środa, 30 września 2015

Książka kontra film

Książka czy film? Wolisz czytać czy oglądać? Ja jestem wielką miłośniczką książek i zdecydowanie bardziej wolę je od filmów. Nie znaczy to, że nie lubię filmów. Też lubię. Po prostu w czytaniu książek widzę więcej zalet. Książka jest dla mnie bardziej atrakcyjna od filmu. Przedstawiam 9 powodów, dla których wolę czytać książki niż oglądać filmy.



1. Na filmach zasypiam. Nie zawsze, ale na tyle często, żeby uznać to za pewną regułę, a nie wypadek przy pracy. I nie ma to związku z nudną fabułą. Potrafię zasnąć zarówno na ciekawym filmie jak i na nudnym. Zdarzyło mi się zasnąć podczas jedzenia. Nigdy natomiast nie zasnęłam podczas czytania, chociaż przebiłam się przez kilka bardzo nudnych książek (studia, szkoła). Czytanie książki wymusza na mnie skupienie. Podczas filmu zdarza mi się odpłynąć. Myślami albo w ogóle do krainy snu. I to jest jedna z największych zalet książki, że czytanie wymaga więcej wysiłku i skupienia. Dla niektórych to może być właśnie wada, ale dla mnie zaleta. Oglądanie filmów jest zbyt mało angażujące i dlatego tak często zdarza mi się zasypiać na filmach czy z jakiegoś innego powodu nie dokończyć oglądania. Jeżeli chodzi o książki, to kończę 80-90% rozpoczętych. W przypadku filmów będzie to najwyżej 30%. 

2. Książkę można czytać (prawie) wszędzie i (prawie) zawsze. Nie wymaga internetu, sygnału telewizyjnego ani nawet prądu. Wystarczy jakiekolwiek światło do czytania. Książkę mogę sobie czytać w autobusie, na łące, w wannie (tzn. mogłabym, gdybym ją miała, mogę pod prysznicem), w szpitalu, no wszędzie. Jest wygodna, nieinwazyjna, nie emituje nic co mogłoby komukolwiek przeszkadzać, nie wydaje dźwięków, nie nagrzewa się. Spotkałam się z zakazem wchodzenia z lodem, z psem, z telefonem, ale z książką nigdy. Książkę mogę zabrać ze sobą praktycznie wszędzie i czytać prawie zawsze nikomu przy tym nie przeszkadzając, a jednocześnie zachowując całkowity kontakt z otoczeniem (nie to co film z tabletu na słuchawkach). Książka nie zawiesza się, nie rozładowuje ani nie zużywa energii. Zawsze jest gotowa do użytku. 

3. Książka trwa dłużej. A to oznacza więcej przyjemności. Kilkaset stron wspaniałej lektury to przynajmniej kilka dni spędzonych na czytaniu. W przypadku filmu sprowadza się to do 2-3 godzin. Po co tak skracać sobie przyjemność? Jaki w tym sens?

4. Książka daje większą swobodę działań. Z książki łatwo robić notatki. Wystarczy ołówek lub zakładki. Dowolnie można się cofać, do różnych fragmentów i wracać. Cofać i wracać. Odbywa się to znacznie sprawniej, niż podczas przewijania filmu. A nie każdy film mamy możliwość sobie poprzewijać. A książkę zawsze, każdą. Łatwiej też pomijać nudne fragmenty. Czytanie książki pozwala na większą swobodę i dowolność. Można np. zacząć od końca. W przypadku oglądania filmów nie bardzo. 

5. Książka ma wiele zastosowań i jest bardzo praktyczna. Można się nią powachlować, zabić muchę, zabezpieczyć dokumenty przed wiatrem, a nawet może służyć do samoobrony.

6. Książka pozwala dojść do głosu wyobraźni. Film daje nam wszystko kawa na ławę i nic nie możemy sobie wyobrazić po swojemu. Ktoś narzuca nam wygląd bohaterów i otoczenia. A ja uwielbiam opisy i uwielbiam wyobrażanie sobie opisanych scenerii. 

7. Książka jest bardziej naturalna i zdrowsza. To szczególnie ważne dla kogoś, kto cały dzień gapi się w monitor lub tkwi ze słuchawkami na uszach. Książka daje wytchnienie od tej całej technologii i sztucznych impulsów. 

