środa, 13 stycznia 2016

Moje starty i wyniki w 2015 roku

Kiedy postanowiłam zebrać w jednym miejscu moje starty i wyniki w bieganiu, które udało mi się osiągnąć w 2015 roku wyszło tego całkiem sporo. Na tyle dużo, żeby starczyło na kolejną notkę. Poniżej lista zawodów i innych wydarzeń biegowych, w których brałam udział w 2015 roku wraz z datą, wynikiem i dystansem. Wszędzie tam, gdzie to było możliwe (czyli prawie wszędzie) dodałam jeszcze link do bardziej rozbudowanej relacji z wydarzenia. 
Kliknij, aby powiększyć


Zawody biegowe, w których wzięłam udział

11 stycznia 2015 - 3. Bieg Wielkich Serc 5 km w 27:56 - Pierwszy start po przerwie spowodowanej kontuzją i... zimą. Wynik na poziomie mojego debiutu na 5 km z zeszłego roku. Przepiękny medal w kształcie serca. Dla samego medalu warto było pobiec. 

22 marca 2015 - XII Półmaraton Marzanny w  02:03:28 - Półmaraton przebiegnięty bez specjalnych przygotowań, co widać po wyniku. A i tak w pamięci najbardziej utkwiła mi potworna kolejka do depozytu. Kolejka na zewnątrz przy temperaturze niewiele ponad zero, deszczowej i wietrznej pogodzie. Cud, że się nie pochorowałam. 

11 kwietnia 2015 - Bieg Pamięci 5 km w 25:32 - Też nie przygotowywałam się specjalnie, a w miarę sensowny wynik udało mi się osiągnąć jedynie dzięki Łucji poznanej tuż przed startem. Tata kazał mi się oszczędzać na maraton, a GPS do ostatniej chwili nie mógł złapać zasięgu. Po biegu był pyszny i oryginalny poczęstunek. Bardzo niska cena za udział (10 zł) i ładna koszulka techniczna w pakiecie oraz medal. Bardzo na plus i ponowne gratulacje dla organizatorów. 

17 kwietnia 2015 - 2. Bieg Nocny 10 km w 01:02:14 - Biegłam na luzie, czysto rekreacyjnie, żeby się nie zmęczyć przed maratonem za dwa dni. I żeby było śmieszniej, to właśnie tak biegnąc powoli i rekreacyjnie się przewróciłam ;) Na szczęście nie zostałam stratowana. Wręcz przeciwnie szybko mnie podniesiono i ruszyłam dalej. Został tylko siniak. Sam bieg był bardzo ciekawy ze względu na odmienną porę dnia. 

18 kwietnia 2015 - Bieg o Puchar Radia RMF FM - 4,5 km w 30:27 - Bieg krótki, bardzo ciekawy i męczący. Trasa obfitowała w podbiegi i zbiegi. Sporą część szłam, bo maraton nazajutrz.

19 kwietnia 20015 - 14. Cracovia Maraton w 05:15: 57 - Mój pierwszy maraton. Mocno mnie sponiewierał, chociaż wbrew pozorom nie zostawił po sobie zbyt wiele. Jakoś strasznie szybko mi to wspomnienie umknęło. Pokonałam te 42 kilometry umierając z bólu kolan, później przebrałam się, zwróciłam do domu. Chyba po mitycznym maratonie spodziewałam się nie wiadomo jakich emocji, a pod tym względem okazało się zbyt słabo. Nastawiałam się na wielkie bum. A właściwie to był dla mnie jeden z wielu biegów, tyle że potwornie długi.

9 maja 2015 - XIII Międzynarodowy Bieg Skawiński 10 km w 54:48 - Tradycyjnie biegi w Skawinie trzymają poziom. Brawa za odwagę i dołączenie do pakietu koszulki bez rękawów zamiast jak zwykle z krótkim rękawkiem.

