niedziela, 4 października 2015

9. Bieg Trzech Kopców

Bieg Trzech Kopców to wyjątkowa impreza. Bieg górski w mieście. Trzy Kopce czyli Kopiec Krakusa, Kopiec Kościuszki i Kopiec Piłsudskiego. 4 października 2015 roku odbyła się 9. już edycja Biegu Trzech Kopców. Zapraszam na moją relację z 9. PZU Bieg Trzech Kopców. Było pięknie, ale ciężko. 

Udało mi się przebiec trasę Biegu Trzech Kopców w 1:20:07, czyli niestety o ok. trzy minuty gorzej, niż w zeszłym roku (patrz: 8. Bieg Trzech Kopców) i na dodatek nie zmieściłam się w deklarowanej trefie czasowej. Byłam 88 kobietą w swojej kategorii i 1450 zawodnikiem w ogóle. Wykończyły mnie podbiegi. Trochę też sama jestem sobie winna, bo jak zrobiło się długo pod górkę doszłam do wniosku, że nie ma sensu się tak męczyć i sobie szłam. A mogłam biec. Może nie cały czas, ale chociaż trochę więcej. Mogłam też trenować zamiast się przeziębiać i szukać wymówek ;) Niestety tegoroczny 9. Bieg Trzech Kopców nie zakończył się życiówką.

 
Na Kopcu Krakusa
Bieg Trzech Kopców cieszy się ogromną popularnością. W tym roku już chyba na co najmniej tydzień przed startem zabrakło miejsc. Ja na szczęście się załapałam i nawet udało mi się zdobyć trzycyfrowy numerek startowy: 878. Niestety nie przyniósł mi szczęścia na losowaniu. 


Bieg Trzech Kopców - trasa
Trasa Biegu Trzech Kopców jest bardzo ładna, ale i trudna. Jest dużo pod górkę, sporo z górki, są nierówności, kamienie i konary. Trzeba uważać, gdzie się stawia stopę. W zamian za to jest pięknie. Zaczynamy spod Kopca Krakusa (Wzgórze Lasoty 271 m n.p.m.) - to piękny zielony teren. Sama często przychodzę tam z pieskiem, lubię też tam biegać i chodzić na romantyczne spacery. Dalej biegniemy przez Kładkę Bernatka i dalej Bulwarami. Dzień był dość ciepły, ale od wody czuć było przyjemny chłód. Następnie biegliśmy Aleją Waszyngtona w kierunku Lasku Wolskiego. Meta znajdowała się pod Kopcem Piłsudskiego (Wzgórze Sowiniec 358 m n.p.m.). W ramach ciekawostek zdradzę, że jak byłam mała nazywałam ten kopiec Piłkarskiego ;)

Kliknij, aby powiększyć
Trasa była piękna i bardzo przyjemna do biegania, jednak również wymagająca. Miałam biegowe kryzysy, momenty załamania. Zastanawiałam się, po co ja w ogóle biegnę te Trzy Kopce. I po co ja w ogóle biegam i się tak męczę. I że jeszcze tylko ten bieg, Półmaraton Królewski (za który już zapłaciłam) i koniec tych męczarni. Oczywiście wiadomo, że zaraz po wbiegnięciu na metę z nowy jest wielka miłość do biegania i kolejne biegowe plany ;)


Bieg Trzech Kopców - wg Endomondo
9. Bieg Trzech Kopców nie poszedł mi zbyt dobrze, ale patrząc na wyniki z Endomondo dochodzę do wniosku, że nie było również aż tak źle. Fakt pobiegłam gorzej, niż rok temu i gorzej niż sobie założyłam. Ale tak całkiem beznadziejnie chyba nie było. Średnie tempo 6:41 min/km przez ponad 12 km i to po górkach to żadna tragedia. Czasami wolniej biegam sobie po płaskim. A jak przypomnę sobie, że prawie nic nie trenowałam przez ostatni miesiąc, cały czas jestem jeszcze trochę przeziębiona, a na śniadanie zjadłam tylko 4 tosty to myślę, że poszło mi całkiem dobrze ;)