8. Książka jest trwalsza i dożywotnio aktualna. Sprzęt się psuje, wymaga wymiany, aktualizacji. A książka raz kupiona działa już zawsze. I nic się jej nie stanie, jak spadnie z drugiego piętra. Może trochę ucierpieć wizualnie, ale wciąż spełnia swoją funkcję. I prędzej książka przeżyje zalanie kawą niż komputer czy telewizor. Książka nawet po 30 latach wciąż czyta się tak samo dobrze, a oglądanie filmu na 30 letnim telewizorze to już o wiele gorsza jakość. 

9. Książka jest kompletna. Film, żeby go obejrzeć potrzebujemy jeszcze dodatkowego narzędzia (telewizor, komputer, telefon). Film sam w sobie jako film zapisany na nośniku (płyta, plik, pendrive) jest kompletnie niezdatny do użycia, jeżeli nie posiadamy specjalnego narzędzia. A książka jest zarówno nośnikiem jak i narzędziem. Dwa w jednym. O wiele prościej. 



Kiedyś padła taka apokaliptyczna wizja o końcu książki. Że już nikomu nie będzie potrzebna. Że wyprą ją filmy, ebooki, audiobooki. Nic z tego. Nie ma takiej możliwości. Książka jest zbyt idealna, żeby można było z niej zrezygnować lub czymś ją zastąpić. Zarówno film, ebook jak i audiobok to pożyteczne urozmaicenie i uzupełnienie. Moim zdaniem żadna konkurencja dla tradycyjnej książki. Książka ma zbyt wiele zalet, których nowoczesne technologie niestety nie są w stanie osiągnąć.

Oczywiście to nie jest tak, że ja jestem jakimś technofobem czy przeciwniczką filmów. Nic takiego! Też je lubię. Po prostu wolę książkę i częściej wybieram książkę. Bo jest dla mnie wygodniejsza, co opisałam w powyższych 9 punktach. Nie kwestionuję przy tym zalet filmów, bo też je mają (np. kiedy nie mogę zasnąć nic tak nie działa jak puszczenie jakiegoś filmu).

Zobacz też:

14 komentarzy:

  1. Książka przede wszystkim jest klimatyczna;)
    Także preferuję książki- wydaje z powodu punktu szóstego. Myślę, że pod tym względem film nigdy książki nie przebije:))
    Też uwielbiam sobie wyobrażać bohaterów, scenerię, miny, gesty, przedmioty... Wszystko.
    Też lubię filmy, ale to zdecydowanie nie to samo.y

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę czytać. Mam tak, że jak obejrzę film to nie przeczytam książki, a na odwrót owszem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki to świat wyobraźni dlatego zdecydowanie wolę poczytać ;)
    Filmy wybieram często gdy jestem zmęczona-jako 'usypiacz' ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak piszesz - książki pobudzają wyobraźnię, a sama przyjemność z czytania trwa dłużej, niż około 2 godziny filmu. Ja ogólnie mam taką zasadę - jak coś jest i w postaci książki, i w postaci filmu, to najpierw czytam, a potem oglądam, no i oczywiście książka jak zwykle wygrywa :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pytanie książka czy film? Zawsze odpowiadam Obie :D. Po przeczytaniu książki, świetnie ogląda się filmy i patrzy na rzeczy, które reżyser wyobraził sobie inaczej :). Cieszę się, że żyje w czasach gdzie mam wybór i coraz więcej jest ekranizacji książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka służy do samoobrony! Otóż to, można uderzyć przeciwnika w twarz, i ten książkowy liść może być bardziej soczysty od tego ręcznego. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem fanką obu, ale książki świetnie pobudzają moją wyobraźnie, uspokajają i odrywają od rzeczywistości:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy wpis :). Ja w którymś z wpisów skupiłam się na książce i ebookach. Jak jesteś ciekawa zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To, że książka jest kompletna to ogromny plus, też często przysypiam na filmach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście nikt mnie nigdy nie zmusił do wybierania.
    Książka i film! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez wolę czytać, ale niestety w trakcie roku akademickiego nie zawsze mam możliwość oddać się od A do Z lekturze także w tym czasie pada częściej na filmy, ale w wakacje i święta nadrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez wolę czytać, ale niestety w trakcie roku akademickiego nie zawsze mam możliwość oddać się od A do Z lekturze także w tym czasie pada częściej na filmy, ale w wakacje i święta nadrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście wyczerpałaś wszystkie możliwe powody czytania książek :) Ja jestem obecnie bardziej kinomanką, niż czytelniczką, więc u mnie zawsze wygra film- chyba że NAJPIERW przeczytam książkę, a potem obejrzę film (tylko w takiej kolejności) :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...