piątek, 22 stycznia 2016

Mój pierwszy rosół

Rosół to jedna z najpopularniejszych zup. Krążą również historie o cudownych właściwościach rosołu. Że stawia na nogi chorych i jest idealny na kaca. Rosół to po prostu wywar mięsno-warzywny. Przepis na tę zupę jest na tyle prosty, że poradziłam sobie już za pierwszym razem bazując głównie na własnej intuicji i fragmentach wspomnień. Jak przygotować smaczny rosół? Przede wszystkim z miłością :) Reszta zrobi się sama.
Pierwszy rosół
Źródło: pixabay.com

Rosół nigdy nie był moją ulubioną zupą. W ogóle nie specjalnie przepadałam za zupami. Ale pewnego dnia poczułam wielką ochotę, żeby zrobić rosół. Jak pomyślałam, tak (w końcu) zrobiłam. Wszystkim smakował. Wniosek z tego taki, że rosołu zepsuć się nie da.


Jakie składniki są potrzebne na rosół?

Żeby przygotować rosół potrzebujemy mięsa, najczęściej pada na jakąś część kury z kością, może być porcja rosołowa. Do tego podstawowe, najtańsze warzywa (tzw. włoszczyzna) i nieco przypraw. A jest jeszcze coś. Duży garnek. Ja nie miałam i gotowałam rosół na dwa garnki. Też można.
Jak zrobić rosół
Źródło: pixabay.com

Składniki na rosół:
- mięso z kury np. udko
- marchewka
- pietruszka
- seler
- por
- sól lub wegeta
- ziele angielskie
- liść laurowy
- pieprz

Jak przygotować rosół?

Mięso najpierw płuczemy i gotujemy przez chwilę aż do pojawienia się tzw. szumowin. Podobno wcale nie trzeba tego robić, ale większość ludzi takie szumowiny wyławia z rosołu. Ja też tak postąpiłam.
Po jakiejś godzinie do gotującego się wywaru dodałam umyte i obrane warzywa oraz przyprawy. W ilości całkowicie na oko. Uważam, że większość ludzi spokojnie poradzi sobie ze zrobieniem rosołu bez szczegółowych wytycznych co do ilości. Skoro mnie się udało, to Ty nie dasz rady? Już nie bądź taki skrupulatny i nie bój się tego gotowania! Nic mnie tak nie irytowała u mojej mamy, jak kurczowe trzymanie się przepisów. Zero inwencji, zero spontanu. Tak nie można! Nic dziwnego, że nie lubiła gotować.
Rosół trzymamy na małym ogniu przez co najmniej 2 godziny. Można w trakcie gotowania dolać nieco wody. Ja tak zrobiłam, bo połowa mi wyparowała.  Nie wiem czemu, ale wszyscy mówią, że rosół powinien się długo gotować. Mój się długo gotował i był pyszny, więc może coś w tym jest.

Kiedy rosół się już ugotował przystąpiłam do gotowania makaronu. Mój chłopak powiedział, że do rosołu muszą być nitki, więc wedle życzenia były nitki. Po przelaniu na talerz rosół można jeszcze przyprawić pieprzem, żeby było bardziej ostro i gorąco. Smacznego!

Przepis na rosół
Źródło: pixabay.com

Właściwości zdrowotne rosołu

Mówi się, że rosół stawia na nogi. Rozgrzewa. Leczy i pomaga zwalczać infekcje. Na pewno coś w tym jest. Wywar z mięsa i warzyw nie może być niezdrowy. Rosół jest bogaty w minerały i niektóre witaminy.Zdrowotne właściwości rosołu to trochę taka mądrość ludowa, którą niektórzy próbują naukowo obalać. No ale dopóki w praktyce działa, to nie ma się co nauką sugerować ;)


Dlaczego warto zrobić akurat rosół?

