środa, 23 września 2015

5 sposobów jak szybko poczuć się lepiej i ładniej

Czasami zdarza się taki dzień, że czujemy się brzydkie. Włosy się nie układają, na twarzy wyskakują pryszcze, paznokieć się złamie, a o samopoczuciu w ogóle nie wspominając. Nawet najpiękniejsza, mądra i zadbana kobieta czasami może mieć doła i czuć się po prostu brzydka. Paskudna, okropna i nieatrakcyjna. Na szczęście szybko i łatwo można temu zaradzić. To są takie drobnostki, detale, które bardzo dużo zmieniają. Czasami wystarczy tak niewiele, żeby wyglądać lepiej, a przede wszystkim lepiej się czuć.



1. Szminka. Nie ważne czy malujesz się na co dzień czy chodzisz bez makijażu. Szminka zawsze działa. Czasami wystarczy jedno pociągnięcie ust i już nie musisz robić makijażu, bo szminka odwala całą robotę. Pomalowanie ust zajmuje dosłownie chwilkę i w większości przypadków nie wymaga później demakijażu, bo sama schodzi. Wybór odcieni szminek jest ogromy. Każda kobieta znajdzie przynajmniej kilkanaście stworzonych idealnie dla niej. Wiem po sobie, jak wielką różnicę robi pociągnięcie ust kolorem. Od razu +10 do samopoczucia i pewności siebie. 

2. Perfumy. Poprawiają nastrój, mogą dodać energii, pomóc się zrelaksować lub przywołać przyjemne wspomnienia. Psiknięcie się perfumami to dosłownie dwie sekundy. I te dwie sekundy mają znaczenie. Nawet jeżeli mam średnią fryzurę i stare buty, to perfumy pomagają mi poczuć się piękną. Długo nie stosowałam perfum i bardzo szkoda. Dopiero niedawno odkryłam, jak duże znaczenie mogą mieć zapachy. 

3. Pomalowane paznokcie u stóp. Świetnie stwarza pozory bycia zadbaną nawet jeżeli masz nieułożone włosy i chwilowe problemy z cerą. Pomalowane paznokcie u stóp od razu inaczej wyglądają. Od razu człowiek inaczej się prezentuje. Pedicure ma tę przewagę nad manicurem, że jest trwalszy i można go robić znacznie rzadziej. Lakier na dłoniach ciągle odpryskuje, a na stopach potrafi się trzymać bardzo ładnie i długo. Warto pomalować paznokcie u stóp.

4. Kolczyki. Potrafią zrobić całą stylizację. Najprostszy strój dzięki odpowiednio dobranym kolczykom nabiera charakteru. Ich założenie to żaden wysiłek, a potrafią dodać nieco urody i pewności siebie. 

5. Rozpuszczone włosy. Czasami wystarczy jedynie rozpuścić włosy, żeby poczuć się ładniej. Tymi włosami można również zakryć twarz, co nieco podnosi komfort u osób skrytych i nieśmiałych. Ja jestem wielką miłośniczką rozpuszczonych włosów. Tak po prostu. Bez żadnej specjalnej fryzury. Rozpuszczając włosy szybko możesz całkowicie odmienić swój wygląd. A często również i samopoczucie. 


Oczywiście nie powinnyśmy opierać swojego samopoczucia i samooceny wyłącznie na wyglądzie. Nie ma jednak co ukrywać, że uroda ma dla kobiet znaczenie. Nic w tym złego, o ile troska o wygląd zewnętrzny nie przysłoni wszystkiego innego. Czasami takie proste, drobne i może nieco "próżne" sposoby są najskuteczniejsze. A o to właśnie chodzi. Żeby poczuć się lepiej. I wtedy można już podbijać świat, robić rzeczy wielkie i mądre. 


A Wy macie jakieś sposoby, żeby błyskawicznie poczuć się ładniej i lepiej?

Zobacz też:

21 komentarzy:

  1. W kwestii kolczyków to u mnie całą robotę robi clicker w moim septum :D Nawet makijażu nie robię intesywniejszego, bo starczy, że on jest wielki :D

    Zgadzam się co do szminki, kocham po prostu <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jem snickersa i od razu czuje sie lepiejx D


    haha nie no żartuje :) Kąpiel , świece , maseczka xD i 30 minut lepszego samopoczucia od razu zapewnione.


    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Z perfumami i pomadką masz racje:) Mi humor poprawiają najszybciej dzieciaki. Tekst w stylu: Jesteś moją ulubioną mamusią działa cuda

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio właśnie mój makijaż ograniczał się do pomadki ochronnej i tylko tyle. :D
    Ale włosy rozpuszczone dodają uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Założyć ładne, kobiece ubranie i obcasy - od razu +100 do dobrego samopoczucia :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie dlatego najlepiej sie poznawac z kobietami pod prysznicem.
    Inaczej to jest jedno wielkie oszustwo:>

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z radami :) Pomalowane paznokcie, szminka i humorek od razu poprawiony :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Rada co do włosów przyda się na uczelni, kiedy po kilku nudnych wykładach czujesz się jak potwora, która nie zasłużyła na taki los i chcesz zmienić cokolwiek w swoim życiu. Wtedy rozpuszczę włosy. Albo je zwiążę, jeśli będą rozpuszczone.

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak szminka dodaje do pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zawsze czuję się lepiej, kiedy wciągnę tabliczkę czekolady :D ale to tylko chwilowa poprawa nastroju bo zaraz po niej przychodzi ta chwila, kiedy mam wyrzuty sumienia, bo niestety nie idzie w cycki i d... rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam rozpuszczone włosy. Jestem jak najbardziej za szminką i perfumami :)
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się że czasami trzeba tak niewiele, żeby zmienić wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam zajęcia w szpitalach, więc o manicure i biżuterii mogę zapomnieć :D ale od razu czuję się lepiej, kiedy nakładam małe kolczyki :) i to prawda, pomalowanie paznokciu u stóp naprawdę poprawia humor :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post, bardzo miło się czytało:) W 100% podpisuję się pod radą o szmince;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie pomaga po prostu świadomość, że to tylko w mojej własnej opinii wyglądam źle, bo prawdopodobnie wyglądam tak jak zawsze, czyli dobrze ;) Zastanawiające swoją drogą, skąd to się bierze. A rozpuszczone włosy rzeczywiście dodają sporo kobiecości, ale dla mnie są mało wygodne i dlatego trzymam je na specjalne okazje, ostatnio wolę sobie poprawiać nastrój zaplatając je w jakiś bajerancki warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie zawsze pomagają pomalowane paznokcie i tusz na rzęsach Ach, my kobiety😉

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie zawsze pomagają pomalowane paznokcie i tusz na rzęsach Ach, my kobiety😉

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie działa lekka warstwa podkładu na twarzy i maskara na rzęsach - to naprawdę robi ogromną różnicę. Ostatnio też kupilam sobie piękne dżinsy, klasyczne ale cudnie skrojone jakby na mnie. To też dodaje uroku i pewności siebie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie szminka nie działa, ale lekki makijaż już tak;P

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...