Widać bardzo dużą różnicę w międzyczasach. W końcu zbiegi i podbiegi. Pierwszy kilometr dlatego taki wolny bo szłam w tłumie do startu. Normalna sprawa. Najwolniejszy był dziesiąty, wchodzenie pod górę. Najszybszy był trzeci kilometr 5:27 min/km. Wtedy jeszcze miałam dużo siły, chociaż pod sam koniec też było nieźle. Szczególnie biorąc pod uwagę, że próbowałam jednocześnie zadzwonić ;)


Bieg Trzech Kopców - pakiet startowy, koszulka i medal
Nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła kilku słów na temat tego, co najmniej istotne ;) Jak już wspominałam na facebooku w pakiecie startowym była koszulka bawełniana w ładnym kolorze, dużo ulotek (wyjątkowo estetycznie w tym roku zaprojektowanych), worek, naklejka na worek, numer startowy i dwa cukierki. Żeby chociaż cztery, trzy... Dwa cukierki to dla mnie zdecydowanie za mało. Może dlatego tak słabo mi poszło ;) O tę koszulkę było dużo gadania. Przecież biegamy dla koszulek. Ja ostatnio zaczęłam nawet doceniać bawełniane. Technicznych mam już na tyle dużo, że jedna mniej tragedii nie robi. Ludzie twierdzili, że jest kiepskiej jakości i rozwali się po kilku praniach. Zobaczymy. Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że zeszłoroczna koszulka była wyjątkowo przepiękna. Tegoroczny zielony smok niestety prezentuje się na tym tle dość ubogo. Ja bardziej niż nad koszulką ubolewam na brakiem batonów proteinowych na mecie. Za to czekolada na trasie była znacznie lepsza niż rok temu. Medal ładny, ale do zeszłorocznego również mu daleko. Ale największy problem mam chyba z tym, że niczego nie udało mi się wylosować ;)  


Nastrój po Biegu Trzech Kopców
Jestem zmęczona, ale szczęśliwa. Bolą mnie trochę mięśnie, ale bardziej głowa. Chociaż nie wiem, czy to ma z Trzema Kopcami jakiś związek. To był solidny biegowy trening. Prawie 13 km po tak zróżnicowanym terenie to nie byle co. Bieg Trzech Kopców to jeden z fajniejszych, ale też trudniejszych krakowskich biegów. Cieszę się, że już drugi raz udało mi się w nim wystartować. Za rok też planuję. O ile mi się bieganie nie znudzi ;)

Zobacz też:

13 komentarzy:

  1. Ja tam jestem pełna podziwu i uznania dla Ciebie. Nie przebiegłabym nawet 500 metrów - taki ze mnie sportowiec ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :) Ja na razie podziwiam biegaczy biorących udział w biegach zorganizowanych, ale kto wie, może i na mnie kiedyś przyjdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że jesteś taka aktywna:) życzę jeszcze lepszego startu za rok i niesłabnącej pasji;)

    Wydaje mi się, że najwolniejszy miałaś (wg wykresu) dziesiąty a nie dziewiąty km...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, oczywiście że dziesiąty. wszystko mi się z tego zmęczenia pomyliło ;) dobrze, że jesteś czujna.

      Usuń
    2. Odpocznij trochę:* nie chciałam się czepiać, ale stwierdziłam, że to dla Ciebie ważne skoro o tym wspomniałaś. Możesz sobie potem powiedzieć, że przez pierwsze dziewięć szkło Ci, a raczej biegło, świetnie;)

      Usuń
    3. hej, ja w ogóle nie odebrałam tego jak czepianie się :) dobrze, że zwróciłaś uwagę bo to ważne, a mnie kompletnie umknęło.

      Usuń
  4. Gratulacje! :) Takie biegi to świetna sprawa mój mąż brał udział w kilku w naszej okolicy. Super atmosfera i towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś będę chciała spróbować tego biegu ;). Świetna relacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Nominowałam cię do LIEBSTER BLOG AWARD. Nominacje znajdziesz pod adresem: http://slimsizeme.pl/2015/10/nowe-nominacje-do-liebster-blog-award

      Usuń
  6. tym bardziej gratuluję wytrwałości, wiem jak źle się biegnie jak się człowiek zorientuje, że na mecie nie będzie dobrego czasu...na szczęście są kolejne biegi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje :D Bieg był świetny a pogoda rewelacja ;)
    Zapraszam na moje emocje: http://trishamorningcoffee.blogspot.com/2015/10/bieg-trzech-kopcow-pierwsza-13stka.html

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...