niedziela, 31 stycznia 2016

2 lata bloga - podsumowanie

Niedawno minęły dwa lata od kiedy założyłam tego bloga (pierwsze blogowe urodziny jakoś przegapiłam ;)). Pierwszy wpis na blogu abakercja.blogspot.com pojawił się 31 stycznia 2014 roku. Do tej pory napisałam ponad 450 notek. Z tego wynika, że tworzyłam średnio około 18 wpisów miesięcznie. Ja bardzo lubię pisać. Sprawia mi to ogromną przyjemność, daje wielką satysfakcję i właściwie mogłabym pisać dwa razy tyle Ale się hamuję, bo nikt nie nadążyłby czytać.

Źródło: pixabay.com

 

Moje blogowe początki

 

Nie jestem początkującą blogerką. Pierwszego bloga założyłam będąc w gimnazjum. Nie miałam jeszcze internetu w domu, więc pisałam ze szkoły a czasami udawało mi się wyprosić tatę, żeby na pół godziny połączyć się z internetem przez modem telefoniczny. To były czasy ;) Później, kiedy pod choinkę przyszedł do nas internet zaczęłam blogować regularnie. Od dziecka uwielbiałam pisać i świadomość, że piszę do szerszej publiczności, że ktoś to może przeczytać i i skomentować była (i cały czas jest!) dla mnie wspaniała. Kiedyś marzyłam o byciu dziennikarką. Teraz wiem, że to nie jest takie fajne i miłe jak się wydaje. Dlatego piszę bloga. Żebym mogła wybierać tematy, które interesują mnie, a nie wydawcę. Żeby nikt mi nie stał nad głową i nie marudził, że za długie, za krótkie, za poważnie lub zbyt dowcipnie. Żeby nikt mnie nie poganiał. Żeby nikt mi niczego nie narzucał.  Dzięki blogowi mogę pisać co mi się podoba i jak mi się podoba.

Zakładając tego bloga właściwie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Postanowiłam po prostu zaryzykować i sprawdzić. Zacząć pisać to, co zawsze chciałam pisać. To była świetna decyzja. Blogowanie pozwoliło mi się rozwinąć i to nie tylko pod względem warsztatu dziennikarskiego. Więcej możecie przeczytać w zakładce Informacje o blogu.

Z okazji drugiej rocznicy istnienia bloga postanowiłam zrobić podsumowanie. Wybrałam najpoczytniejsze i najbardziej komentowane notki z tych dwóch lat. Poniżej możecie zobaczyć, które wpisy zdobyły największą popularność.

Źródło: pixabay.com

 

Najchętniej czytane wpisy

 

Królują tematy urodowe. Super szczotka do włosów. Naturalna pielęgnacja paznokci. Przedłużane rzęsy. Recenzja maski do włosów. Olejek pichtowy na zaskórniki. Załapał się również temat o problemach z logowaniem się do internetowego serwisu bankowego. Wysoko w rankingu również wpisy o suszeniu przemokniętych butów i jak schudłam 10 kilogramów.

  1. Jak czyścić tangle teezer?
  2. Olejek rycynowy na paznokcie
  3. Jak szybko wysuszyć przemoknięte buty?
  4. Jak dbać o przedłużane rzęsy?
  5. Wady i zalety przedłużania rzęs plus efekt
  6. Delia, Cameleo BB Maska keratynowa - recenzja
  7. Alior Sync/T-Mobile usługi bankowe problemy z logowaniem
  8. Olejek pichtowy na zaskórniki
  9. Jak schudłam 10 kilogramów?
  10. Naturalne rzęsy po przedłużaniu


Najchętniej komentowane wpisy


Tutaj wyniki mogą nie do końca oddawać stan rzeczywisty. Moje własne komentarze nieco komplikują sytuację. W rankingu pominęłam również wpisy, które wymieniłam przy okazji najchętniej czytanych.

  1. Półmaraton Królewski - jest życióweczka 
  2. Posiłki w szpitalu 
  3. Wielowarstwowe olejowanie włosów
  4. Włosy - grudzień 2015
  5. Nadchodzi Półmaraton Królewski 
  6. Jesienna lista życzeń
  7. Czym różni się bieganie zimą?
  8. Kallos Chocolate z jajkiem
  9. Moja aktualna pielęgnacja włosów
  10. Święta to nie czas na sprzątanie
  11. Dlaczego nie lubię otwartych zakończeń
  12. 5 sposobów, jak szybko poczuć się lepiej

Refleksje po dwóch latach blogowania


Dwa lata pisania pod adresem abakercja.blogspot.com minęły niepostrzeżenie. Blogowanie szybko stało się nieodłącznym elementem mojego życia. Cieszę się, że pomimo upływu czasu pisanie cały czas sprawia mi ogromną przyjemność. Może nawet większą, niż na początku, bo teraz mam czytelników. Zaczynałam od zera. Przez pierwsze miesiące o blogu nie wiedział prawie nikt, a ja nie reklamowałam go w żaden sposób, bo jeszcze nie wiedziałam jak. Po prostu pisałam. Wraz z upływem czasu zmieniało się moje podejście do bloga. Eksperymentowałam z treściami. Odważyłam się pokazać twarz. Zaczęłam nieśmiało wspominać wśród znajomych o blogu. Na początku pisanie było dla mnie tylko rozrywką i sposobem na zagospodarowanie czasu. Później blog zyskał trochę większą popularność i stałych czytelników. Było to dla mnie motywacją, żeby tworzyć więcej tekstów i nieco poszerzyć tematykę. Zaczęło się nijak. Kosmetycznie-lifestylowo. Później zaczęłam biegać i wiele miejsca na blogu poświęciłam właśnie temu tematowi. Teraz pod adresem abakercja.blogspot.com można znaleźć również wpisy kulinarne, zdrowotne czy psychologiczne. Więcej piszę o sobie i swoim życiu. Nie mam już obaw przed wrzucaniem zdjęć twarzy. Poruszam coraz ważniejsze i bardziej kontrowersyjne tematy. Blog rozwija się wraz ze mną.

