środa, 16 września 2015

Jesień - czas życiówek

Oto nadchodzi wielkimi krokami jesień - czas życiówek. Dlaczego właśnie teraz najłatwiej jest pobić swój biegowy rekord? Czemu jesienią pada najwięcej życiówek? Biegowa tajemnica jesieni. Wydaje mi się, że ją rozwiązałam. Jest przynajmniej pięć powodów, dla których jesień to czas życiówek. 




1. Po pierwsze: długie przygotowania. Jesienią biegacz ma za sobą całą przebieganą wiosnę i lato. Teoretycznie zimą też można biegać, i ludzie to robią, i ja też, ale wiem jak to wygląda naprawdę. Dopiero wraz z nadejściem wiosny treningi przybierają na intensywności. Latem, pomimo upałów, z tego co obserwuję również sporo się biega. I na jesień ma się naprawdę znaczną ilość kilometrów w nogach. 

2. Po drugie: niższa temperatura. Po upalnym lecie jesienne chłody są mega wytchnieniem. Czasami wystarczy już samo ochłodzenie, żeby tak z marszu przyjść na parkrun i zrobić życiówkę. Temperatura ma ogromne znaczenie. Kiedy jest gorąco biega się trudniej. Kiedy się ochłodzi człowiek nawet nie wie kiedy pobija rekord. 

3. Po trzecie: więcej zawodów. Wydaje mi się, że to właśnie na jesień przypada największa liczba biegów. A prosta logika mówi, że im więcej biegów, tym większa szansa, że w którymś pobijemy rekord :)

4. Po czwarte: ostatni dzwonek. Jesień to jest ostatni czas w roku, żeby jeszcze coś zdziałać i pobić jakiś rekord. Zimą zrobienie życiówki jest praktycznie niemożliwe (chyba, że panuje jesienna aura, ale wtedy to żadna zima tylko jesień ;)). Ograniczony czas potrafi skutecznie zmotywować. 

5. Po piąte: jesienny strój do biegania jest najwygodniejszy. Zimą musimy założyć kilka warstw. Oczywiście nasze ubrania są wygodne, ale jednak to nie jest to samo. Zawsze czujemy, to co mamy na sobie. Przynajmniej ja. Ciężko też sprytnie rozegrać sprawę z nakryciem głowy. Bez wieje po uszach. W nakryciu z kolei gorąco i głowa się poci. Tak źle i tak niedobrze. Latem za to też nie jest tak kolorowo, bo ze względu na temperaturę prawie zawsze muszę mieć pas z bidonem. I nawet jeżeli mnie nie zwalnia to jednak jakoś tam minimalnie wpływa na komfort. I w takich typowo letnich, króciutkich spodenkach często przy dłuższych biegach uda mi się o siebie ocierają, co skutkuje prawie niewidocznych, ale dość bolesnym podrażnieniem. Jesienią nie ma tych problemów. Jesienne ubranie biegowe jest najwygodniejsze. 


Ja znalazłam tyle. Może ktoś znajdzie więcej. Szukajcie i podzielcie się w komentarzu. Jesień naturalnie wydaje się być najlepszą porą na bicie rekordów. Życiówki to jest właśnie kolejny powód, dla którego lubię jesień.

11 komentarzy:

  1. Drugi punkt chyba najważniejszy. Przed latem nie wierzyłem w tabelę, w której czarno na białym były podane utracone sekundy w zależności od temperatury powietrza. Po kilku startach w upale, w tym jednym w południe t>30'C w cieniu szybko zrozumiałem, że to jednak jest prawda :)
    Co ciekawe z piątym punktem chciałem dyskutować ale gdy doczytałem o otarciach na udach natychmiast przyznaję Ci rację! Po 21km jeszcze wszystko było ok. Ale dzień po, gdy sobie rzeczone miejsca obejrzałem to już tak śmiesznie nie było :)
    Miłego biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w tabele też nie wierzę, ale widzę po sobie jak biegam w upale a jak w normalnych temperaturach.

      Usuń
  2. O tak, temperatura jesienią jak najbardziej sprzyja jakiejkolwiek aktywności fizycznej :) i mimo, że jesieni i zimy nie lubię, bo jestem zmarźluchem, to i tak wolę ćwiczyć/biegać wtedy niż w pełni lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego się ćwiczy! żeby było cieplej :P

      Usuń
  3. Mi zwykle na wiosnę najlepiej biło się życiówki, ale zobaczymy jak będzie tej jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy chyba, że zimą naprawdę ciężko i uczciwie trenujesz :)

      Usuń
  4. to nic tylko życzyć tego o czym piszesz w tytule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale będzie wstyd, jak się okaże, że jednak nie ;)

      Usuń
  5. Ja w tym roku mam 3 życiówki za sobą, ale myślę nad jeszcze jedną na półmaratonie. Cieszę się, że upały zelżały i idzie jesień. Masz rację, że wtedy najlepiej się biega.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście pogoda tylko zachęca do biegania nie licząc wczorajszego dnia. Ja dziś na pewno swoje buty do biegania trochę wyeksploatuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię ubierać na siebie wielu wartw :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...