16 maja - I Bieg Wadowicki - 10 km w 55:59 - Przepiękne krajobrazy. Świetne oznaczenia kilometrów. Bardzo ciekawy medal. Jeden z fajniejszych biegów, w którym miałam okazję wziąć udział.

17 maja - X Bieg Kraków - Skotniki 13,5 km w 01:16:41 - Trudna trasa plus boląca stopa równa się dość słaby czas. Sporo szłam. Upał też zrobił swoje. To był jeden z trudniejszych biegów, kiedy rzeczywiście musiałam walczyć ze sobą, żeby w ogóle poruszać się naprzód. Trudy rekompensowały ładne widoki i cudowni kibice na trasie.

31 maja - II Odlotowa Piątka 5 km w 30:03 - Z bolącą stopą, rekreacyjnie przetruchtałam wraz z Małgą i jej koleżankami. Właściwie do końca nie byłam pewna, czy w ogóle wystartuję. Najpierw nie wiedziałam, czy jechać a jak zdecydowałam się jechać to miałam problem, żeby trafić na miejsce. I przełaziłam przez płot. I było fajnie. I dostałam piękną pamiątkową koszulkę.

7 czerwca 2015 - II Bieg Wokół Kamienia 8 km w 57:22 - Wbrew pozorom najtrudniejszy i najbardziej morderczy bieg w tym roku i chyba w ogóle. Upał był nieziemski. Trasa nie najłatwiejsza. Mimo wszystko wciąż pamiętam piękne widoki. Zapierały dech w piersiach. I zimna woda na trasie smakowała wtedy najwybitniej na świecie. 

28 czerwca 2015 - II Wolbromska Ciężka Dycha 10 km w 56:03 - Wcale nie taka ciężka. Pomimo wielu górek, podbiegów i trasy przez las biegło mi się bardzo dobrze i dość lekko. Byłam czwarta w swojej kategorii wiekowej. Jeden z szczęśliwszych biegów w tym roku. No i nie padało, chociaż prognozy straszyły. Rozpadalo się dopiero tuż po zakończeniu imprezy. 

12 września 2015 - 4. Bieg Fundacji Tesco Dzieciom 10 km w 55:31 - Mój ulubiony bieg, bo zawsze na bogato. Dużo dobroci w pakiecie startowym i wielki darmowy piknik po biegu. W tym roku koszulka była wyjątkowa.Trasa trochę dała mi popalić, szczególnie spory podbieg mocno nadwyrężył moje siły, ale jakoś dałam radę.

4 października 2015 - 9. Bieg Trzech Kopców 13 km w 01:20:07 -Jeden z moich ulubionych biegów. Piękna, chociaż wymagająca trasa. Dużo podbiegów i zbiegów. Meta w Lasku Wolskim pod Kopcem Piłsudskiego. Podobnie jak rok temu ten Bieg Trzech Kopców również wspominam bardzo miło i ciepło, chociaż czasu nie poprawiłam. Wręcz przeciwnie ;)

10 października - XX Bieg Memoriałowy im. Bogdana Włosika 4 km w 20:51 - Bardzo męczące 4 kilometry. W biegu brało udział dużo tzw. młodzież i dzieci co skutkowało rożnymi takimi irytującymi incydentami na trasie. Dawno nie spotkałam tylu rozwydrzonych dzieciaków ;) Wiązanie butów na samym środku ulicy czy biegnięcie pod prąd żeby znaleźć kolegę były standardem, niestety.

24 października 2015 - II Cracovia Półmraton Królewski w 01:54:17 - Mój ostatni bieg w sezonie, życiówka i wielkie zwycięstwo. Nie przypuszczałam, że dam radę biegnąc tak szybko nie przechodzić do marszu. Nic takiego nawet nie planowałam. Samo wyszło. Stawałam tylko, żeby się napić. Bo lepiej stanąć, niż się krztusić. Było świetnie. Biegło mi się bardzo dobrze i lekko. Czułam tę moc. To był chyba najbardziej udany bieg w tym roku. Piękne zakończenie sezonu.