Cieszę się, że zaczęłam pisać. Że nie zwątpiłam, nie poddałam się. Nie zawsze było kolorowo. Czasami nachodziły mnie wątpliwości. W mojej głowie pojawiały się myśli, że to głupie i bez sensu. Mimo wszystko jednak moja pasja do pisania zwyciężyła. Gdzieś tam w głębi serca wiedziałam, że robię to co lubię. Że wkładam w to serce. Że jestem dobra i będę coraz lepsza. Blog Abakercja miał być miejscem, gdzie można się zrelaksować, pośmiać, podyskutować i dowiedzieć czegoś ciekawego. Mam nadzieję, że tak właśnie jest. Statystyki utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że te pozornie nieważne posty i paznokciach czy rzęsach, są dla czytelników przydatne.

Dwa lata blogowania wiele mnie nauczyły, ale też uświadomiły, jak daleka jeszcze droga przede mną. Tak naprawdę ta droga nigdy się nie kończy. Cały czas trzeba uczyć się, pracować i udoskonalać. Nie wiem jak długo jeszcze będę pisać bloga, ale myślę że prędko z tego nie zrezygnuję.

14 komentarzy:

  1. Gratulacje:) i wszystkiego najlepszego blogowi:*
    Aniu, zrobiłaś piękne podsumowanie, przeczytałam z przyjemnością, jak niemal każdy Twój wpis:)
    Może kiedyś też pokażę twarz... Na razie jestem na etapie 'nie wiem co z tego wyniknie', więc jest w tym pewna anonimowość jednak... Co Cię skłoniło do pokazania twarzy? I kiedy to się wydarzyło po raz pierwszy? Co byś poradziła komuś, kto się boi/wstydzi pokazać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze, to nie pamiętam, kiedy dokładnie to się stało ani co mną kierowało ;) trochę pomógł mi przemóc się instagram. najpierw wrzuciłam przerobione zdjęcie, tak że byłam prawie nie do poznania. ale później zapragnęłam normalnych selfie ;) a skoro na insta już jestem... wydaje mi się, że po raz pierwszy pokazałam twarz na zdjęciu z jakiegoś biegu, chociaż nie mam stuprocentowej pewności. bieganie też pomogło mi się ujawnić. skoro i tak podawałam swój czas i nazwę zawodów nie było problemem sprawdzić, jak się nazywam. sama tak wiele blogerek "zdemaskowałam" zanim same zdecydowały się pokazać twarz i ujawnić nazwisko ;).
      myślę, że nic na siłę. jeżeli nie czujesz się gotowa, poczekaj. taki znany bloger kominek bardzo długo nie pokazywał twarzy i może lepiej byłoby gdyby na tym etapie pozostał ;) nie przeszkodziło mu to jednak w stworzeniu swojej marki i zyskaniu grona czytelników.teraz jest tendencja, żeby pokazywać na blogach dużo, a twarzą świecić od razu, ale nie każdy musi się poddawać tym trendom.
      u mnie pokazanie twarzy i ujawnienie nazwiska było normalnym, kolejnym etapem. musiałam się na to zdecydować, jeżeli chciałam się dalej rozwijać. nie tylko jako marka blogowa, ale również jako ja sama.

      Usuń
    2. Właśnie jestem na etapie, że czuję, że powinnam... Ale jeszcze to przeczekam, a nuż blogowanie mi minie;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe refleksje, najważniejsze, że dobrze się czujesz pisząc tutaj:). Co do wątpliwości zapewne wielu z nas je miewa, siłą jest jednak nie zwątpić i robić swoje, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję już dwóch lat w blogowaniu, choć dla osoby, która kocha pisać i jest od tego uzależniona to niewielki wyczyn właściwie sama przyjemność!:) I oby tak pozostało dalej! ;) Jestem tutaj od niedawna więc wiele z tych tekstów nie znam ale na pewno w wolnej chwili nadrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację. nie traktuję tego jako wyczyny. samo tak wyszło. ja sobie pisałam, a czas sobie leciał ;)

      Usuń
  4. Blog, który piszę też nie jest pierwszy. Właściwie to było ich parę od 2007 roku. Ja poprzedni blog porzuciłam po prawie 3 latach. Przestał mi sprawiać radość. Nie wiem czy pisanie kolejnego ma sens, skoro nie piszę o tym, jak zmieniam swoje życie. Dwa lata to się chwali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje...!!
    Życzę wytrwałości i wielu czytelników.
    Cieszę się Twoim szczęściem choć nawet Cię nie znam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję i życzę Ci dużo radości z dalszej blogowej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! I zazdroszczę trochę tej weny na 18 wpisów miesięcznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że blogujesz z pasji i że kochasz to co robisz :) a to najważniejsze. Także pamiętam czasy kiedy nie było internetu tylko przez telefon - ale to drogie rozwiązanie :). Kochana życzę Tobie kolejnych lat blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale natrzaskałaś tych wpisów przez ten czas. pozazdrościć. Gratulację! Życzę samych pozytywnych komentarzy, zero trolli i spamerów, udanej współpracy z jakaś marką i większej liczby czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję i czekam na podsumowanie 3 lat blogowania :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje i życzę kolejnych owocnych lat blogowania :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...