Kolejną zaletą rosołu jest to, że warzywa można wykorzystać do sałatki a z mięsa zrobić drugie danie. W gratisie zostają jeszcze kości dla psa. Niektórzy twierdzą, że pies nie powinien jest gotowanych kości. Mój je i żyje. Je gorsze rzeczy (patrz: Najdziwniejsze rzeczy, które zjadł mi pies) i też żyje. No ale mój pies to nie wasz. Ryzykujecie na własną odpowiedzialność. Ja zawsze zachęcam, aby zasięgnąć opinii weterynarza, co by później na mnie psów nie wieszać, jeżeli się okaże, że waszemu czworonogowi kości nie służą. Rosół to pyszny i ekonomiczny sposób na obiad. Każdemu polecam. A przyrządza się go bajecznie łatwo. Naprawdę warto.


Zobacz też:

20 komentarzy:

  1. Fajnie, że rosół skórę udał:) ja również nie przepadałam za nim w dzieciństwie. Teraz jest moją bazą do każdej zupy, jako wywar- nie używam sklepowych kostek. Ciekawy pomysł z tą sałatką - ja zwykle warzywa kroję, wyławiam przed podaniem tylko pora, a resztę po prostu się zjada, nawet opiekaną cebulkę.
    Rosół podobno pomaga na przeziębienia, bo ma rutynę (jeden ze składników np rutinoscorbinu) oraz sporo witamin tych rozpuszczających się w tłuszczach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo nie przepadam za zupami, ale dobry rosół od czasu do czasu nie jest zły ;)
    Na Śląsku, skąd pochodzę, robi się całkiem inaczej - zaczyna się od opalania cebuli nad ogniem, najpierw gotuje się warzywa, a mięso dodaje się na końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym opalała cebulę, tylko nie mam palnika ;) wszystko na prąd i nie chciałam ryzykować, że chatę spalę ;)

      Usuń
    2. Spróbuj nad zapalniczką. :)

      Usuń
  3. Rosół to baza wszystkich zup.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rosół jest dobry na wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię rosół choć czasem przychodzi okres, że bardzo się nie lubimy. ;) Ale lubię go z jednego prostego powodu. Bo z niego powstaje moja ulubiona pomidorowa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię rosół. Uważam, że nie ma sobie równych. I makaron domowej roboty do niego. Niebo na talerzu!
    P.S. szkoda, że wpisu nie okrasiłaś swoimi zdjęciami, było by jeszcze pyszniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślałam o tym dopiero, kiedy zniknął już z talerza ;) ale mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone i następnym razem się uda.

      Usuń
  7. Ja nigdy nie lubiłam rosołu, ale odkąd moja mama zaczeła dodawać do niego papryczkę chili - jest genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rosol mimo, ze jest tak prosta zupa, tak latwo zepsuc. Najlepszy rosol oczywiscie jest u mnie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nieźle :)! Mój pierwszy rosół wciąż jest przede mną. Jakoś nie darzę tego dania wielką miłością, toteż nie podejmuję prób gotowania :P.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja robię tak, że daję kurę i wołowinkę, dużo marchewki wtedy rosół jest słodszy, pietruszka, seler korzeń i liście, dodaję tez ziele angielskie i mrożone latem liście lubczyku i natkę pietruszki :) Do tego kurkuma dla koloru, pieprz i odrobina morskiej soli.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie rosół gotuje co niedzielę mama i mówi, że serce jest najważniejszym składnikiem. Cieszę się, że się udało

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam rosół, ale jakoś kiepsko mi wychodzi. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrobić tak dobry jak moja mama! ;) A do niego to najlepiej lane kluski! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja wczoraj gotowałam pyszny rosołek :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie rosół tylko z ziemniakami, ale Kaszuby rządzą się innymi prawami :) W niedzielę spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ania - naukowo jest udowodnione, że rosół posiada cysteinę, która w naszym organizmie działa jak większość lekarstw przeciw przeziębieniom. Działa on przede wszystkim na górne drogi oddechowe. Czytałam, że warto jeszcze dodać do rosołu jakiejś substancji drażniącej nasze receptory np. pieprz co dodatkowo powoduje, że lepiej nam się oddycha. Oczywiście wszystko należy sprawdzić na sobie, bo człowiek jest bardzo skomplikowanym mechanizmem i nie wszystkie rzeczy na każdego działają podobnie. Co do kości to przypominam sobie, że my nie dawaliśmy kości z kurczaka, żeby się nie zadławił. Nie wiem czy to jest prawda --> czy jest to naukowo stwierdzone.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...