niedziela, 6 grudnia 2015

Włosy grudzień 2015 - aktualna pielęgnacja

Pielęgnacja włosów wciąż zajmuje wiele uwagi w moim grafiku. Ostatnio z przyczyn technicznych posty z serii Niedziela dla włosów przestały się pojawiać. Dzisiaj podzielę się z wami moją coniedzielną pielęgnacją włosów. Jest kilka nowych, ciekawych kosmetyków, ale fundamentem włosowej pielęgnacji wciąż pozostaje olejowanie. 

Niedzielę dla włosów zaczynam tradycyjnie w sobotę. Nakładam na włosy na całą noc olej. Ostatnio jest to mieszanka: oliwka do skóry wrażliwej Babydream i olejek Babydream przeciw rozstępom. Obydwa kosmetyki można kupić w Rossmannie (i chyba tylko tam). Oliwka kosztuje ok. 10 zł, chociaż jeszcze niedawno bywała w promocji za chyba 4 zł. Olejek kosztuje chyba 13 zł, a w promocji 10 zł. Kosmetyki są bardzo wydajne i ja jestem z nich zadowolona. Zdecydowanie warte swojej ceny, szczególnie jeżeli porównamy z resztą olejków do włosów, które można kupić w drogerii. 
Olejek przeciw rozstępom występował już w mojej pielęgnacji wielokrotnie. Ma bardzo ładny skład: olej sojowy, olej migdałowy, olej słonecznikowy, olej jojoba, olej makadamia i witamina E. Jego jedyna wadą jest mocny zapach, który czasami się nie spiera z ubrań i pościeli. Oliwka do skóry wrażliwej to kosmetyk, który pojawił się niedawno, chociaż słyszałam że już był tylko został wycofany. Urzekła mnie w tej oliwce cena, która przez jakiś czas wynosiła zaledwie 4 zł. Skład też jest całkiem, całkiem. Zawiera olej z pestek róży, olej shea i witaminę E. Nie jest to czysty olej. Płyn jest dość rzadki i mniej tłusty. Na pewno łatwiejszy w aplikacji na włosy i szybciej wchłania się stosowany na ciało. 

Po całonocnym olejowaniu myję włosy szamponem L`biotica, Professional Therapy, Silk & Shine. Dwa razy rozcieńczając produkt w kubeczku. Szampon skutecznie domywa oleje. Nie wysusza włosów ani nie plącze ich bardziej, niż wszystkie inne. Wbrew temu, co producent napisał na opakowaniu szampon nie odżywia włosów, nie witalizuje ani nie przywraca im blasku. Za to myje, skutecznie i chyba starczy. Produkt zamknięty jest w tubce, co ma swoje wady i zalety. Na szczęście jest na tyle gęsty, że nie wypływa samoistnie. Szampon nie jest z tych delikatnych i zawiera SLS/SLES. 



Po umyciu włosów stosuję Biovax intensywnie regenerującą maseczkę pogrubiającą i zagęszczającą włosy Bambus i Awokado. Trzymam ją pod foliowym czepkiem około pół godziny. Czepek był dołączony do opakowania podobnie jak mała próbka olejku, który nie wiem do czego zużyje, bo jego skład zaczyna się od silikonów. Maseczka jest całkiem w porządku. Zawiera olej z awokado, ekstrakt z bambusa, olej słonecznikowy. Nie zawiera za to parabenów ani silikonów. Niestety ostatnie, co można o niej powiedzieć, to że pogrubia włosy. Przynajmniej u mnie efekt był dokładnie odwrotny. Włosy po zastosowaniu maseczki Biovax Bambus i Awokado były bardzo miękkie, gładziutkie, śliskie, ale też jakieś takie lekko smętne i jakby przyklapnięte. Tak z braku sił a nie przetłuszczenia. Mimo wszystko uważam, że to dobra maska a efekt lichych włosów bez problemu można rozwiązać za pomocą kosmetyków bez spłukiwania. 


Po spłukaniu maseczki i delikatnym odciśnięciu włosów w ręcznik przyszedł czas na zabezpieczenie końcówek i stylizację. Ostatnio używam trzech produktów: Garnier, Fructis, Gęste i Zachwycające, aktywator bujności, Marion, Keratin Mix, Odżywka stylizująca w piance i Marion, 7 Efektów, Fluid na rozdwojone końcówki. Teoretycznie ta różowa tuba z Fructis jest do stosowania podczas suszenia włosów. Ja używam aktywatora bujności na włosy, którym daję normalnie wyschnąć. Może nie są jakieś mega bujne, ale ładnie wygładzone, odrobinę grubsze i mam nadzieję zabezpieczone. Odżywka stylizująca w piance to kosmetyk, do którego wciąż mam wiele wątpliwości. Mam wrażenie, że moje babyhair za bardzo sobie latają w górę po tej piance. Poza tym są trochę matowe. Jestem średnio zadowolona. Najbardziej przypadł mi do gustu fluid na rozdwojone końcówki. Przepięknie pachnie i o wiele trudniej z nim przesadzić, niż np. w olejkiem. Producent zaleca jedno użycie pompki. Ja stosuję 4-5 na moje włosy i jest super. W ogóle nie są klapnięte ani przetłuszczone. Ten fluid to jedno z bardzo pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu. A i używam tych kosmetyków w dokładnie odwrotnej kolejności niż na zdjęciu ;)

Moje włosy zazwyczaj schną sobie naturalnie a ja tylko od czas do czasu przeczesuję je szczotką Tangle Teezer. Efekty możecie podziwiać na poniższych zdjęciach. Z przodu wyglądają o niebo lepiej, niż z tyłu ;) Przynajmniej moim zdaniem. Jakąś tam poprawę zauważyłam, ale wciąż jeszcze długa droga przede mną. 

