czwartek, 7 stycznia 2016

Czym się różni bieganie zimą?

Bieganie zimą różni się trochę od tego, co było dane poznać nam przez całe lato i jesień. Wydawałoby się, że biegnie jak bieganie i pora roku nie ma tutaj zbyt wiele do rzeczy. A jednak trochę ma. Bieganie zimą to zupełnie coś innego. Nie gorszego, nawet nie można jednoznacznie stwierdzić, że trudniejszego. Po prostu bieganie zimą różni się od tego, co było do tej pory. Zimowe treningi są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.
Bieganie zimą
Źródło: pixabay.com

 
Bieganie zimą - Po pierwsze jest zimno. To sprawa oczywista. czasami tylko zimno, a czasami siarczysty mróz i mocny śnieg. Trzeba się cieplej ubrać (chociaż bez przesady, bo i tak się biegu człowiek rozgrzeje). Warto pomyśleć o osłonięciu szyi, uszu, dłoni i ścięgien Achillesa. Zimno ma również wpływ na nasze oddychanie. Ciężej jest głęboko zaczerpnąć powietrze, bo ono jest lodowate. Przy dużym mrozie nawet oddychanie nosem sprawia problem. Wówczas najlepiej jest... odpuścić sobie trening lub przenieść się na bieżnię automatyczną w siłowni. Zobacz również, dlaczego warto nosić czapkę

Bieganie zimą - Po drugie buty przemakają. Przez większą część roku buty przemakają podczas deszczu lub biegania po kałużach i strumykach. Zimą, jeżeli biegamy po śniegu buty będą przemakać za każdym razem. Warto o tym pamiętać i zaopatrzyć się w dodatkową parę butów lub specjalną suszarkę do butów. Bieganie w mokrych butach sprzyja również odciskom i odparzeniom, dlatego warto zimą szczególnie zadbać o stopy.

Bieganie zimą - Po trzecie jest ślisko. Czy to lód, czy mokry śnieg, łatwiej o poślizgnięcie się. Niektórzy zapobiegliwie w ogóle rezygnują z biegania na zewnątrz jeżeli jest śnieg i lód. Naszym zdaniem nie ma takiej potrzeby. Trudniejsza nawierzchnia to doskonała okazja, żeby udoskonalić swoją technikę biegu. Po lodzie powinno się biegać wolniej i uważniej. Natomiast bieganie po śniegu to świetny sposób, żeby nieco odciążyć stawy. Śnieg jest miękki, to bardzo przyjazna powierzchnia biegowa. Dodatkowo opór, który stawia pozwoli na bardziej intensywny trening. Śnieg i lód, które w pierwszej chwili wydają się przeszkodą, tak naprawdę mogą być sprzymierzeńcem biegacza i zapewnić mu różnorodny i efektywny trening. Zobacz też: Pierwszy raz na lodowisku - łyżwy dla początkujących

Bieganie zimą - Po czwarte szybko robi się ciemno. Wychodzimy na trening w środku dnia, ledwo przebiegniemy kilka kilometrów i już jest ciemno. Koniecznie pamiętajmy o odblaskach. Zakładajmy je nawet, jeżeli planujemy wrócić przed zmrokiem. To nic nie kosztuje, prawie nic nie waży, a zapewnia nam większe bezpieczeństwo. Jeżeli wybieramy się biegać po lesie lub po innym nieoświetlonym terenie to raczej w pierwszej połowie dnia. Utknąć gdzieś po ciemku i to na mrozie to nic fajnego. 

Jak biegać zimą


Bieganie zimą - Po piąte odpada problem, gdzie schować klucze, pieniądze i telefon. W ciepłe dni ciężko jest mieć przy sobie niezbędny dobytek. Kieszonki w spodenkach biegowych są zdecydowanie za małe, żeby zmieściło się tam wszystko, co trzeba. Bieganie z saszetką to zawsze pewien dyskomfort. Plecak jest wygodniejszy, ale za to bardziej się człowiek poci. Zimą tego problemu nie ma. Każda kurtka posiada wystarczającą ilość kieszeni, żeby z łatwością można było schować klucze, pieniądze, telefon, chusteczki czy inne przydatne drobiazgi. 

Bieganie zimą - Po szóste świat wygląda inaczej. Te same ścieżki i ulice oprószone śniegiem to coś zupełnie innego, niż krajobraz który towarzyszył nam całe lato i jesień. Biegając zimą odkrywamy zupełnie inny, piękny świat. 

