia do mnie najbardziej! Niech każdy robi co uważa i spędza jak uważa nikt nikomu nic nie narzuca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludzie są różni i każdy ma prawo żyć tak, jak mu się podoba. narzucanie jednego, słusznego sposobu nie ma sensu.

      Usuń
  2. Pewnie, że każdy może mieć swoje zdanie. Prawdą jest, że święta te są bardzo dobrym marketingiem. Ja akurat lubię Walentynki ponieważ mogę się pomalować ubrać na czerwono i czekać na kwiaty :p. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od nas zależy, czy wpadniemy w pułapkę marketingu. a one czyhają na nas na każdym kroku. nie tylko w Walentynki. wystarczy przejść przez galerię handlową w jakikolwiek dzień.

      Usuń
  3. Ja kiedyś nie lubiłam, wkurzał mnie kicz wszechobecnych dekoracji różano-serduszkowych;)

    Teraz bardziej skupiam się na idei tego święta niż na "oprawie" i nawet je polubiłam, choć rozumiem, że można nie lubić.

    Swoją drogą zawsze ciekawie ugryziesz temat;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie przepadałam za Walentynkami, jak byłam singlem ;) faktycznie dla osoby bez pary taki dzień może być trochę smutny. chociaż oczywiście nie musi. zależy od podejścia i wrażliwości.

      Usuń
    2. Jak byłam singlem to chodziłam często na imprezy;) trochę mi tego brakuje czasami:D
      Walentynki lubiłam o tyle, że nawet będąc singlem dostawałam jakiegoś kwiatka albo kartkę - zwłaszcza w podstawówce i gimnazjum była to popularna forma "zaczepki";)

      Usuń
  4. Nie mam chłopaka ani dziewczyny, męża ani żony, ale nie tyle nie lubię Walentynek co po prostu jakoś szczególnie ich nie obchodzę i tyle. Chodzę na ranki w każdy inny dzień w roku, więc 14 luty zawsze rezerwuję sobie albo na oglądanie filmu w domu, w dresie, albo jakiś wypad z przyjaciółką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam do tego święta stosunek neutralny. Kiedys obchodziłam hucznie teraz staramy się z mężem z okazji Walentynek spędzić dzień jakoś przyjemnie np kino, teatr, obiad czy wycieczka. Nie koniecznie 14lutego, czasem sobie przesuwamy na 13 lub 15 żeby uniknąć tłoku. Tak w zasadzie to my Słowianie mamy swoje święto zakochanych przypadające na Noc Kupały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym przesunięciem, żeby uniknąć tłoku to świetny pomysł :)

      Usuń
  6. dla mnie walentynki to dzień jak co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię te serduszka wyskakujące z każdego sklepu, restauracji, telewizji i blogów :D tylko prawda jest taka, że w ten dzień nie mam ochoty wychodzić do restauracji, kina, czy na zakupy bo wszędzie pełno ludzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię te dekoracje. tak samo jak lubię dekoracje na Boże Narodzenie. w ogóle lubię dekoracje :)

      Usuń
  8. O kurcze trochę przeraziłaś mnie tym punktem o rezerwacjach bo mężowski wreszcie po wielu latach małżeństwa chce mnie zabrać na kolację i jak nigdzie nie będzie miejsca to się załamię. Kolejna szansa pewnie będzie jak się kokony z domu wyprowadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam do tego święta neutralny stosunek, choć nie rozumiem tego szału na serduszka, które można spotkać w hipermaketach ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kto co lubi, ja np. lubię, ale raczej jako podkreślenie naszej miłości i sposobności do spędzenia czasu razem w sposób odświętny. Prezentów sobie nie kupujemy z tej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi walentynki w sumie są obojętnie. Jak ma akurat w ten dzień ochotę, to jakoś je świętuję, a jak nie, to nie. Nic na siłę:).W tym roku wypadają w niedzielę, także łatwiej jest się z czymś zorganizować niż np. w środę;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam mieszane odczucia co to Walentynek. Z jednej strony fajnie mieć taki dzień, który PRZYPOMINA. Gdy ma się rodzinę, pracę i dwójkę dzieci, w tej zwykłej codzienności można zapomnieć o dbaniu o naszego partnera. Z drugiej strony nienawidzę świąt komercyjnych, a Walentynki takim ewidentnie są. Wniosek? Obchodzę ten dzień 13.02 i stawiam na pozytywne przeżycia, a nie bezmyślne prezenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe spostrzeżenie - przypominajki są potrzebne:)

      Usuń
  13. Mi walentynki nie przeszkadzają. Nawet je lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie cierpię między innymi dla tego, że mówić słowa miłości można zawsze nie tylko w Walentynki. Parę innych powodów z Twojej listy też się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tam lubię Walentynki, nawet kiedy byłam singielką :) Nie lubię jedynie przesadnego wymyślania prezentów, wycieczek, itp. Dla nas najważniejsze jest, aby spędzić ten dzień razem (chociaż rok temu przetańcowaliśmy Walentynki na złotych godach dziadków :D) i może coś dobrego zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie od Walentynek odstraszam wszechobecna komercja, terror czerwonych serduszek. I niejako "społeczny przymus" celebrowania. Bo "jak to nie obchodzisz, to takie fajne?". Może wynika to z mojej rogatej i niepokornej duszy..?? Nie twierdzę ze walentynki to ZŁO!! To zwyczajnie nie moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
  17. Właściwie to rozumiem i tych, którzy Walentynki lubią, i tych, którzy niekoniecznie, ale wciąż osobiście cieszę się, że mam okazję wyrwać się na moment z codzienności :D

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...