niedziela, 13 grudnia 2015

Bieżnia to nie to samo

Wraz z nadejściem zimy część biegaczy zaprzestała treningów lub znacznie zmniejszyła ich ilość. Niskie temperatury i śnieg nie każdemu odpowiadają. Zimno, mokro, ciemno, ślisko, niebezpiecznie. Można zrezygnować z biegania, ale można też przerzucić się na bieżnię. To wydaje się rozwiązanie idealne dla wszystkich, którym zimowe bieganie w plenerze nie pasuje. Są też tacy, którzy wolą tradycyjne treningi w terenie. I ja się do tej grupy zaliczam. Bieżna to nie to samo i nigdy nie dorówna bieganiu po otwartej przestrzeni. 





Zalety biegania na bieżni
Ja nie jestem w żadnym wypadku przeciwniczką biegania na bieżni. Wręcz przeciwnie. Uważam, że to bardzo duże ułatwienie. Bieżnia bardzo skutecznie może pełnić rolę wyjścia awaryjnego, jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy "normalnie" ;) wyjść pobiegać. Ponadto zapewne znacznie większe bezpieczeństwo. Biegając na bieżni nie potrąci cię  samochód, nie zaatakuje pies ani morderca z nożem wieczorem w parku. Ryzyko, że się poślizgniesz  jest znacznie mniejsze, a ryzyka, że skręcisz nogę nieopacznie wbiegając w dziurę nie ma w ogóle. Na bieżni możesz w każdej chwili przerwać trening, usiąść, położyć się, napić wody, zjeść coś.  W każdej chwili możesz też przerwać trening, zejść z bieżni i zająć się ratowaniem świata lub wygrywaniem życia. Biegając w plenerze najpierw musisz wrócić.  Ogromną zaletą bieżni jest też wygoda. Nie musisz podczas taszczyć plecaka z wodą, żelami energetycznymi, chusteczkami, kluczami do domu, telefonem, kurtką przeciwdeszczową i innymi niezbędnymi rzeczami. Bieganie bez dodatkowego balastu jest o wiele wygodniejsze i przyjemniejsze. Bieżnia pozwala uniezależnić się od pogody. Warunki za oknem cię nie dotyczą. Czy to deszcz, czy zamieć śnieżna czy żar się leje z nieba, ty możesz spokojnie biegać i w ogóle się tym nie przejmować. Łatwiej też jest zaplanować sobie trening i dokładnie go wykonać. Na bieżni nie zatrzymają nas światła ani zagubiony turysta pytający o drogę. Możemy dokładnie ustalić jak długo chcemy biec pod górę albo jakiego tempa się trzymać. Biegając w terenie trudniej jest ściśle trzymać się swoich założeń. Trudniej też kontrolować tempo, czas czy tętno. 

Dlaczego bieganie w terenie jest lepsze, niż na bieżni? 
Pomimo wymienionych wyżej zalet bieżni, ja jednak wszystko wolę treningi w plenerze. Przede wszystkim ze względu na większą różnorodność. Zarówno widoków jak i podłoża. Oglądanie ścian siłowni czy nawet telewizora podczas biegania nie jest zbyt pasjonujące. Można tak zrobić 5 km, ale nie wyobrażam sobie kilkunastu kilometrów w ten sposób. Zanudziłabym się albo zwariowała. Bo to trochę jak chomik w klatce na kołowrotku można się poczuć. Biegając po mieście, po parkach lub lasach można poznać wiele ciekawych miejsc zamiast tkwić w jednym. Różnorodność powierzchni również jest dla mnie ważna. Każde podłoże angażuje nasze ciało w trochę inny sposób. Ja czuję nawet różnicę pomiędzy płytkami chodnikowymi a asfaltem (płytki są twardsze). Co prawda wiele bieżni umożliwia zmianę nachylenia, ale to za mało. O wiele za mało, podczas gdy na zewnątrz mamy do wyboru alejki, chodniki, lasy, pagórki, wzniesienia. Lubię spędzać czas na świeżym powietrzu i bieganie w pomieszczeniu jest dla mnie jakieś takie niepełne. Ja muszę poczuć wiatr we włosach. Ten prawdziwy, nie z klimatyzatora. Wolę być bliżej natury. Patrzeć w niebo, na krajobrazy dookoła, czuć na sobie promienie słońca. Uważam również że trening w plenerze znacznie skuteczniej wzmacnia odporność i wyrabia kondycję, ponieważ musimy mierzyć się z nieraz trudnymi warunkami atmosferycznymi. Biegając w pomieszczeniu nie ma wiatru, nie ma śniegu, nie ma upału. A to bieganie w takich skrajnych warunkach najlepiej hartuje organizm. 



Niektórzy uważają, że bieganie na bieżni to nie jest bieganie. Ja nie mam aż tak skrajnych poglądów. Uważam jedynie, że bieganie na bieżni nie jest tak fajne jak bieganie w terenie. I że bieżnia mimo swoich zalet nigdy nie zapewni mi nawet połowy tego, co daje truchcik po okolicy. Ja zaczęłam od bieżni. I było bardzo fajnie. Ale jak już zaczęłam biegać w terenie to na bieżnię nie chce wracać. Czasami dla odmiany, albo kiedy nie mam możliwości wyjść pobiegać bieżnia jest ok, ale kiedy mam wybór zawsze stawiam na świeże powietrze. Bieżnia to nie to samo i nigdy nie da mi tyle radości i satysfakcji co trening w terenie.

Zobacz też:

10 komentarzy:

  1. Niestety nienawidzę biegania. Kilka razy próbowałam, ale moje gardło wysiada - jestem chorowita ;) Wolę potańczyć w domku, to miła forma aktywności fizycznej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrz, ja jeszcze nigdy, nigdy nie biegałem po bieżni. Zbyt daleko mam jakiś logiczny fitness. A bieganie w terenie kocham, po prostu uwielbiam. Mam swój ulubiony las, który niby znam, ale dziś znowu w nim źle skręciłem, bardzo mnie to ucieszyło- bo nowe zakątki odkryłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się zdarzyło kilka razy. jest fajnie, ale to nie do końca to ;)

      Usuń
  3. pewno, że lepiej na powietrzu, kilka lat temu przyjęłam zasadę, dziwną trochę - poniżej minus 18 i siłownia inaczej na dworze....zeszłej zimy tak chłodno nie było :) ale bywały i takie, że pół miesiąca biegałam jak chomik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie biegałam na bieżni, a jeszcze znam osobę, które nie umie biegać na bieżni, serio, po prostu spada i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie biegałam na bieżni dłużej niż 15-20 minut. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bieganie to nie dla mnie, za to uwielbiam rowerek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero oswajam bieganie i wybieram bieżnie z lenistwa. Na outdoor niestety nie mam obuwia, ale też przemawiają do mnie Toje argumenty za outdoorem. Na bieżni jest po prostu NUDNO ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię biegać... a właściwie nie jestem do biegania przyzwyczajona bo nigdy tego nie robiłam na poważnie. Ale gdybym zaczęła, to wolałabym świeże powietrze. Nie wyobrażam sobie siebie na bieżni - zanudziłabym się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym co napisałaś. Bieżnia do dobre rozwiązanie jesienią i zimą lub w trudną pogodę. Jednak myślę, że na dłuższą metę znudziło by mnie bieganie na bieżni. Wolę plener, możliwość zmiany trasy i ciekawe widoki.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...