piątek, 18 września 2015

Najdziwniejsze rzeczy, które zjadł mi pies

Co najdziwniejszego zjadł twój pies? Bo mój całkiem sporo. Aż postanowiłam stworzyć listę najdziwniejszych rzeczy, które zjadł mi pies. I pisząc zjadł, nie mam na myśli poobgryzał czy roztargał. Zjadł to zjadł. Co najmniej 50% przedmiotu zostało pożarte. A to są rzeczy, które pies zjadł mi tylko w domu. Co zjadła poza domem to nawet pisać nie będę. 

A tak niewinnie wygląda ;)
  • Zapalniczka. Ktoś się bardzo wkurzył o to ;)
  • Fotel. I nie że poobgryzała. Piccola ten fotel zjadła już w połowie. Serio. Połowy fotela nie ma. Ja nie wiem, jak ona to zrobiła. No i nie mam gdzie siedzieć przy okazji. 
  • Maszynka do golenia. Tak, z żyletką. Za pierwszym razem prawie zeszłam za zawał. Malutki szczeniak zjadł żyletkę. Później poczytałam w internecie, że nie tylko mój pies ma takie zadatki na cyrkowca. 
  • Krem powiększający usta. Bo to mała pięknisia jest.
  • Tusz do rzęs. Patrz wyżej. Tylko nie doczytała, że to jest do rzęs, a nie do pyszczka. 
  • Kabel od internetu. No dobra. Kabel tylko przegryzła. Myślę, że to było specjalnie. 
  • Faktura. Chyba uznała ją za bzdurną i postanowiła zlikwidować. 
  • Karta z kodami jednorazowymi do banku. Taka młoda, a już chce mieć kontrolę nad finansami. 
  • Szczoteczka do zębów. Piccola regularnie pożera szczoteczki do zębów. W całości. I bardzo lubi. 
  • Własne zabawki. Standard. Najpierw się trochę pobawi, później poobgryza, a na końcu zjada. Dość skuteczna taktyka, żeby wciąż dostawać nowe. 
  • Okulary przeciwsłoneczne. "Hej, to się zakłada na głowę a nie je".
  • Igły do tatuażu. Znowu jakieś zadatki na fakira albo skłonności do samookaleczeń. 
  • Długopisy. Niezliczoną ilość długopisów. Nigdy nie mamy czym pisać. 
  • Drewniane rączki do otwierania szafek. Bardzo nam to utrudniło życie. 

I to jest tylko to, o czym ja wiem. Podejrzewam, że gdyby Piccola się przyznała to lista byłaby dwa razy dłuższa. Co na to weterynarz? A wasze psy też jedzą wszystko co jadalne i niejadalne? Jakaś rada poza "dawać psu jeść"? ;)


Zobacz też: 

9 komentarzy:

  1. O matko :O Twój pies powinien do jakiegoś cyrku jak żyletki i igły zjada :P Mój to na szczęście tylko pluszowe misie od czasu do czasu, no i raz zjadł po części bieliznę mojej siostry (czystą, żeby nie było!)- nie wiem co to o nim świadczy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Za madrej opiekunki to ten pies nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu? Jak? nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zeby za jakis czas na skret jelit nagle sie piccola nie przekrecila ;) jeszcze male rzeczy to sie przecisna, ale wieksze czy podluzne zwlaszcza moga utkwic w niej...i bedzie przykro...

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha. :D Mój pies zjadł wykałaczkę, gumkę do włosów i chyba kawałek ładowarki. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To ona jeszcze żyje?:) Faktycznie Twojemu psiakowi sklepowe karmy nie straszne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój pies tylko kradł mojemu tacie śrubokręty, ale na szczęście ich nie jadł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klusia zjadła podręcznik do fizyki czy czegoś tam z lat młodości mojego Taty i trochę kapci, a Ptysia regularnie pożera mi majtki.
    Z bardziej jadalnych rzeczy: przysmakiem pierwszej jest kiszona kapusta, a drugiej mleko i ser, najlepiej żółty. Hmm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój piesek jak był mały zjadał namiętnie kapcie. Po dokładnym rozdrobnieniu. I podgryzał podszewkę kołdry (zwłaszcza w tzw. "nogach", gdzie sypiał). Pomijam wszelkie owoce i warzywa z ogródka...

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...