Kliknij, aby powiększyć
Zobacz też:

21 komentarzy:

  1. włosy to chyba w większości przypadków lepiej wyglądają z przodu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje niekoniecznie, bo z przodu są mocniej zniszczone. ale na zdjęciach tego na szczęście nie widać ;)

      Usuń
  2. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam, z biovaxu tylko mleczną maseczkę, ale nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne włosy:) brakuje im chyba trochę dociażenia, albo może to wina zdjęcia:) Masz przepiękny kolor. Uwielbiam takie naturalne, słowiańskie kolory:)
    Wow, ale mam zaległości w produktach biovax. Kiedyś to była jedna z moich ulubionych firm...a tak ją zaniedbałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki. też w końcu polubiłam swój naturalny kolor, chociaż niebawem i tak trzeba będzie zacząć farbować, bo siwe ;)

      Usuń
  4. Bardzo ładne włosy.
    Ja również użwam maseczek i robie wdomu sama i kupuję oprócz tego oliwie własy
    ARGON oliwka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mogę dopaść w swoim Rossmannie olejku Babydream fur mama :( Po prostu nie mają. Ale maską mnie zaciekawiłaś, gdzie można ją dostać, bo nie widziałam u siebie w aptece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dziwne, bo w Krakowie zdarza się, że zabraknie ale tylko podczas promocji.

      tę maskę na pewno możesz kupić przez internet. a tak stacjonarnie to nie wiem. ona chyba jest stosunkowo nowa, więc nie wszędzie jeszcze dotarła.

      Usuń
  6. Kiedyś dorwę tego nowego biovaxa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oliwki na roztępy używałam ,ale tylko do ciała.Ale ta nowa oliwka dla skory wrażliwej łał muszę ją dorwać,ma fajny skład,przyda mi się do OCM.Obecnie mam oliwkę dla dzieci też Babydream niebieską z olejkiem migdałowym i olejkiem jojoba.Stosuję ją na włosy i do OCM.A ten fluid z Marion szału nie zrobił,wręcz wysuszył mi końcówki,już lepsza jest zwykła oliwa z oliwek albo masło shea..Nie kupię więcej tego fluidu.Maseczki z Biovax kiedyś stosowałam bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja oliwki na końcówki do zabezpieczania bym się bała używać, że przesadzę i będę mieć tłuste strąki ;)

      Usuń
    2. Z czasem nauczyłam się nakładać odpowiednią ilość oliwki na końcówki,wcześniej oczywiście też miałam tłuste strąki,związałam włosy w kucyk i nie było aż tak widac.A tej oliwki Babydream do skóry wrażliwej u mnie w Rosmanie nie ma.:(((

      Usuń
  8. Bardzo ciekawi mnie ta nowa seria Biovax z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze koniecznie wypróbować oliwkę do skóry wrażliwej Babydream i olejek Babydream przeciw rozstępom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne włosy :) uwielbiam maseczki BioVax

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdzie nei widzialam tego Biovaxa ! a chetnie bym go przetestowala

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukałam ostatnio tego Biovaxa ale nigdzie nie znalazłam. Za to kupiłam tego z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maska Biovax z bambusem jest aktualnie moją ulubioną. Serum zaś stosuję na końce włosów, ponieważ silikony je świetnie zabezpieczają i teraz kiedy noszę szaliki to nie widzę lepszego zabezpieczenia niż takie serum. Można co prawda kłaść na końce oleje, ale u mnie to się nie sprawdza, ponieważ włosy wyglądają na tłuste, a po tym serum nie mam takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiłaś mnie stosowaniem na włosy oliwek dla dzieci. Możesz coś więcej o tym napisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem nie ma aż takiego znaczenia jakiej oliwki bądź olejku użyjesz, chociaż oczywiście czasami się zdarza, że pewne oleje będą dobrze działać na nasze włosy, a inne nie. trzeba wypróbować.
      ja lubię oliwki dla dzieci ponieważ w większości mają o wiele lepszy skład. te, których użyłam tym razem nie zawierają parafiny ani silikonów, składają się głównie z samej dobroci :) cenowo też wychodzi o wiele lepiej, niż gdybym chciała kupić olejki specjalnie przeznaczone do włosów (nawet te z gorszym składem).

      Usuń
  15. Maska Biovax z Bambusem to mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...