niedziela, 27 września 2015

Włosowe SPA (dużo zdjęć)

Włosowe SPA czyli dużo ciepła z suszarki, czepek, ręcznik i maski Kallos Banana i Kallos Multivitamin. Korzystając z przeziębienia postanowiłam wygrzać również włosy. Z reguły unikam suszarki, bo bardzo nie lubie tego ciepłego powiewu na twarzy. Zdaję sobie jednak sprawę, że suszarka nie tylko potrafi zniszczyć włosy, ale także być sprzymierzeńcem w pielęgnacji. Wytwarza ciepło, dzięki któremu składniki odżywcze lepiej wnikają we włosy. I to właśnie dzisiaj postanowiłam wykorzystać.


Najpierw nałożyłam na wlosy mieszankę oliwki Babydream i olejku Babydream na rozstępy. Podgrzalam suszarką, nałożyłam czepek, na to ręcznik i trzymałam na głowie 2 godziny. Następnie dołożyłam maskę Kallos Banana, również podgrzałam, założyłam czepek i przykryłam ręcznikiem. Trzymałam na włosach ok. 45 minut. Już podczas spłukiwania czuć było, że włosy są wyjątkowo wygładzone. Umyłam je żelem Facelle, a na umyte nałożyłam maskę Kallos Multivitamin, również podgrzałam i trzymałam ok. 20 minut.

Na umyte i lekko odciśnięte w ręcznik włosy nałożyłam odżywkę Ziaja bez spłukiwania z witaminami, a później takiego cudaka od Garniera: Fructis, krem nadający bujność do suszenia z serii Gęste i zachwycające. Mam katar, więc nie czuję, ale jeżeli aktywator bujności pachnie tak jak pozostałe kosmetyki z tej serii, to jest to bardzo ładny i świeży zapach. Wlosy wysuszyłam suszarką.




Po takim włosowym SPA spodziewałam się cudów. No cóż, cudów nie ma, ale jest całkiem nieźle. Włosy tuż po wysuszeniu były wygładzone i miękkie. Oczywiście jak zwykle z tyłu prezentują się o niebo lepiej, niż z przodu. Dlatego dla równowagi z tyłu światło i jakość są słabsze ;) Z przodu wyraźnie widać ubytki w końcówkach. Szczególnie te pierwsze pasma - dramat. Podobno to normalne i one naturalnie są słabsze i gorszej jakości. Tzw. "naturalna grzywka". Nie są przystosowane do bycia długimi, bo natura uczyniła je grzywką. Tak mi się o uszy obiło. Jak ktoś ma jakieś informacje na ten temat bardzo proszę o podzielenie się. 




Jeszcze lepiej prezentowały się na następny dzień, kiedy się lekko pokręciły. Od razu jest ich więcej. I jakoś tak porządniej wyglądają. Na mniej zniszczone. Cały życie żyłam w przekonaniu, że w prostych włosach mi najpiękniej. A może niekoniecznie. Proste włosy są chyba tylko dla posiadaczek włosów idealnie zdrowych. Przy falach o wiele łatwiej jest zamaskować różne niedostatki. I to jest dokładnie to, o czym czasem wspominam. Moje włosy lepiej wyglądają na drugi dzień po myciu. Czasami to nawet mam wrażenie, że przetłuszczone wyglądają lepiej, niż świeżo umyte ;)



Zobacz też:

15 komentarzy:

  1. Ha no to prawdziwe włosowe spa :) Zabiegów więcej niż w salonie:)
    P.S Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie długie już są...! No i już widać czemu- tak im doradzasz ^^
    Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tylko na zdjęciu wyglądają. wcale nie są długie ;) powinny być dłuższe ;)

      Usuń
  3. Ja muszę spróbować moje zagęścić, bo niestety przerzedziły się. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowie wlosow to powazna kwestia, ale u meduzy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie SPA naszym włosom też by się przydało ale czemu nam się tak nie chce xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy też byłyby wdzięczne za SPA. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj przydało by się i moim włosom . :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie ci z kręconymi włosami <3

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba potrzebują podcięcia o kilka cm. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że one co chwilę tego potrzebują. a to zawsze trochę ból. i zanim odrosną to zdążą się postrzępić i taka syzyfowa robota ;)

      Usuń
  10. Kręcone ładnie wyglądają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...