czwartek, 3 września 2015

Biegowe podsumowanie sierpnia 2015

Sierpień był raczej miesiącem odpoczynku od biegania i regeneracji. Przebiegłam tylko 90 km, czyli prawie dwa razy mniej niż w lipcu. W sierpniu zaliczyłam jeden parkrun i dwa razy byłam na zajęciach BBL. Nie wiem, czy to przez upały, ale wyjątkowo ciężko było mi zmotywować się do biegania. 




Jak widać na poniższych zrzutach z endomondo w sierpniu właściwie niewiele się działo. Mało kilometrów, mało treningów. Z ciekawszych spraw, to wpadłam na pomysł, żeby z parkrunu wracać biegiem, a nie autobusem. Trochę dlatego, że wstydziłam się do niego wsiadać taka spocona ;) I dzięki temu dowiedziałam się, że z Błoń do domu mam około 10 km. Powrót plus 5 km parkrun dawało piękne 15 km. I to był najdłuższy dystans, jaki przebiegłam w sierpniu. Zrobiłam to dwukrotnie. 



Biegałam głównie w soboty. Wszystkie wtorki, czwartki i niedziele były absolutnie wolne od treningów. Oczywiście całkiem możliwe, że nie leżałam wówczas plackiem ani nie ślęczałam przy komputerze, ale teraz już nie pamiętam, co robiłam ;) Na 31 dni w miesiącu biegałam tylko w 9 dni. Słabo, ale widocznie tego właśnie mi było trzeba. Odpoczynku, może po prostu lenistwa. Wciąż będę się upierać, że lepiej ćwiczyć za mało niż za dużo

Kliknij, aby powiększyć


Kliknij, aby powiększyć
Tempo wciąż nie powala i oscyluje wokół 6:00-6:30 min/km. Trochę szybciej biegam jak się wkurzam. Wiadomo, że lepiej się nie wkurzać, bo to szkodzi. Ale jeżeli już się zdarzy to lepiej tak radzić sobie ze złością, poprzez sport, a nie jakieś używki czy agresję. Na zawodach biegam minimalnie szybciej, ale ogólnie w kwestii prędkości stoję w miejscu. Nie wiem na ile wynika to z ograniczeń fizycznych, a na ile z tego, że ja po prostu nie lubię biegać szybko. Dlatego wybieram raczej dłuższe biegi, które pozwalają na mniejsze tempo. 


Z ciekawszych tekstów na blogu w sierpniu napisałam:

Zapraszam równie na mój fanpage na facebooku: Abakercja - biegam szpagatami. Jeszcze nie do końca ogarniam fejsa, ale staram się coraz bardziej. 

A tutaj znajdują się linki do moich artykułów, które napisałam dla Biegam Bo Lubię: Poradnik biegacza: przydatne artykuły. Jest m.in. o bieganiu w lesie, wstydzeniu się biegania, ile kosztuje bieganie i co jeść przed bieganiem. 

5 komentarzy:

  1. Ja chyba tez niebawem podbije fejsa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie akrobacje! No ale nazwa bloga zobowiązuje :D
    A co do biegania - te wakacje zdecydowanie nie służyły bieganiu. Nazbierałaś mnóstwo energii, a jak tylko będzie chłodniej, to zobaczysz, że chęć do biegania wróci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem trzeba się zrelaksować i odpocząć od całej tej sportowej gorączki. Sierpień był świetnym wyborem, bo upały były niemiłosierne ;)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...