Testy i sprawdziany

16 maja 2015 - Wiosenny Test Coopera 2620 m w 12 minut - całkiem niezły czas jak na bolącą stopę. No i zauważyłam, że stopa mnie boli jak chodzę, jak stoję, ale jak biegłam to nie bolała. Albo to adrenalina ;)

6 czerwca 2015 - Sprawdzian na 100 metrów 17:42 - Nie znoszę biegać tak szybko. Zawsze kończy się potwornym bólem brzucha. I zawsze się boję, że mi kolana odpadną ;)

10 października - Sprawdzian na 1000 metrów 4:34

17 października 2015 - Jesienny Test Coopera 2580 m w 12 minut - Progresu brak, ale nie zawsze da się być coraz lepszym. Test Coopera to świetna okazja, żeby sprawić swoją formę albo po prostu zrobić trening inny, niż zwykle. Zawsze bardzo polecam.



Parkrun (5 km)
W tym roku biegi Parkrun były dla mnie bardzo łaskawe. Trzykrotnie zrobiłam życiówkę. To niezły wynik jak na osiem startów. Krakowski Parkrun to jeden z dowodów na to, że moja forma wyraźnie rosła.


9 maja 2015 - Parkrun Kraków #100 w 24:55 - Mój pierwszy parkrun od baardzo dawno. Po ponad rocznej przerwie wybrałam się, bo setny parkrun to ważna okazja. I czas bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, bo życiówka (szybko pobita). 

30 maja 2015 - Parkrun Kraków #103 w 26:16

13 czerwca 2015 - Parkrun Kraków #105 w 26:10

11 lipca - Parkrun Kraków #109 w 24:39 - Wtedy to była życiówka. Nie spodziewałam się, że tak szybko ją pobiję.

25 lipca 2015 - Parkrun Kraków #111 w 26:12

8 sierpnia 2015 - Parkrun Kraków #113 w 25:27

5 września 2015 - Parkrun Kraków #117 w 24:25 - Moja życiówka w parkrunie na 5 km. Nawet aż tak bardzo się nie zmęczyłam i nie spodziewałam tej życiówki. 

10 października 2015 - Parkrun Kraków #121 w 25:27



Nie wiem ja Wy, ale ja jestem z siebie bardzo dumna :) To był świetny, rozbiegany rok. Wystartowałam w wielu zawodach, na wielu dystansach poprawiłam swój wynik. Miałam okazję odwiedzić wiele miejsc i sprawdzić się w różnych warunkach. Na pamiątkę mam mnóstwo koszulek, z tonę medali, miliard fotek i najlepsze na świecie wspomnienia :)

12 komentarzy:

  1. Łoo, nieźle rozbiegany rok! Gratuluję wyników i jestem dumna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz z czego być dumna :)) Bardzo intensywny rok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę masz być z czego dumna. Ja sobie w każde wakacje (nie od Nowego Roku ;) ) obiecuję, że zacznę biegać i ciągle mi nie wychodzi. Może to po prostu nie dla mnie, bo lubię ćwiczyć i ćwiczę, ale z bieganiem coś mi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego było :) Ja teraz jak patrze na swoje biegi z 2015 roku to w części w ogóle bym nie startowała :D A teraz planujesz jakiś bieg w najbliższym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w najbliższym czasie mam biegową przerwę ;)

      Usuń
  5. Piękna lista startów i fajne podsumowanie :)
    Choć nie mogę odżałować, że w Krakowie sobie nie strzeliliśmy wspólnej fotki, bo pewno biegliśmy niedaleko od siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę dalszych, owocnych sportowych sukcesów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no prosze ale z Ciebie wspaniała zawodniczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna lista! Trzymam kciuki za kolejne sukcesy!

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...