poniedziałek, 22 lutego 2016

Jak płacić niższe rachunki? Jak oszczędzać prąd, gaz i wodę?

Jak płacić niższe rachunki? To proste. Trzeba zużywać mniej mediów (prąd, woda, gaz). Przy normalnym funkcjonowaniu, szczególnie jeżeli się chodzi do pracy i nie ma dzieci, rachunki nie przerażają. Zawsze jednak można trochę zaoszczędzić. Z korzyścią dla swojego portfela i dla środowiska naturalnego. Dzisiaj pierwsza część z cyklu Oszczędzanie. Na tapetę bierzemy wodę, prąd i gaz. 

 Jak oszczędzać prąd, gaz i wodę?
Źródło: pixabay.com

Oszczędzanie: Zmień nawyki

 

Nawyki mamy różne. Pożyteczne i niekoniecznie. Jedni mają nawyk gaszenia światła, za każdym razem, kiedy tylko ktoś wyjdzie z pomieszczenia. Inni z kolei mają nawyk zapalania wszystkich świateł po przyjściu do domu. Jak wiadomo ten pierwszy nawyk pozwala oszczędzać, a drugi naraża nas na dodatkowe, zupełnie niepotrzebne koszty.Wystarczy kilka drobnych zmian, żeby w portfelu pod koniec miesiąca zostało kilka dodatkowych złotych na pizzę czy wypad do kina. 

1. Wyłączaj światło, jeżeli z niego nie korzystasz. Naturalnym odruchem powinno być gaszenie światła po wyjściu z kuchni. Nawet jeżeli wychodzisz tylko "na chwilę" do toalety. Ta chwila może się przeciągnąć. Może nagle zadzwonić telefon, więc wybiegniesz z toalety (też nie gasząc tam światła) i zaświecisz dużym pokoju odbywając kilkuminutową rozmowę. Gaszenie światła przy wychodzeniu z pomieszczenia to jeden z ważniejszych nawyków.

2. Odłączaj i wyłączaj nieużywane sprzęty. Jeżeli wychodzisz na cały dzień nie ma sensu zostawiać telewizora w trybie czuwania. Jeżeli telefon się naładuje odłącz go od ładowarki, a ładowarkę wyciągnij z gniazdka. Nie zostawiaj grającego radia lub telewizora, kiedy schodzisz na dół do sklepu po bułki czy mleko. Wychodząc z domu na cały dzień do pracy spokojnie możesz wyłączyć wszystko poza lodówką i ewentualnym alarmem.

3. Czynności wymagające dobrego światła (czytanie, majsterkowanie, zdjęcia itp. itd.) staraj się wykonywać w ciągu dnia, kiedy jest jasno. Czasami wystarczy po prostu zbliżyć się do okna i okazuje się, że dodatkowe światło wcale nie było potrzebne. 

4. Nie lej wody do odpływu. Sama się na tym łapię, że odkładam mokre naczynia na suszarkę, a woda się leje. Albo peelinguję ciało, a woda się leje. Staraj się zakręcać wodę, jeżeli z niej nie korzystasz. To wbrew pozorom nie jest wcale aż taka upierdliwa czynność. Trzeba się tylko przyzwyczaić. 

5. Gotując ustawiaj taki gaz, jaki jest potrzebny. Nie większy. Pamiętam z domu rodzinnego, jak ten gaz na fulla zawsze leciał obok garnka. Pilnuj również swojego gotowania. Jeżeli chcesz tylko podgrzać porcję zupy, nie trzeba czekać aż zacznie wrzeć. Gotując wodę na makaron kontroluj, czy już nie czas wrzucić świderki. Czasami taki wrzątek się gotuje i gotuje, gaz leci bez sensu, a my w najlepsze oglądamy serial. 

6. Gotuj i podgrzewaj tylko tyle ile zamierzasz zjeść. Chyba, że specjalnie gotujesz na zapas. Na pewno nie ma sensu nalewać pełnego czajnika wody, jeżeli zamierzasz wypić tylko jedną herbatę. Mniej wody w czajniku to mniej zużytej energii i szybszy czas gotowania. Zupę podgrzewaj sobie w mniejszym garnku, zamiast po kilka razy grzać wielki gar z rosołem na trzy dni.

7. Nie pierz w najwyższych temperaturach, chyba że naprawdę musisz. Ustaw również mniejsze obroty. Oszczędzasz w ten sposób i prąd i swoje ubrania, które pod wpływem gorącej wody i agresywnego wirowania szybciej się niszczą. 

