sobota, 1 sierpnia 2015

Sobotni dylemat: Parkrun czy BBL?

Parkrun czy BBL? - pytam się co sobotę. Codziennie musimy podejmować różne decyzje, a w sobotę rano zawszę muszę wybrać czy idę na Parkrun czy na BBL.





Parkrun
Parkrun to cotygodniowe biegi na 5 km z pomiarem czasu. W każdą sobotę o godzinie 9 na krakowskich Błoniach (i w paru innych lokalizacjach w Polsce i na świecie). Świetny początek dnia, dobry trening lub możliwość sprawdzenia swojej formy w biegu na 5 km. Zupełnie za darmo, bez żadnych wcześniejszych deklaracji czy zapisów (zapisujemy się tylko raz na całe życie i na wszystkie parkruny na całym świecie i możemy przychodzić jak nam się tylko podoba). Wszystkie niezbędne informacje można znaleźć na stronie parkrun.pl

Parkrun - zalety*:
- jest co tydzień
- jest za darmo
- nie ma limitu startujących
- nie ma ograniczeń wiekowych
- można biec z psem lub z wózkiem dziecięcym
- dla dzieci jest Parkrunowe przedszkole czyli jedna prosta licząca nieco ponad kilometr
- duże podobieństwo do "prawdziwych zawodów"
- dość wiarygodny pomiar czasu
- woda na mecie
- jak ktoś upiecze ciasteczka to są ciasteczka ;)
- parkrunowy fotograf
- wolontariusze


BBL
BBL (skrót od Biegam Bo Lubię) to cotygodniowe treningi biegowe pod okiem prawdziwych trenerów z papierami (i pasją rzecz jasna przede wszystkim). W każdą sobotę o godzinie 9:30 w Krakowie na Placu na Groblach (i w paru innych lokalizacjach w Polsce i na świecie). Również świetny początek dnia i darmowy fachowy trening. Bez zbędnych formalności, bez specjalnych zapisów, po prostu przychodzisz i biegasz. Wszystkie niezbędne informacje można znaleźć na stronie biegambolubie.com.pl

BBL - zalety*
- jest co tydzień
- jest za darmo
- nie ma limitu uczestników
- nie ma ograniczeń wiekowych (chociaż z przyczyn oczywistych młodsze dzieci raczej nie biorą udziału w treningu tylko obserwują i się bawią)
- można zabrać psa a także trenować z wózkiem dziecięcym
- trening prowadzony przez zawodowych trenerów
- urozmaicony trening (interwaly, ćwiczenia na stabilność, zabawy biegowe, sprawdziany formy)
- dostępna toaleta
- minimum jeżeli chodzi o lans to jedno wspólne zdjęcie na koniec zajęć (ale zazwyczaj jest ich więcej, również w trakcie treningu)



Sobotni dylemat: Parkrun czy BBL?
Problem w tym, że ciężko jest o 9 przebiec Parkrun i zdążyć na 9:30 na BBL. Chociaż na upartego da się. Mnie nawet raz się udało, chociaż spóźniłam się na BBLową rozgrzewkę. Ale przyjęłam, że rozgrzałam się na Parkrunie. Jednakże zaliczenie zarówno Parkrunu jak i BBL jest dla mnie lekkim wariactwem. W sensie, że muszę się spieszyć, a i tak się spóźnię ;) Wolę już zdecydować się na jedno. Z reguły chodziłam na treningi BBL, ale ostatnio coraz częściej mnie widać na Parkrunie. Wymyśliłam sobie, że sprawiedliwie będzie chodzić na zmianę: jeden tydzień BBL, a drugi tydzień Parkrun. Oczywiście wiadomo, że bez jakieś ścisłego trzymania się rozkładu. Jak będę miała ochotę na jedno bardziej to tam pójdę, nawet trzeci tydzień pod rząd.

Myślę, że warto uczęszczać i na Parkrun i na BBL. A na pewno warto przynajmniej raz spróbować każdego. Zawsze to jakaś odmiana. Ja niby lubię stałość i swoje rytuały, ale nie da się ukryć że czasami zmiana potrafi uczynić cuda. Zarówno pod względem fizycznotreningowym, jak i psychicznym.

A Wy co wybieranie? Parkrun czy BBL?

* Pisałam na podstawie własnych doświadczeń z krakowskiego Parkrunu i krakowskich zajęć BBL. W innych miastach może to wyglądać nieco inaczej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...