czwartek, 17 grudnia 2015

Emily Giffin - Dziecioodporna

"Dziecioodporna" Emily Giffin to już trzecia książka tej autorki, którą pochłaniam z wielkim zainteresowaniem i ogromną przyjemnością. Emily Giffin tworzy świetne historie dla kobiet i o kobietach. "Dziecioodporna" to opowieść o Claudii, która nie chce mieć dzieci. Wszystko w życiu głównej bohaterki było idealne: dobra i satysfakcjonująca praca, wspaniały mąż (który również od początku znajomości wiedział, że nie chce mieć dzieci) i udane życie towarzyskie. Ale w pewnym momencie sielanka Claudii się kończy, bo jej mąż Ben dochodzi do wniosku, że jednak pragnie mieć potomstwo.


W "Dziecioodpornej" jest jedna taka bardzo smutna scena. Ben i Claudia po raz kolejny rozmawiają o dziecku. Ona po raz kolejny jasno i wyraźnie mówi, że nie chce być matką. On posyła jej smutne i wiele znaczące spojrzenie, po którym ona postanawia się spakować. Gotowa do wyjścia czeka, aż on ją powstrzyma, ale nic takiego nie następuje. Wręcz przeciwnie Ben zamiast "Zostań, proszę" mówi "Do widzenia, Claudio". Nie wybrał ukochanej kobiety. Wybrał swoje pragnienie posiadania potomstwa. 

Jeżeli największą zaletą wczesnego rodzenia dzieci jest to, że szybciej masz je z głowy, a największą zaletą późnego rodzenia dzieci jest odwleczenie tej mordęgi, to czyż zupełna rezygnacja z dzieci nie stanowi najlepszego rozwiązania?
Emily Giffin - Dziecioodporna

Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś żałował posiadania dzieci.
- Czy powiedziałby o tym, gdyby rzeczywiście żałował? - zapytałam.
- Być może nie - powiedział Ben - Ale moim zdaniem nikt tego nie żałuje.
Emily Giffin - Dziecioodporna

"Dziecioodporna" Emily Giffin to opowieść o kilku parach, a każda z nich ma inną sytuację i inne pragnienia. Jedna z sióstr Claudii bez powodzenia od lat leczy się z mężem w klinice niepłodności. Druga siostra Claudii ma trójkę dzieci, piękny dom i bogatego męża, który lubuje się w skokach w bok. Przyjaciółka Claudii chciałaby mieć już dziecko, ale nie może znaleźć odpowiedniego mężczyzny, który założyłby z nią rodzinę. Druga bliska koleżanka ma wspaniałego męża i niedawno zostali szczęśliwymi rodzicami, istna sielanka. Różne kobiety, różne potrzeby i różne historie. 

- Chcę być ojcem.
- Jasne. Jasne - powiedziałam. - Ale czy pragniesz dziecka bardziej, niż bycia moim mężem?
Wyciągnął dłoń i położył ją na mojej.
- Chcę jednego i drugiego - powiedział i ścisnął moje palce.
- No cóż, nie możesz mieć jednego i drugiego - powiedziałam, próbując stłumić nutę wściekłości pobrzmiewającą w moim głosie.
Czekałam aż powie, że bez względu na wszystko wybrałby mnie. Że to jedyna rzecz na świecie, której jest naprawdę pewny.
- No więc? Co wybierasz? - zapytałam.
Nie zamierzałam poddawać go żadnemu testowi, lecz nagle właśnie tak to zabrzmiało. Ben długo wpatrywał się w swoje cappuccino. Następnie cofnął dłoń i powoli wrzucił do kubka trzy kostki cukru.
Kiedy w końcu na mnie spojrzał, w jego szarozielonych oczach malowały się poczucie winy i smutek, a ja wiedziałam, że właśnie otrzymałam odpowiedź.
Emily Giffin - Dziecioodporna
"Dziecioodporna" to była świetna lektura. Bardzo mądra i poruszająca. Dzięki przedstawieniu kilku historii można spojrzeć na sytuację Claudii z różnych perspektyw. Morał jest chyba taki sam, jak w prawdziwym życiu ;) Jedyne nad czym ubolewam, to że wzięłam wydanie kieszonkowe. Łatwo zmieścić w torebce, zajmuje mało miejsca, nie ciąży, ale fatalnie się czyta takie malutkie literki. Jeżeli macie wybór polecam decydować się jednak na pełnowymiarową książkę. Wygoda i przyjemność czytania jest nieporównywalnie większa.

Zobacz podobne książki:

10 komentarzy:

  1. Ciekawa książka. Zaintrygowała mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką, chociaż ostatnio czytam głównie pozycje rozwojowe, pozytywne, z chęcią bym do niej zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto w wolnej chwili dla relaksu. czyta się bardzo szybko.

      Usuń
  3. Faktycznie, brzmi bardzo ciekawie. Pytanie czy można jakiekolwiek wnioski z niej wyciągnąć faktycznie czy czyta się wyłącznie dla rozrywki czy zabicia czasu? W sumie mam znajome w każdej z opisanych sytuacji. Nie znam tylko takiej jak główna bohaterka^^ to przeważnie kobiety chcą dziecka a faceci się boją. No... Może u mnie jest nieco inaczej, ale powoli się przekonuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno skłania do przemyśleń i zastanowienia się nad swoimi priorytetami. nie jest to książka z gatunku odkrywczych, ale i tak uważam że warto ją przeczytać, szczególnie że w którymś momencie możemy znaleźć się w podobnej sytuacji.

      Usuń
  4. hm nie moja tematyka ale widać że pozycja niebanalna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tą autorkę, muszę kiedyś przeczytać tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba sięgnę po tę książkę.


    A osobiście znam dziewczynę, która żałuje, że ma dzieci. Na dzieci (bliźniaki) zdecydowała się pod presją otoczenia. A teraz żadna z ciotek, mama ani teściowa nie angażują się w wychowania, tak jak obiecywały. I została z niechcianymi dziećmi sama. A instynkt macierzyński nie pojawił się w takim stopniu, żeby zauważać uroki macierzyństwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tę książkę i przyznaję, że zakończenie bardzo mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...