8. Robiąc pranie wkładaj do pralki możliwe dużo ubrań, ale nie więcej. Przeładowana pralka szybciej się niszczy, a nadmiar prania często skutkuje niedopraniem. Jeżeli jednak masz wątpliwości, ile to jest akurat, lepiej włożyć trochę za mało. Ostatecznie wymiana pralki wychodzi drożej. Ale jeżeli nie jest to absolutnie koniecznie wstrzymaj się z praniem każdego jednego swetra osobno. Lepiej poczekać, aż uzbiera się ich kilka.

9. Zimą rozważnie wietrz i ogrzewaj. To bez sensu, kiedy kaloryfer grzeje na fulla, a ty otwierasz okno. W chłodne dni czasami naprawdę lepiej (i zdrowiej) założyć sweter niż podkręcać temperaturę. Nie ma potrzeby grzania przez cały dzień, kiedy jesteś w pracy. Wracając do mieszkania w mroźny dzień i tak będzie tam cieplutko w porównaniu z temperaturą na zewnątrz.

10.  Nie wkładaj gorących (ani nawet ciepłych) potraw do lodówki. Najpierw poczekaj aż schłodzą się do temperatury pokojowej. Zadbaj o to, żeby lodówka miała dobrą wentylację. Lepiej również nie ustawiać jej bezpośrednio w pobliżu źródła ciepła (grzejnik, piekarnik). Od czasu do czasu sprawdź, czy uszczelki przy drzwiach nadal spełniają swoją funkcję. No i oczywiście pamiętaj, żeby lodówkę domykać. W miarę możliwości dobrze jest ograniczyć ciągłe zaglądanie do niej i studiowanie zawartości.

11. Nie wpadaj w paranoję czystości. O ile nie zaistnieją specjalne okoliczności odkurzyć wystarczy raz w tygodniu. W pozostałe dni po prostu zamiataj. Nie musisz również myć kubka po każdym użyciu. Spokojnie można pić cały dzień herbatę z jednego. To samo dotyczy talerzy, na których są jedynie okruszki. W garnku po makaronie spokojnie można na następny dzień ugotować ryż. A jeżeli wrzucasz zużyty wacik do toalety nie ma potrzeby spuszczać wody. Nie każdy musi i chce być perfekcyjną panią domu, a odrobiną luzu tylko oszczędzi czas i pieniądze. 

Jak płacić niższe rachunki?
Źródło: pixabay.com

Oszczędzanie: Sprytne tricki

  • Jeżeli korzystasz z kuchenki elektrycznej spokojnie możesz wyłączyć ją kilka minut wcześniej. I tak będzie gorąca i potrawa będzie się grzała/gotowała jeszcze przez jakiś czas po odłączeniu urządzenia od prądu. To samo dotyczy piekarnika. 
  • Używaj przykrywek. Dzięki temu szybciej ugotujesz/podgrzejesz posiłek. Oszczędzasz wówczas zarówno czas jak i prąd/gaz. Poza tym mniej wody wyparuje i jedzonka będzie więcej. Gotowane pod przykryciem trudniej przypalić, bo woda wolniej odparowuje. Jeżeli tylko super wyszukany przepis nie wymaga inaczej, zawsze używaj przykrywek. 
  • Rozmrażaj w lodówce. Dzięki temu przy mniejszym zużyciu energii utrzymasz wewnątrz niską temperaturę. Poza tym dla większości produktów korzystniej jest, aby rozmrażać je powoli. 
  • Wodę do czajnika nalewaj szklankami. Tyle szklanek, ile herbat/kaw zamierzasz zrobić. Dzięki temu woda zagotuje się tak szybko, jak to tylko możliwe, a ty zużyjesz tylko tyle gazu/prądu, ile faktycznie potrzebujesz. 


Sposoby, które podałam pozwolą nieco zmniejszyć rachunki i pozytywnie wpłyną na środowisko naturalne. Oczywiście nie ma co się spodziewać jakichś spektakularnych rezultatów (no chyba, że ktoś marnotrawił zawodowo ;)), ale zawsze to kilka/kilkanaście złotych do przodu. Ja wiem, że niektórych stać na wysokie rachunki, ale na niszczenie naszej planety nie stać nikogo i warto to sobie zapamiętać. 


Jeżeli macie jakieś własne sposoby i tricki na oszczędzanie podzielcie się w komentarzach. Można anonimowo ;)

Zobacz też:

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe porady, w sumie stosuję niemal wszystko, może poza rozmrażaniem w lodowce, bo to trochę długi trwa... Ale jakby pamiętać dzień wcześniej to mogłoby zdążyć do obiadu. Na szczęście rzadko mrożę cokolwiek.