Bieganie zimą - Po siódme mniej chce się pić. Bieganie latem dłuższych dystansów bez wody wydaje się ekstremalnie trudne. Zimą pragnienie jest znacznie mniejsze. Nie znaczy to, że nie trzeba pić w ogóle. Pocąc się tracimy wodę, ale brak palącego pragnienia podczas zimowych treningów to zdecydowany plus. 

Bieganie zimą - Po ósme bieganie zimą kształtuje charakter. Kiedy pogoda jest idealnie umiarkowana ulice zalewa tłum biegaczy, ale zimą na trening wychodzą tylko prawdziwi zapaleńcy i twardziele. Ciężko jest wstać z miękkiego fotela i wyjść z ciepłego domku, kiedy na zewnątrz zimno, ciemno i wieje. Biegając zimą możesz być z siebie podwójnie dumny i pamiętaj, że wysiłek, który włożysz w treningi zaprocentuje. Zobacz też: Biegowa motywacja na zimne dni

Czym się różni bieganie zimą

Mam nadzieję, że dzięki tym wskazówkom wasze zimowe treningi będą owocne i bezpieczne, a przede wszystkim będą sprawiać wam przynajmniej tyle radości co bieganie wiosną czy latem. Zima to nie jest zła pora roku dla biegacza. Ma swoje wady, ale ma również zalety (Zalety biegania zimą). Mądrze trenując przez te zimowe miesiące zapewnicie sobie świetną formę na lato.

20 komentarzy:

  1. nie odważyłabym się pójść biegać przy takich temperaturach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam biegaczy, a już szczególnie tych co brykają w takie mrozy. Ja próbowałam..nie wyszło..zdecydowanie wolę w domku ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, że ja wolę biegać teraz niż np w czerwcu czy w lipcu?? Po pierwsze się tak nie pocę a po drugie 99 % wiejskiej populacji siedzi w chałupach i grzeje zadki, więc nikt głupio nie komentuje mojego truchtania . Wychodzę koło 9-10 i jest super

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię biegać o wschodzie słońca, w wakacje :) W innej scenerii nie biegam :P Ćwiczę intensywnie całą zimę (i w inne pory roku) ale w domu, fitenss :)
    Podziwiam Cię, na prawdę. Widać, że bieganie to na serio Twoja pasja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zima to czas kiedy możemy na luzie bez zbędnych specjalistycznych treningów podejść do biegania. Jak dla mnie jest to najlepszy okres do biegania:) w ostatnią niedziele 21km przy -15'C zapraszam do mnie: http://artofrunning.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przyznam szczerze, że tak jak od wiosny do jesieni lubię biegać, w zimie jakoś nie potrafię się przekonać. Mróz, wiatr i śnieg to coś co mnie zniechęca. Być może dlatego, że bieganie, mimo, że je lubię nie jest moją pasją. W okresie zimowym zastępuję je ćwiczeniami w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam problemy z gardłem, więc bieganie zimą nie jest dla mnie(wypróbowałam). Ale wczesna wiosna lub późna jesień - miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się jeszcze nie odważyłam biegać zimą :) Podchodziłam do tego kilka razy, ale niestety wtedy się przeziębiałam i musiałam się kurować. Ale kto wie, może kiedyś w końcu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety ja nie daję rady... strasznie bolą mnie płuca gdy biegam w niższych temperatuach, może kiedyś się przełamię, ale póki co te 7 *C to dla mnie najniższa z możliwych

    OdpowiedzUsuń
  10. mniej chce się pić, za to bardziej chce się siku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja bym nie mogła biegać zimą;p wolę spacerować:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie nie jestem typem biegaczki. Wolę rower. Niemniej i tu są wyraźne różnice jeśli chodzi o jeżdżenie w poszczególnych porach roku - całkiem podobne do tych, które wymieniłaś. Osobiście najbardziej lubię sporty wiosną i latem. Choć na rowerze zaczynam jeździć, gdy temperatura nie spada poniżej -2 st. C.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dziś idę pierwszy raz w mróz! Życzcie powodzenia 😒😜

    OdpowiedzUsuń
  14. Uważam, że bieganie zimą jest super! Szczypiące policzki, dużo śniegu, śliska nawierzchnia - sama frajda :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba zamarzłabym - nie jestem typem zimowego biegacza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilka dni temu zaliczyłam swój pierwszy zimowy bieg. To było coś :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię biegać zimą. Szczerze mówiąc czekałam na te chłodniejsze dni, bo właśnie wtedy biega mi się lepiej niż gdy jest ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie potrafię sobie wyobrazić co by mnie mogło przekonać do biegania w zimie:)))).

    OdpowiedzUsuń
  19. Zimą bym się raczej nie odważyła :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale za to po bieganiu czuje się powera i motywację, bieganie wyzwala pozytywne emocje :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...