sobota, 26 września 2015

Google nie gryzie, czyli nie chce mi się tobie pomóc

Google nie gryzie. Se ku... poszukaj. Wujek google wita. Oto najczęstsze odpowiedzi na pytania zadawane w internecie. Na pytania zadawane offline można usłyszeć odpowiedzi typu: sprawdź sobie w encyklopedii/książce/instrukcji/ulotce. Albo włącz google. A później dziwota, że tylu mamy samozwańczych specjalistów: lekarzy, mechaników i prawników. Bazujących na wiedzy znalezionej gdzieś w internecie. Poprzez wyszukiwarkę (najczęściej google). I pretensje o ludzką głupotę, że sam się leczy, sam grzebie w elektryce i sam(a) sobie rzęsy przedłuża. 

Źródło: pixabay.com

Jak można być tak głupim i nieodpowiedzialnym, żeby zabierać się za coś, o czym nie ma się pojęcia jedynie na podstawie tego, co się wyczytało w internecie? (Zamiast zapytać kogoś, kto się na tym zna, kto się w danej branży specjalizuje). 

Jak można być tak leniwym i niesamodzielnym, żebym pytać jak coś zrobić. (Skoro w dzisiejszych czasach odpowiedź można sobie bez problemu wygooglować).


Google nie gryzie. A może jednak. Jeżeli ktoś zadaje nam pytanie, a my znamy na nie odpowiedź, to może jednak warto mu jej po prostu udzielić zamiast odsyłać do wyszukiwarki. Albo postawić sprawę szczerze i powiedzieć wprost: nie chce mi się tobie pomóc. 

15 komentarzy:

  1. albo.. niewiem jak Tobie pomóc:) bo i tak często bywa... a prawda jest taka, że za te wypowiedzi w internecie odpowiedzialni sa tylko ludzie, niekoniecznie specjaliści od konkretnej dziedziny... Wiec lepiej na nie uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co innego pytac o cos, co rzeczywoscie lepiej wyjasni specjalista. Ale jak ktos np mi zadaje na blogu o odchudzaniu sie pytanie "a co to jest dieta kopenhaska" to szczerze co ja mam mu, k... odpowiedziec. Serio, wtedy to latwiej dla osoby zainteresowanej sprawdzic to w google. I nie, ze potem sie pojawiaja dalsze pytania, czy warto, czy sama na takiej diecie jestem, co jem. Tylko w ogle, ze co to jest. Jest wiele zagadnien, na ktore szybciej jest samemu wpisac pytanie w google i ma sie odpowiedz, a nie czekac, az osoba ktora pytamy nam odpisze. A sa dziedziny ktore trzeba tlumaczyc, na ktore nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wtedy ja rozumiem ze google to malo. Sa rozne rodzaje pytan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat tak mam, że zazwyczaj uwielbiam ludziom odpowiadać. jeżeli tylko coś wiem, bardzo chętnie to powiem/napiszę. no bo czemu nie? myślę, że czasami ludzie zadają takie "oczywiste" pytania nie tyle, żeby uzyskać odpowiedź (bo rzeczywiście mogą wpisać w wyszukiwarkę), tylko żeby nawiązać bądź podtrzymać kontakt. a nawet jeżeli faktycznie są leniwi i nie chce im się sprawdzić, to nie jest moim zadaniem ich wychowywać. to ich problem ;) ja z chęcią odpowiem, bo lubię odpowiadać :)

      Usuń
    2. i na przykład nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś w komentarzu pyta się mnie np. co to są interwały, a ja odsyłam go do googla. uważam, że to byłoby trochę niegrzeczne (nie wspominając o tym, że to taki strzał w stopę, zamiast zatrzymać czytelnika to go wyganiam ;)).

      Usuń
    3. Na blogspocie z tego typu pytaniami sie na szczescie nie spotkalam ale tam w innym moim miejscu to zwykle pisze "wikipedia: cytat". Uwazam, ze jezeli ktos chce nawiazac lub podtrzymac kontakt to zadaje sensowne pytania, realnie nawiazujace do tematu i wprowadzajace do dyskusji, takie konstruktywne. Od razu widac kto rzeczywiscie chce popisac o czyms, a kto pisze nie uzywajac mozgu.

      Usuń
  3. Tylko jeśli moja odpowiedź na pytanie: "Daj przepis na zupę z dyni!", brzmi: "Gotowałam na podstawie przepisu ze strony lidla", to czy lenistwem nie będzie czekanie, aż wrócę do domu wygoogluję przepis, prześlę mailem, zamiast zrobić to samemu? Bo na pewno nie oczekiwaniem na specjalistyczną pomoc ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie gdybym zamąciła o co mi chodzi to właśnie tu jest podany idealny przykład.