    A tak z innej beczki: znajomi kiedyś na wspólnym mieszkaniu postanowili zrobić właśnie taką listę jak oszczędzać. Znalazły się na niej m.in. takie kwiatki jak "sikam pod prysznicem";) jak przypomnę sobie więcej to dopiszę, bo niektóre były niezłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sprzątać to jest najlepszy sposób. tyle, że później jak chce się doprowadzić dom do porządku to trzeba specjalną ekipę wynajmować ;)

      Usuń
  2. Dobre rady! Mamy kuchenkę elektryczną i właśnie tak robię jak napisałaś, chociaż nie ukrywam rachunki przy mojej miłości do gotowania i tak są bardzo wysokie. A jeszcze z własnego doświadczenia, czasami żadne oszczędzanie nie pomoże, jeżeli jest problem z instalacją elektyczną. Mieszkam na wynajmie już ponad 10 lat i zmieniałam już kilka razy mieszkanie. W obecnym mieszkam już 1,5 roku, a przed tym mieszkaliśmy 2 miesiące, gdzie był problem właśnie z instalacją i rachunki za prąd latem (czyli robiło się ciemno później) co miesiąc były na kwotę ok. 150 zł! A kuchenka była gazowa! W dodatku właściciele okazali się trochę "tego" i szybko uciekliśmy z tamtego mieszkania :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A później dochodzisz do momentu w którym wszystko staje się codziennym nawykiem i już bardziej nie da się zaoszczędzić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to chyba dobrze. to byłaby idealna sytuacja, żeby człowiek zużywał tylko tyle, ile faktycznie potrzebuje i nic ponadto. oszczędnie i ekologicznie.

      Usuń
  4. Większość nawyków wprowadziłam na stałe do swojego życia. Moje małe grzeszki, to jednak niezakręcanie wody kiedy wykonuję w tym czasie inną czynność i niegaszenie światła,bo przecież wychodzę tylko na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim przypadku, to chyba jedynie gaz mi się uda oszczędzać, bo nie mamy w domu gazu ;)
    A tak serio, to tekst daje do myślenia, może coś z Twoich wskazówek postaram się wprowadzić w życie, choć przy moim niezorganizowaniu, to oszczędzanie mi kiepsko wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dobre ;) ile ja gazu przez ostatnie dwa lata oszczędziłam.

      na pewno łatwiej jest zacząć od tylko jednej rzeczy, a nie próbować ogarnąć wszystko na raz.

      Usuń
  6. Ja w kwestii gaszenia światła.. wszystko zależy od tego jakich żarówek używamy.. Jeśli ledy to jak najbardziej gasić, ale jeśli te energooszczędne świetlówki (popraw mnie jeśli pomyliłam) to lepiej nie wyłączać, bo one najwięcej prądu pobierają tuż po włączeniu.. więc bardzo nieekonomicznym jest je gasić i włączać za każdym razem. Ja osobiście już zupełnie przestawiłam się na ledy.
    Co do zostawiania sprzętów w trybie czuwania.. mało kto sobie zdaje sprawę że rocznie to jest kilka stówek więcej za prąd...
    Woda.. prysznic zamiast kąpieli w wannie, zakręcanie wody w trakcie mycia zębów.. i zmywarka.. bo chyba najwięcej wody marnujemy w trakcie właśnie zmywania.
    Wszystko się sprowadza do wyrobienia w sobie nawyku oszczędzania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem mgliście, że niektóre urządzenia więcej energii zużywają podczas włączania niż podczas działania, ale jeszcze muszę się do edukować w tej kwestii.

      Usuń
  7. Bardzo praktyczne porady. Do większości na szczęście się stosuję więc rachunki tak nie przerażają, ale warto uczulać ludzi na jakie zachowania warto zwrócić uwagę aby odbywały się one z korzyścią dla naszego portfela. Czasami naprawdę niewiele potrzeba, a systematycznie nad sobą pracując szybko zauważymy, że nowe nawyki staną się normą.

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe porady, dużo już wiedziałam, bo też interesuje mnie oszczędne życie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Można też wymienić oświetlenie na ledowe, zastosować perlatory, budując dom zaprojektować lepszą izolację, kupić okna dwukomorowe i najlepiej takie o niskim współczynniku przenikania ciepła. Oszczędzać można z różnych poziomów. Dla osób, które planują budowę domu można zastanowić się nad budynkiem pasywnym, jest droższy, ale w eksploatacji będzie bardzo tani. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nalewanie do czajnika szklanek wody jest świetnym rozwiązaniem :) Osobiście nie zwracałem na to uwagi, ale masz dużo racji. Świetne porady.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super porady, ja część wdrożyłam w życie, gorzej z moimi współlokatorami i niestety wiele nie da się zaoszczędzić. Ale chyba im przeczytam te zasady ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś wpadłem w niewielkie długi, nie miałem możliwości zapłacenia niektórych rachunków. Uruchomiłem maksymalne oszczędzanie - skorzystałem z większości rad, które były w Twoim wpisie. Efekt? 2 miesiące, żadnych długów i w końcu zwiększałem swoją osobistą wartość netto.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...