      Usuń
    2. pewnie trochę lenistwem ;)

      chociaż... jeżeli tam jest kilka przepisów. albo ktoś zwyczajnie nie do końca ogarnia internet (np. moja mama). zawsze łatwiej jest znaleźć coś, co się już raz znalazło i wiedząc, czego się szuka. dla mnie niektóre rzeczy są oczywiste, ale jak widzę ile problemu sprawiają np. własnie mojej mamie to odechciewa mi się odsyłać ją do wyszukiwarki, bo wiem że spędzi pół godziny męcząc się nad czymś, co ja bym zrobiła w dwie minuty. a mogłaby w tym czasie już zupę gotować ;)

      Usuń
    3. Jak wiem ze mam do czynienia z taka osiba to spoko ale jak wiem, ze ktos lepiej ogarnia ode mnie net, a przpis jest jeden i ja o tym wiem ze jedne, to kurde no. A jak sa dwa, to np pisze, ze ktorys konkretny lub juz rzeczywiscie podaje link. No mowie, serio, zalezy.

      Usuń
  4. Mam pytanie na ktore ciezko mi znalesc odpowiedz w wyszukiwarce.
    Czy polmaraton w jakies 2h20min to bedzie oznaka dobrej kondycji czy wrecz przeciwnie?:>
    Bo mysle, ze na tyle by mnie bylo stac za miesiac tylko czy to nie jest raczej obciach jak mnie stare baby beda wyprzedzac o 20 minut?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko znaleźć odpowiedź w wyszukiwarce, bo to jest pytanie z cyklu tych o opinię ;) dla jednego to będzie całkiem niezły czas, a dla innego kiepski. zależy. dla niektórych sam fakt przebycia 21 kilometrów jest wyczynem. do tego dochodzi też kwestia Twoich możliwości. inaczej się patrzy na wynik 20 czy 30 latka a inaczej na wynik emeryta. jeżeli te "stare baby" biegają i trenują to jest szansa, że Cię wyprzedzą ;) ale inaczej się patrzy na zawodowców czy regularnie trenujących amatorów, a inaczej na debiutantów.

      moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak obciach. każdy biegnie tak, jak da radę. albo tak, jak ma ochotę (bo może da radę szybciej, ale nie chce się tak męczyć). już sam fakt wystartowania w półmaratonie jest godny podziwu. :)

      Usuń
    2. Mam znajomego, co przbiegl maraton w gruubo ponad 5h, a gosc mlody, szczuply, zapowiadal to miesiace temu , a i tak mu wszyscy gratulacje skladali, wiec z takim tempem to ty jestes strus pedziwiatr i koniecznie wystartuj, bo do wiosny sie moze biegania odechciec i wcale nie bedzie lepiej.

      Usuń
  5. Ja bardzo często korzystam z wyszukiwarki zanim zapytam, bo a nuż ta odpowiedz gdzieś jest, pytam gdy już kompletnie nie mogę tego znaleźć. Ale tak jak Ty mam mamę, która nie do końca ogarnia, chociaż się stara. I wiem, że są ludzie, dla których warto odpowiadać nawet na oczywiste pytania, bo może do znalezienia odpowiedzi trzeba przeczytać cały artykuł (ja korzystam z ctrl+f szukając frazy), żeby znaleźć to jedno interesujące nad zdanie, a czasami nie warto. Przy czym zgodzę się, że tak jak piszesz: w Internecie nie każda odpowiedz jest uczciwa, nie zawsze ludzie szkiełka się prawdą. Dlatego gdy odpisuje bloger to przynajmniej bierze odpowiedzialność za swoje słowa i za porady. Dlatego odpowiedzi nie anonimowe są bardzo cenne:)
    Co nie zmienia faktu, że nawet jak już komuś zaufamy (czyjejś wiedzy, intuicji, zdaniu), to warto poświęcić chwilkę, jeżeli ogarniamy googla, aby pewne rzeczy porównać, sprawdzić w innych źródłach. Niekoniecznie kwestionować, ale można znaleźć potwierdzenie pewnych teorii. Osobiście lubię, gdy autor wpisu/artykułu podaje źródła, dokumentuje postępowanie zdjęciami, pisze o osobistych doświadczeniach, a radząc komuś podpisuje się. Może jestem małostkowa, ale opiniom anonimów nie ufam tak do końca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mnie denerwuje takie odsyłanie do google. bo gdzie wtedy miejsce na relacje między ludzkie, gdzie możliwość pomocy i wsparcia. Często wiem, że mogę sama coś sprawdzić ale i tak pytam męża. Lubię jak mi pomaga, chcę aby czuł się potrzebny, to zbliża.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, myślę, ze bardzo dużo zależy od ilości takich zapytań, na które odpowiedź można znaleźć w googlach. Bo o ile dostaniesz takich pytań 2,3 w ciągu dnia, to jeszcze można poświęcić trochę czasu. Ale ostatnio np. oglądałam filmik Włodka Markowicza, w którym mówił, że na niektóre pytania odpowiada "google it". I wcale mu się nie dziwię, bo jeśli dostaje takich pytań ze 100 dziennie i wszystkie można znaleźć na wikipedii, to chyba byłoby mi przykro, że ludzie nie szanują mojego czasu.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...